Przez jakiś czas nie było mnie na dogo i postanowiłam odświeżyć starsze wątki :) Wspaniale słyszeć, że u Was wszystko dobrze. Tak bardzo się cieszę, że Zosia trafiła właśnie do Ciebie. Chyba naprawdę byłyście sobie pisane :). Odwiedziłam własnie Zosi fotobloga i jej zdjęcie ze szczenięcego okresu utwierdza mnie tylko w tym przekonaniu. Była tak przesłodkim szczeniakiem - mimo to nikt jej chciał - później te nieudane adopcje - ONA PO PROSTU CZEKAŁA NA CIEBIE! :)