Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. dzodzo

    Czwarty

    To kremy też poproszę
  2. dzodzo

    Czwarty

    jesli juz mozna to chciałabym rękawiczki 21/22/25 oraz kremy 28 o ile sa w stanie nadającym sie na prezent? i mam pytanie o wielkosc narzuty nr 2
  3. Super bardzo sie ciesze i oczywiscie foteczki mile widziane
  4. Odgrzebalam watek bo corcia pamieta o Dudusiu o czasem pyta czy wiem co u niego.Czy sa jakies wiadomosci od chlopaczka?, mam nadzieje ze wszystko ok bo minal ponad rok od adopcji.
  5. popieram w 100%-ostatnio czesto zdarzalo sie, ze wystawiający bazarek proponował mi wysyłke kurierem.Niby fajnie, wygodnie.Nie dla kazdego.Kurier przyjeżdza w godzinach pracy-moze w duzym mieście jest inaczej ale u mnie akurat między 9-16.W tych godzinach na ogoł ludzie równiez pracuja i w domu nie przebywają.U mnie nie ma nikogo.Kurier moze sobie stukac,pukac i trabic.Raz, dosłownie raz zdarzyło mi sie, ze kurier zostawił awizo-na którym pisalo, ze moge sobie odebrać paczkę w siedzibie firmy kurierskiej 40km dalej...Czasem kurier zadzwoni a czasem ma w nosie albo ktos nie wpisal nr telefonu.Pocztę mam ulice dalej i codziennie koło niej przejeżdzam,wiec oczywiste jest ze wole przesyłke pocztowa.Jest cos takiego jak pw i zawsze udało mi się dograć wysyłkę z sprzedającym w sposób zadowalający-natomiast tez wkurzyłabym się jesli ktos uszczesliwiłby mnie na siłe kurierem.
  6. niestety jakis gnoj wyrzucil kolejnego malego szorsciaka....przy drodze krajowej u mnie,zastalam go dzis pod naszym "marketem" jak pojechalam do bankomatu. Jakies dziewczyny kupily mu jedzenie a potem zostal biedak na tym parkingu przed sklepem.Swiateczne porzadki czas zaczac:((((,jesli jutro jeszcze tam bedzie bede myslec jak mu pomoc,strasznie mily psiak.
  7. ok, udało się zmienić,dzieki! widze ze chodzi bez smyczki.pilnuje się?został Dudusiem?
  8. super,caly czas myślałam jak on się zaaklimatyzował i czy nie psoci a tu takie dobre wieści! przepraszam ale tytułu watku nie umiem zmienić.
  9. tytuł wątku zaraz sprobuje zmienić-nowe dogo jest dla mnie dziwne i nieogarnięte-edit:nie wiem jak? Dudusiu, kochany życze szczęścia całej rodzince, nie rozrabiaj za bardzo-troszkę możesz! i mam nadzieje, ze teraz zycie wynagrodzi ci ten samotny czas na ulicy. Niedawno maluszek nie wiedział co to cieple posłanko a teraz spi w łóżeczku, zuch chłopczyk-:) Anecik-dziekuje!
  10. cieszę się niezmiernie, po prostu serce mi się raduje na te wiadomości!.Obiecalam Dudusiowi, ze nie zostawię go na tej ulicy i dzięki Wam drogie dogomaniaczki a zwłaszcza anecik mogę spojrzeć w lustro bez wstydu.Dziekuje:-)
  11. szok,jaka metamorfoza niesamowita-pięknie mu w tej nowej odsłonie-i ten dizajnerski pędzel na ogonie:).Teraz tylko nowy domek by się przydal-nie smiem az tak marzyc ale chyba najfajniejszy byłby dla Dudusia taki z psim towarzystwem.Jak się błakał to niesamowiecie lgnął do innych psów,jak widać mógłby to być nawet kot-:)
  12. cudne zdjecie!jak już się młody wywala hydrantem do góry to już się poczul zadomowony:)
  13. trzeba przyznać, ze idealnie wkomponowal się w stado pod względem urody:)zadowolony bo bardzo lubi psie towarzystwo i zabaweczki jak widać tez.Ciekawe na ile lat ocenil go weterynarz?
  14. .....................................
  15. ja chyba tak jak Duduś nie wierze w to co się stało:),na dogo zaglądam już bardzo rzadko-głownie na bazarki,bo forum wymarlo.Na fejsie tez nie jestem aktywna, tyle co jako członek fundacji Nadzieja Dobermana,nie kolekcjonuje tam znajomych, nie udostępniam...wiec a w akcie desperacji zalozylam mu tu watek.I stał się cud,bo jak inaczej nazwac akcję, która potoczyla się dzięki dobrym ludziom tak szybko i tak szczęśliwie dla mojej malej znajdki.Jednak sila dogomanii nie minęla;-)
  16. jak przebiega aklimatyzacja niekrzesanego ulicznika;)?wszytsko ok?
  17. I pojechał maluszek...z całego serca dziękuje anecik za taką szybką akcję ratunkową a Czikiemu życzę, żeby znalazł najlepszy dom na swiecie.Czekamy na wieści razem z moją córcią,która bardzo się przejmowala losem psiaczka
  18. maluch siedzi u mnie w garażu i szczeka:)zgarnęłam go z ulicy wracając z pracy.Leżał po prostu centralnie na środku ulicy,juz myslalam ze rozjechany...ale przybiegł na cmokanie,z oporami wszedł na podwórku,potem już się rozanielił ale zamknięcie nie bardzo mu się podoba.Mały dziś pojedziesz po nowe życie,jestem very happy!
  19. dziś go nie widziałam ale wczoraj przyszedł z moją siostrzenica jak wracala ze szkoły,dala mu jeść.
  20. z tymi samochodami to dziwna sprawa.bo jak chodzi sam to nie goni-ale jak drugi raz bodajże towarzyszyl mi w drodze to chyba poczul się na tyle odważny przy mnie, ze startowal do każdego samochodu.Auta się zatrzymywaly,trąbiły.W końcu wracałam do domu okręzna drogą gdzie jeździ jak najmniej aut,bo nie miałam przy sobie nic na czym mogłabym o upiąc a balam się ze ktoś go rozjedzie.
  21. z moją 5-letnią córcią i grupą wrzeszczących przedszkolakow czul się dobrze,trzymal się z dzieciakami i towarzyszyl im w zabawie,dzieci w wieku szkolnym tez bezproblemowo, wiec pewnie i małego zaakceptuje.A przypomniało mi się jeszcze, ze niewykluczone, ze mieszkal gdzies w domu bo starsza sąsiadka zaczepila mnie kiedyś i pytala czy nie wiem czyi to pies bo...weszla kiedyś do pokoju w domu z kuchni a tam siedzi ten maly włąmywacz:)pies podwórzowy chyba nie miałby na tyle odwagi.Jak coś to nr tel oczywiście podam.
  22. dziekuje za checi wsparcia groszem ale w pierwszej kolejności potrzebna mu jakas bezpieczna miejscowka.
×
×
  • Create New...