to niszczenie jakoś mi śmierdzi, wiem co ludzie wymyślają żeby oddać psa robiąc mu przy tym wielką krzywdę bo już łatka przyklejona. Że gryzie, że sika, niszczy, że szczeka, że alergia, że wyjazd - każda z nas przerabiała to przynajmniej raz. Może tak było w tym domu, a może i nie było, moja koncepcja jest taka, że pies zaczął ich nudzić, komplikować życie. Przeciez nie mogli zadzwonić i powiedzieć że im sie już nie chce, trzeba było to bardziej ,, elegancko zrobić''. Po zachowaniu widać , że był tłamszony wśród tych ludzi i dobrze że wrócił, a naszym zadaniem teraz znależc mu dobry dom.