coś mu musiało utknać....
nawet prawie niewidoczna drobinka suchej trawy albo źdźbła potrafi podrażnic łapkę psa.
może się trochę skaleczył.....
gdzieś przebiegał i na krótką chwilę utknął mu kamień między paluszkami.
Reksio zawsze był hipochondrykiem...
:evil_lol:
Jak mówiło się...."Reksiu jaki ty biedny jesteś..."
to reks robił duuuże oczy przytulał się i podawał łapkę....
:loveu:
Moja Lunusia ma bardzo kudłate łapki i po spacerach ze stawu czasmi też coś jej utknie...
najczęściej pomaga opłukanie tego miejsca pod prysznicem....
Ale krótkie oględziny weta napewno dadzą 100% pewność