Krzyczki to napewno najgorsze schronisko dla zwierząt....
i jestem tego pewna....
u nas w uciechowie ostatnio jeden burak(wieśniak potocznie mówiąc:evil_lol:) kupił sobie amstaffa:-(:shake:
niby nic dziwnego, ale facet jest zdrowo kopnięty:mad:
swojego byłego psa chciał wymienić na nowego bo mu przez trzy lata kaszlał....
Najgorsze jest to że musi dojść do tragedii żeby mu psa odebrać...
za niedopowiedzialnośc nie odbierają:shake: