Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. Tak, ona taka jest nieprzytomna. I drażliwa. Niedawno młody husky był zaintrygowany Rydzykiem, sytuacja miała miejsce przed naszą bramą. Biała wyskoczyła i zaczeła szarżować na tego psa. Aż poprosiłam właściciela żeby go odciągnął. Już myślałam że go drapnie po pysku. NatomiasT do sklepu nabiałowego przychodzi pani z biało rudym pekiczykiem i ów pekin , kiedy pańcia przywiązuje go do bramy, liże białą po pysku. :crazyeye:Eeee, pyszczku.
  2. kocice obrażone, nadęte siedzą w klatkach. To rzeczywiście prawda, dzikie koty nie interesują się szwami. Nie zauważyłam cienia zainteresowania. A jak wspomnę domowe kocice, które przewinęły sie przez ten dom po sterylkach.... Nie wiem czy dziś się jeszcze pojawię. Jeżeli nie to... do przeczytania w poniedziałek!:evil_lol:
  3. kurcze no, tyż wszystko trzymam, kciuki, pazurki, kocie ogonki...
  4. Tyż mi się tak wydaje, Puchatku. Ja tez czasami zastanawiam się czy nie odejść z Dogo...... W chwilach depresji, oczywiście, :evil_lol:
  5. kocica już wybudziła się całkowicie. Nie jest zadowolona, oj nie jest. Obok siedzi w klatce kicia/diabełek, też wkurzona. Musze jakiś fotoreportaż przygotować bo jeszcze pomyślicie, ze to wszystko dzieje się w mojej chorej wyobraźni,:evil_lol:
  6. morze kociaków, ocean w zasadzie...:-(
  7. w poniedziałek rano zaczynam znowu, musze teraz tricolorkę złapać. maluszki też złapię. to wszystko dzieje się bladymn świtem , one wtedy wychodzą. Czarna kocica wymsknęła mi się i nieco zdemolowała gabinet. idę po nią o 12 tej. Kurcze, szkoda że w gabinecie nie ma klatki ściskowej..... Ale mnie nie ugryzła na szczęście....
  8. wyjeżdzam w sobotę i wracam w niedzielę, żubry tylko zobaczę,:oops:. Maluszki są za małe na zabieg. one są raczej do oswojenia....
  9. zaraz idziemy do wetki. chyba nie ma co czekać z zabiegiem bo ona jest wygłodzona jak diabli. w zasadzie to był łut szczęścia. Kiedy zajęta byłam odciąganiem "kotka spod choinki" od łapki /strasznie chciał tam wejść,:evil_lol:/, czarna kocica weszła i zatrzasnęła się miło. A teraz wiadomość mniej miła żeby nam się z radości w głowach nie poprzewracało. Trikolorka wyprowadziła dzisiaj kociaki, białego i czarnego bodajże. Biały też mi wchodził do klatki. Mają po 2.5 miesiące najmarniej. Nie wiem co z nimi, cholera.....
  10. A teraz wiadomość dnia. Kto rano wstaje temu pan Bóg daje... Uprzejmie informuję, ze czarna ciężarna kocica został złapana dziś o godz. 6.25.
  11. [quote name='Lemoniada']Agnieszka, Dominika twierdzi, że te trzy diabełki to były całe czarne od stóp do głów. A złapany wczoraj diaboł miał białe dodatki, więc chyba został się jeszcze jeden diaboł[/quote] pani Helena mówiła, ze były cztery diabełki, jeden został zabity na drodze. Te dwa diabełki mają tylko niewielkie gwiazdki na piersi, Sylwester strzałkę na pysiu. To są te kotki! Nie ma innych diabłów! Dominice się ciemno robiło od nich przed oczami po prostu, :evil_lol:
  12. trzymajcie się ciotki, trzymajcie się maluchy.
  13. Nie, nazwa banku jest niekonieczna, dwie pierwsze cyfry to identyfikator banku, wyskakuje wtedy w komputerze jego nazwa. Tak mnie instruowała kiedyś pani na poczcie. :oops: I zawsze dochodzi co ważne.:evil_lol:
  14. Lemo,to są diabełki ktore widywałam! Wszystkie trzy mają białe znaczenia, Sylwek miał najwięcej! Przyznam Ci się, ze one też wydawały mi się całe czarne ale to chyba te! Kiedy je wypuściłam to były bardzo zadowolone, Sylwester szczególnie, khe, khe. Myślę, że one świetnie dadzą sobie radę, nie ma co dramatyzować.
  15. Jolu, a jak z trzecią powieką Migotki? Troszkę się schowała?
  16. poza tym, to był mój dziś pierwszy raz z klatką łapką sam na sam.. Nie wymagajcie cudów, :oops:. Kocicę można złapać chyba tylko bladym świtem, buuuuu.
  17. nie, to nie tak Puchatku. Mogłam się dziś zasadzić na szylkrecię ale wybrałam diabełka....Za duży ruch był, dotarłam tam na 7 rano , już często jeździły samochody, ludzie się kręcili.... Jutro zasadzam się na grubego zwierza czyli albo szylkrecię albo czarną ciężarną. Też dziś była.To jest przy zarządzie. Diabełki sztuk trzy, zrobione.Dzisiaj wysterylizowana została pannica, w sobotę pewnie zostanie wypuszczona, jej bracia dzisiaj.
  18. postaram się tam być 0 6.30. Nie wiem jeszcze jak to zrobię....:-( Mam niedosyt snu. Kciuki i pozytywne myśli jak najbardziej wskazane. Wyjeżdżam z soboty na niedzielę i dlatego tam mi pilno. Nie chcę rodzinie zostawiać na głowie krwiożerczego dzikusa ....
  19. może lepiej nie pytać, chyba ponad 20 się uzbiera..........
  20. nie, jutro jednak po południu nie dam rady łapać. Musze z córką coś załatwić... Wypuszczę je tylko jeśli Diaboł będzie w formie.
  21. mamy na jakieś 10 kotów, ale pewna lecznica ma jeszcze fundusze i tam się ewentualnie udamy. Dowiedziałam się też dziś wieczorem, że może uda się odzyskać kasę od pewnego pana o którym Ci mówiłam, khe, khe.
  22. Lemo, to ...diaboł, diaboł wcielony. Wcale nie chciał usnąć i od razu się ocknął. Oczywiście, jeśli zobaczę, ze jest słaby , markotny to go nie wypuszczę . Choć myślę, że do jutrzejszego popołudnia będzie już sobą. Siedzą we dwóch w dużej klatce, Diaboł usiłuje się wydostać, wspina sie po kratach. Tak się rwał do wybudzania że wetka uszka mu zapomniała naciąć , dobrze, ze mi się przypomniało. Znieczuliła mu miejscowo, ja go trzynałam a pani Magda robiła wycinankę łowicką. Tak, Lemo, marzenia mam podobne...Jutro rano zasadzam się na trzeciego diabełka. Wetka przebiera nogami tak chce tę Polfę sterylizować.:evil_lol:
  23. kurcze, najlepiej byłoby raniutko. Ja chyba jutro sama sie przelecę bo Lemo bardziej pasuje popołudniami. Marzy mi się złapanie tego trzeciego diabełka...
  24. tak,brat Sylwestra złapany podstępnie na tuńczyka. Zaraz po niego idę, jutro z Sylwestrem wraca do "domu". Został ciachnięty z marszu bo jak to dziki kot niewiele jadł, po drugie zabieg trwa chwila moment. Misja została wykonana. Na dzisiaj.
×
×
  • Create New...