Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. Lemo, to tak zabrzmiało że ja to niby sama, tak bohatersko....:oops: . Oczywiście, że liczę na Waszą pomoc i dobre rady bo sama nie dam rady . I na podbierak.... Ktoś ma to ustrojstwo? Co powiecie na środę po południu? Ja się dostosuję co do godziny....
  2. Haniu, to był zbieg okoliczności,:oops:
  3. znajoma mówiła mi o kociarzach, którzy świetnie łapią koty na ...podbierak wędkarski. Potem ręką /rozumiem, ze w rękawiczce/ za kark i fruuuu do kontenera. Czy ktoś tu łowi?:oops: Albo ma wujka wędkarza? Można by też wstawić mięsko mielone do kontenera jak sugerowała p.Dagmara. Może uda mi się skoczyć do Polfy wieczorem..... Chciałabym ciachnąć kocicę jakąkolwiek jeszcze w tym tygodniu choć fatalnie się czuję psychicznie po tej wizycie w Krakowie...
  4. hm, rozmawiałam z p.Dagmarą, mówiła, ze tylko dzień może przetrzymać, chyba że w stytuacjach wyjątkowych zapewne. To właśnie u niej możemy wysterylizować kocicę a drugą ok.1 września jeśli zwolni się miejsce po pewnej suce. A co tego dobrego dobrego chirurga, ktory operuje we środy na Zwirki i Wigury to nie wiem, bo właśnie we środy p.Magdę zastępuje młoda pani wetka, która nie zajmuje się o ile mi wiadomo takimi rzeczami.:evil_lol: . Zresztą, nieważne. Jak sterylizowałam kocice te bezdomne na Zwirki to przejmowały się czy są na czczo czy nie.:oops:
  5. taka hienkowata, prawda? śliczne maleństwo.
  6. ależ ona ma figurę! Piękna jest na tle tej soczystej zieleni..... Bez tła też, :oops:
  7. cóż, nie można mieć wszyskiego, o grzyby mi chodzi.:evil_lol: Cieszę się, że Fiśka nie przysparzała większych klopotów, kochany z niej pieseczek,:lol: . Aha, Haniu, Bambi ma dom!
  8. jakbyś się tam kręcił to zapytaj czy mają jeszcze fundusze. To może o nich chodzi.
  9. koło hotelu Mops,:evil_lol:
  10. tam jest lecznica? myślałam, że tylko zoologiczny,:oops: . Nie, to chyba nie o to chodzi. Wydaje mi się, ze to jest na Kopernika, tak jakby na tyłach tego marketu. Z panią zajmującą się dotacjami w urzędzie nie rozmawiałam bo pojechała w teren. To nic, w przyszłym tygodniu to zrobię. [SIZE=4]Ale, ale, wiadomość dnia! Bambi pojechał do domu![/SIZE] [SIZE=4]Tak sie cieszę! To będzie dobry domek![/SIZE] [SIZE=4][/SIZE]
  11. na przyszłość podaję numer telefonu gdyż mój komp jest w stanie agonalnym i może paść w każdej chwili. Agnieszka 0 603 823 462
  12. oczywiście, pomysł z kontenerem to tylko marne zastępstwo klatki łapki, na którą wszyscy czekamy.....
  13. Byłam u wetki na Społdzielczej, może nam w przyszłym tygodniu ciachnąć jedną kotkę, może drugą ok.1 września i .....to już koniec pieniędzy.:-( Lecznica na Zwirki u Wigury też nie ma już kasy, tak mi powiedziała. Ale..... jedna lecznica prawie nie ruszyła zasobów, tj. gdzieś koło Championa, dawnego Globi. Bedę dziś z Bambim akurat w Wydziale Ochrony Srodowiska to jeszcze zapytam. Słuchejcie, a może kotka /najlepiej by było żeby ta w ciąży/ wejdzie do mego nowego kontenerka celem konsumpcji a my go swobodnie i beztrosko zamkniemy? Tam mi wetka zasugerowała bo i ona klatki łapki nie posiada. Kocica mogłaby pobyć u niej dzień , potem u mnie i do Polfy znowu. Jak to łatwo wszystko wygląda jak sie o tym pisze,:evil_lol: .
  14. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
  15. U nasz w G. tylko takie są, Jowita! Fajnie, ze już jesteś! :lol: Wysłałam wczoraj ogłoszenie o Bambim do naszego Urzedu Miasta zeby je w necie na stronie Grodziska umieścili. Dziś rano dzwoniła do mnie miła pani z urzędu, że jedna z pracownic chce wziąć Bambiego. Idę z nim 0 16 tej. Jak się spodoba to będzie mieszkał pod Grodziskiem. Trzymajcie kciuki!
  16. Lemo, kitu nie muszę wciskać bo weci i tam znają moją manię do przygarniania bezdomnych kociaczków,:evil_lol: . NIe mam sumienia ciachać go w tym wieku, :-( . Poza tym, zawsze staram się wciskać koty normalnym ludziom tj. takim którzy nie wytrzymają zapaszku niekastrowanego kota, :evil_lol: Byłam dziś w Polfie, cholera, czarna kocica z białą plamką na torsie jest kotna. Ona jest z ekipy przy bramie ochroniarzy. Nie wiem czy zdążymy....
  17. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/8030/s5001424eu5.jpg[/IMG][/URL] Wiesz, Ludy, ja jestem jeszcze nie kastlowany.....
  18. No, może trochę dramatyzuję z ARKĄ, ostatecznie parę razy do niej pisalam i mnie nie zjadła,:evil_lol: . To dzwoń do tej dziewczyny, dzwoń! Może się uda. A ja jutro zapytam jeszcze w zaprzyjaźnionym zoologicznym, może p.Basia kogoś kojarzy z klatką. Rękawice dla hutników przychodzą mi do glowy, :diabloti: . Dobra, martwmy sie o klatkę i jak je złapać, a potem to już będzie z górki.
  19. tak mi miło czytać o Malej....:evil_lol: . To taki diabełek kochany!
  20. może być wieczorem, to i mój tata jest wtedy w domu... Rozumiem, że jeśli złapie się kocur to też go ciach.... Wetka Magda miała wizję, że może by tak choć kocury bo z nimi jest mały kłopot po zabiegu....
  21. Mnie oprócz klatki łapki spędzają z powiek dwie rzeczy....Jak złapiemy to ciemne towarzystwo za bramą, która generalnie jest zamknięta. Może z tym ochroniarzem pogadać przed akcją... Jak ja tę wściekłą kocicę zaniosę rano do wetki? Dysponuję kocim transporterem ale nie wyobrażam sobie przełozenia jej doń.. Jakieś pomysły? Jest jeszcze jedno. ARKA mieszka niedaleko i jest zmotoryzowana, może ona miałaby tę łapkę do pożyczenia. Tylko ja boję się do niej napisać, :oops: .
  22. Lemo, kotka rozkjechanego tyż widziałam, paskudny widok. W zaszłym roku zginęły tak dwa kociaki, bodajże od tej samej matki :-( . Byłam dziś w lecznicy na Zwirki i Wigury, niestety p.Magda jest na wakacjach, wraca pod koniec przyszłego tygodnia a na stałe będzie od 1 września. Pytałam się pani zastępczyni o klatkę łapkę, nie mają. Pytałam się czy mają jeszcze kasę na te sterylki, ta pani nie wiedziała ale chyba coś zostało... Jutro przejdę się na Spółdzielczą, tam powęszę. Pani wetka stamtąd to zapalona kociara.
  23. tak, z przetrzymaniem przez noc szalejącej w klatce kocicy nie będzie problemu, tym bardziej że do zabiegu musi być na czczo. Jeżeli chodzi o klatkę to postaram się poprosić Inżyniera /tak na niego mówimy w rodzinie pieszczotliwie/ o podwiezienie. On mi nie odmawia nawet w dziwnych dla niego sprawach. W ostateczności będizemy dźwigać.
  24. [quote name='Puchatek']Ja się zawsze dobrze czułem w towarzystwie młodych dziewczyn. :diabloti:[/quote] Jakie to klasyczne, :evil_lol: .
×
×
  • Create New...