Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. A ja dziś widziałam Bunie z Pańcią i w pierwszech chwili nie wiedziałam o co chodzi. Bo Pańcię widziałam pierwszy raz w życiu! Ladnie razem wyglądały! Puchatek, klikam na bannerek prawym przyciskiem myszy i ....zapomniałam dalej co ja mam skopiować. Może masz jakiś pomysł? Zmieniło się po remoncie kompa, psiakrew.
  2. Masz rację Jowita! Synusia poproszę, on teraz robi się normalny i nie burczy!:evil_lol:
  3. Jowita, uspokój się! :evil_lol:
  4. spokojnie, domy chcą Amigo tylko jeszcze o tym nie wiedzą.:evil_lol:
  5. Ale fajne te zasrańce! A TZ masz super!
  6. Tak, miała dom, myślę że u kotów również zostają jakieś ślady pamięciowe:evil_lol: A nawyki kocie są silne. Mój Rydzyk może konać z pragnienia a nie napije się z miseczki. Musze odkręcić kran i nalać mu wody do małego wiaderka.Przy nim! Wiaderko musi stać w umywalce. Taki rytuał.
  7. Tak, skoro Simba postanowiła żyć to Ty musisz odpoczywać. Bo chyba najgorsze za Wami, prawda?
  8. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7929/s5000202kg1.jpg[/IMG][/URL] Nikt nie dzwonił w jej sprawie! To niedopuszczalne. Chyba zrobię bazarek dla niej bo żre i żwirek zużywa jak szalona i puści mnie z torbami ta ślyczna kociczka!:evil_lol:
  9. Wiesz, przyszedł kolega i mi pokazał jak to wklejać, po prostu oprogramowanie jest nowsze, ot, co. Wszystko działało. I oczywiście, zapomniałam jak to było....:oops:
  10. Jowita, najgorzej jest się zdecydować.Nie dziwię się Twojej koleżance bo i ja miałam opory. Dopiero jak spotkałam mojego Cymbała w składzie butelek to wiedziałam ze ta chwila nadeszła! Ja zawsze powtarzam, że gdyby coś nie wyszło, gdyby coś wyskoczyło np. alergia czy inna cholera to ja kota zabieram z powrotem. Satysfakcja gwarantowana. :evil_lol:
  11. Tak, lepiej się nie zdemaskować bo ludzie dziwnie patrzą. Jak idziemy na jakąś imprezę to przykazuje przyjaciółce żeby bulwę trzymała na kłódkę i nie opowiadała jaka bladym świtem chodzę do Polfy koty łapać. Albo że przygarniam coś. Ludzie potem szybko klasyfikują tako osobę jako dziwaczkę, :evil_lol:.
  12. Miło czytać takie wiadomości, :loveu:
  13. Lemo, wątek o tej zasranej tfurczości jest w Czytelni, nie chce mi się nawet o tym pisać. Ta kocica ma właścicieli co najgorsze, :-(
  14. Beatko, moment wbijania się igły w kota jest rzeczywiście bleee ale czego się dla kota nie robi:evil_lol:. Myśmy się kiedyś z siostrą przełamały żeby ratować naszego Rudego. Potem to już bułka z masłem. To że się wyrywa to świetnie, a że przytyła, to cudownie. Boże, jak ta kitka musiała być zarobaczona! Trzymajcie się dziewczynki!
  15. I jak rudy? Już zaczął rozstawiać Was po kątach? Te rude to takie bezczelne są....:evil_lol:
  16. Ale coś ruszyło....
  17. Właśnie zobaczyłam tę tfurczość, pożal się Boże. Co się dzieje z tymi ludźmi....
  18. czy ten kot nie odpuści i nie wydobrzeje?
  19. Hania, ona te barany strzela z miłości, straszna z niej przylepa! Nie było maluszka chorego, pewnie umarł, cholera. Powiedziałam dziś Helenie: "I dlatego sterylizujemy koty żeby takie maluszki nie umierały, żeby ich w ogóle nie było!" Widziałam dwa diabełki, strasznie urosły; widziałam szarego Casanovę co był jak szczapa i nie mógł jeść. Teraz ma piękne lśniące futro i jest wypasiony! A teraz żeby popsuć humor napiszę, ze w domu z cegły tak po skosie od zarządu mieszka mama z 4 kociakami, takimi 4 mies., Helena je karmił bo jak wióry są. Nieee, ręce opadają i nogi.
  20. Teraz trzymamy kciuki za pomyśle odrobaczenie! Trzeba się pozbyć tych współlokatorów na krzywy ryj!:cool3:
  21. Nie pije bo ciocia Beatka ją nawadnia.:evil_lol: Cieszę się jeszcze nieśmiało. Ona siedzi! Ludzie, siedzi!:loveu:
  22. Jeszcze raz wielkie dzięki, Jowita!:loveu: Rozwiesiłam ją dziś, między innymi w mojej ulubionej piekarni. A my mamy następny koci pasztet.:-( Jeden z polfoskich kociaków, biały kocurek jest wychudzony i ma biegunkę. Nie chciał dziś nic jeść i pić, marnie wyglądał. Byłam wieczorem go złapać ale nie było maluszka. Jutro 0 6 rano idę z p.Heleną, może wyjdzie. Może uda się go podkurować. I...nie wiem co dalej. Zobaczymy. Ech. Malina wskoczyła na biurko i trąca mnie zimnym nochem. Ona bardzo lubi ocierać się pyszczkiem o twarz, ja tego nie cierpię. Któregoś dnia strzeliła mi takiego baranka że trafiła w mój kubek z kawą. Oczywiście że się wylało....Na mnie.:evil_lol:
  23. Komp nie wytrzymał napięcia i padł. Atakuj, kocia dziewczyno!
×
×
  • Create New...