Spokojnie, może znajdzie się coś bliżej, coś równie dobrego..... W Warszawie nie ma zbyt wielu kociaków, poczekajmy chwilkę. Moje trzy koty wychodzą, Bajka nie wychodzi bo ...nie umie, ma padaczkę. Wiem ile to nerwów, wiem ile stresów. Ale.... One są szczęśliwe. Staram sie je wypuszczać na wieczór. A te ptasie trupki... Cóż, Droga Lemoniadko, mój Rydzyk je zjada.:oops:. Dokładnie tylko gołębie. Bo kiedy budzi sie instynk łowcy stają się drapieżnikami a nie mruczkami.:evil_lol: