Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. no cóż, jej ułozenie wzięło w łeb jak poczuła pizzę. a ja głupia zostawiłam pudełko z jednym kawałkiem na parapecie w kuchni/mam je nisko/. a potem to już usłyszałam tylko mlaskanie i chrobotanie. mam nadzieję, ze jej nie zaszkodzi, chlera. Lulka---> wyczaiłam że lansujesz Figę na wątku gdzie domek w łodzi z dziewczynką szuka suni. oj, chciałabym żeby to wypaliło. Żeby ta nasza hienka się spodobała....
  2. Masza, szlag mnie trafia jak to czytam...Śnieżko, do góry.
  3. Jowita, jeden z moich kotów /rudy Rydzyk/do tej pory wcinał tylko suchą karmę odkłaczającą i gołębie ,które sam zamordował. Wiem, paskudne to ale nie oszukujmy się. To drapieżnik w ciele mruczka. Prawdziwy łowca. Dopiero jak zobaczył michę Figi to się nagle przebranżowił. Myślę, że trochę go obecność psa ruszyła bo generalnie zrobił się dla nas łaskawszy. Wody w kocie uszy się nieco nalało, ot, co. A figa lubi koty więc się nie obrazi. Ostatecznie korzysta z ich zabawek,:evil_lol: .
  4. rano postanowiłam zostawiać Fige na zamkniętym podwórku, tak na 15 minut /nie ma możliwości wyjścia/ i proszę, są rezultaty. przynajmniej porannego kupala nie muszę sprzątać z podłogi. W nocy obudziła mnie córka , ze Figa wpakowała się do jej łóżka i obśliniła ulubionego tygryska. Dobry Boże, tylko obśliniła! Równie dobrze mogła go potraktować jak padlinę /ostatecznie jest hienką/ i wypruć całkowicie, rozwlec jego szczątki po całym mieszkaniu etc. Zaraz go upiorę. Taaak, Figa jest klasycznym, zwariowanym szczeniakiem. Ale faktycznie nie niszczy niczego jak zostaje sama w domu. Loozerka, ona też nas podgryza w zabawie i robi to coraz bardziej wyrafinowanie tj. moją siostrę chciała złapać za policzek. A wszystko to z miłości i chęci zabawy. Jak kończymy zabawę to trzeba ją wyciszyć głaskaniem i spokojnymi słowami. Po prostu zabawa stop.
  5. Lulka, ta rewolucja w zmianie tematu może coś przyniesie tj. nowy dom. Loozerka--> myślę że każda z nas tu piszących jest zapsiona lub zakocona. Ale ludzie przeglądają dogomanię niezalogowani. Ja byłam tu wiele razy, czytałam wątki. w zasadzie bliższe mi jest forum miau ale ono wolniej chodzi na moim kompie. :evil_lol: Tutaj zalogowałam się dla pewnego kolaka. no i zostałam... A Figa właśnie dostała wieczornej głupawki. Chyba to paskudzenie się unormowało bo mieszkanie czyste, wyjdę z nią wieczorem na moje mini podwórko... Jowita---> moje koty pasjami zaczynają jeść ryż z warzywami i kurakiem. szaleństwo. Hienka Figa pozdrawia wszystkie ciotki!
  6. no właśnie, jak jeszcze ktoś chciałby ją rozmnażac to ja się zabiję. wszystkie moje koty są wyczyszczone bo mialabym tu inaczej kociniec. Boże, tak chciałabym żeby zabral ją ktoś z Dogomanii, ktoś kto czyta ten wątek... Kto ją prawie zna. Domku, zdecyduj się! Zrobiłam jej papierowe ogłoszenie i zaczęłam rozwieszać w odpowiednich miejscach. coś czuję, że niedługo będziemy się żegnać, cholera.
  7. właśnie zamieściłam Figę w alegratce i 4 łapach. ho, ho, ho, już widze tetłumy. kurcze, jak wyczuć, że to dobry dom... ma ktoś jakieś pomysły?
  8. rozrabia i robi się coraz bystrzejsza. drugą noc wytrzymała bez sikania, rano zostawiłam ją na chwilę na podwórku i ......podłoga odoczęła. Może uda się też grubszą materię uchwycić w porę. Lulka---> skąd wziąć umowę adopcyjną? Bo mi się ta w tych czarnych kwiatkach nie otwiera,:oops: . A to może wyskoczyć niespodziewanie....
  9. nie ma szcześcia dziewczyna. ale nie traćmy nadziei.może i jej się uda.
  10. loozerka--> dobrze że masz te linki, ja ją zamieściłam ale na Boga, już nie pamiętam gdzie. jutro biorę się za papierowe ogłoszenia, mam tekst prawie jak na allegro. Dzisiaj Figa dostała ksiażeczkę szczepień /wczoraj się skończyły/ . Zaczęła pokazywać swoje prawdziwe oblicze i wariuje coraz bardziej. Przydałoby się jej porządne wybieganie a nie ogryzanie świńskiego ucha na balkonie. Musimy poczekać aż się dziewczyna uodporni.
  11. tak, szukamy domu dla ślicznej Figi, może być bez ogrodu,:evil_lol: . niestety, koty nie chcą się z nią bawić i patrzą na nią jak na szaloną pełnym dezaprobaty wzrokiem. Ale Figa świetnie bawi się zabawkami, szczególnie miękkimi piłkami i pluszowymi zwierzakami. No i nami, oczywiście.
  12. na koci ogon, moja przyjaciółka przygarneła 13 letniego kocura i mówi że ...go kocha. Czy ktoś nie może zrobić tego samego z Białą Lady? a przecież ona młodsza! Św. Franciszku, pomóż jej w potrzebie!
  13. no tak, jeszcze wróżki Zębatki tu brakuje...... Czasami mojej córce przynosi pieniążek pod poduszkę. FIGA TU NIE MOŻE ZOSTAĆ.....Po prostu ja miałam psa przez 12 lat i wiem jaki to obowiązek. Tak naprawdę to jestem samotną matką z dwójką rozwydrzonych dzieci /w tym chmurny nastolatek/, trzema kotami i całym domem na głowie. Aha, remont trwa. Mąż jest ale tak jakby go nie było, :evil_lol: . Nawet jak gdzieś wyjeżdżam to mam problem kto zajmie się kotami, ostatnio po wakacjach nie dałam rady wejść do domu bez spinacza.Też mam wrażliwy nochal, :lol: . Ja się rozpytuję o dom, tak, może nie robię tego nachalnie ale jednak robię. Wszyscy mi prorokują że Figa tu zostanie ale nic z tego. Uwielbiam ją, cholera, ale od początku założyłam sobie że to tylko tymczas. A ona jest młoda i da sobie świetnie radę w nowym domku.... Zresztą, mieszkam w takim dziwnym miejscu że nawet nie ma gdzie z nią iśc na spacer. Trzeba lecieć kawał drogi. Lulka świadkiem. Pewnie, ze to wymówki ale stawiam sprawę jasno, khe, khe. ONA MUSI ZNALEŹĆ SUPER DOM. NAJLEPIEJ Z DZIEĆMI, OGRODEM I KOTAMI. CHYBA NIE MAM ZBYT WYGÓROWANYCH WYMAGAŃ, :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  14. zresztą, nawet jakby ta nasza Figa/Fisia/Fiśka/Figaro/ Figulec/ Figunia nie była wyśmienita to i tak byle komu bym jej nie oddała, :evil_lol:
  15. Spokojnie, Lulka, spokojnie, paniki nie ma, tylko z ciekawości pytam. Nikt jej stąd nie wyrzuca, wręcz przeciwnie. Wiem, że jest gdzieś dla niej super dom, z super ludźmi. Czekamy spokojnie, p.Magda też nikogo dla niej nie ma. A byle komu jej nie oddam, bo suczydło jest naprawdę wyśmienite! Jak ją porównuję z moją boksią w wieku 6 mies., to moja Banga /niech tam hasa w spokoju po zielonych łąkach/ wypada blado. Ta jest niesamowicie posłuszna. I jak się bawi to człowiekowi nie odgryza rąk. Podgryza, owszem, ale robi to z wyczuciem i delikatnie. A prospos, ciotki. Brzydkie, połamane mleczaki wypadają i na ich miejsce rosną ślyczne białe perełki jak u żarłacza błękitnego...
  16. no właśnie, nasz minimolo bardzo zmężniała i się zregenerowała. Sierść ma lśniącą i przylegającą, łapki zrobiły się mocne i silne. Jak Lulka wyjęła ją z kontenerka to przyznam, że byłam nieco osłabiona jej widokiem /a Lulka mówiła, ze była jescze chudsza, Jezu/. A w ogóle to mogę się teraz do czegoś jeszcze przyznać...Kiedy zdecydowałam się dać jej tymczas to obawiałam się jednej rzeczy. Mianowicie, ze ona mi tu umrze a mnie ukamienują na Dogomanii. Po kilku dniach pobutu Figi u mnie zwierzyłam się z tych lęków pewnej znajomej, która akurat u mnie była. A ona na to : "Pani Agnieszko, wszystko można powiedzieć o tym psie ale nie to, że wkrótce umrze..."
  17. loozerka---> dobrze ,że jesteś. i tak wiedziałam że pamiętasz o Fidze. a do wesela się zagoi, :evil_lol: Lulka ---> czy chociaż pies z kulawą nogą zainteresował się małą z allegro? też chyba zrobię ogłoszenia i porozwieszam u siebie.... Stary prymitywny sposób ale czasami skuteczny, :lol: .
  18. do góry, Lady. tyle tylko mogę zrobić, niestety.
  19. i nasza Figunia już zaszczepiona. P. Magda powiedziała, ze robi się coraz ładniejsza. i naprawde tak jest. taka pannica rośnie. hm, a gdzie loozerka........
  20. Figunia się przypomina, :lol:
  21. pisałam Wam, że Figa nie przepada za facetami. dzisiej na działce mój tata przekupil ja kabanosem. wiem, że to niepedagogicznie ale poskutkowalo.:lol: I jak allegro? chyba ogląda ją sporo osób i ........na tym się kończy.:evil_lol:
  22. kupiłam Fidze ciasteczka na nagrody. wróciłam dziś z kina /jestem kinomanką/ i od razu dostała smakołyk bo w łaziencie było to co potrzeba. Tak się ucieszyłam! Ale mina mi zrzedła jak weszłam do dużego pokoju... Jutro hasamy na działce, na smyczy pochodzimy jak się uda. Domku, znajdź się! To naprawdę fajny pies.
  23. i czekamy na nową aukcję, oczywiście. a może i ktoś ze starej się trafi...
×
×
  • Create New...