[quote name='żywa']jeśli się nie znajdzie nikt lepszy to mu dam tymczas....
zastanawia mnie tylko stan jego zdrowia, pani w schronie mówiła, że nie budzi zastrzeżeń, ale dziewczyna, która go widziała, mówi, że bardzo jest zmarnowany, może to tylko wychudzenie...[/quote] musial byc zmarnowany, skoro nawet moj maz przejal sie jego wygladem. jak mi mowil, jaki ten pies byl glodny i jak on wyglada, ze te zebra mu stercza... serce mi sie sciskalo. w sumie nie ma sie czemu dziwic, skoro pies platal sie po okolicy od ponad miesiaca czasu, to jak mial wygladac? w grudniu przygarnelam psa, ktory przyplatal sie do jednostki w ktorej maz pracuje. sunia byla tam od conajmniej dwoch tygodni i spala w warsztatach samochodowych. jak ja przynioslam do domu, to smierdziala spalinami i byla tlusta od smarow. moze nie byla taka chuda, jak ten boksio, ale byla tak wyczerpana i zmeczona, ze przez calutki tydzien spala nam tylko i jadla. dopiero po tygodniu nam ozyla. co ona biedna musiala przejsc... przypuszczam, ze ten boksio przeszedl duzo wiecej.