ja tez bardzo sie ciesze:) niestety, ale kobieta, ktora zabrala sunke nie ma w domu internetu, ale poniewaz czesto swoja siostre odwiedza, ktora w moim bloku mieszka, to bede widywala sunie:) chwala losowi, ze szlam w czwartek na badania do szpitala! przeciez ta biedna psina blakala sie tam od wiosny i nikt jej nie pomogl:( do tego ta lapka przetracona:( a jak zobaczylam z jakim wstretem ludzie sie od niej odsuwaja, nawet dzieci, to az krew ze wscieklosci mnie zalala. od razu zdecydowalam, ze wezme ja do siebie i czegos jej poszukam. no i sie udalo:) cala rodzina tej kobiety ma bzika na punkcie zwierzat i wiem, ze bedzie jej tam, jak w raju:)