A więc tak... w sobotę byłam u Sabci. Zrobiłyśmy sobie bbb wolny spacerek, bo Sabcia się powolutku rusza. Poczesałam ja trochę, wygląda dużo lepiej niż tydzień temu:lol: i tak też się chyba czuje, bo nawet szczeka wraz z innymi psiakami. Wydaje mi się, że bardzo się polubiły z p. Grażynką. Karmy jest jeszcze sporo, pieniążki jeszcze są, ale to już wiecie. Ja będę mogła wpłacić co nie co dopiero po 10, ale zrobię to na pewno. Planuję jechać do niej w następną sobotę, wezmę również na spacerek Oskarka, który podobno śmiga na soich kułaczka tak, że go dogonić nie można. Zdjęć niestety nie zrobiłam bo nie miałam czym, na ostatnim szkoleniu firmowym coś mi się stało z aparatem, ale do soboty już będzie ok, więc moi drodzy nie złoście się na mnie:oops: