No i wygrałam - tygrysek zostaje :multi:
Niestety pozbawiono mnie możliwości nadania imienia :roll: Jakoś to przeżyję, ważne, że jest :eviltong: Od dziś w książeczce którą dała nam 2 tyg temu pani doktor figuruje jako.... Igor :lol: wcześniej kazali zostawić puste miejsce jakby się znalazł dla niego domek - oczywiście bardzo się postarałam, żeby się nie znalazł ;):diabloti:
Gosiu, nie dzwoniła do mnie ta babeczka w związku z karmą. Kontaktowała się z Tobą jeszcze??