-
Posts
81115 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Basieńko, jak przez cały ten czas pracowałam na zwiększonych obrotach i zupełnie nie istniały dla mnie sprawy nie związane ze zdrowiem i domem Milo. Wiem, że coś tam proponowałam, ale w tej chwili nawet nie pamiętam co. Teraz mam zgryz z kasą na operację Saruni, muszę zapłacić 350,00 zł do 31.12. Nie mam już z czego założyć, bo mój Alfik ostatnio też wyjął mi masę kasy z konta. Chwilę odsapnę, sprawdzę, co już się zadziałało z kasą i odpowiem, ale Ty Basiu dostałaś kasę ze Stowarzyszenia mari23, jako zwrot za to, co przelałaś na moje konto, gdy trzeba było kupić Milo szelki i zapłacić za fryzjera. Teraz przypomniało mi się, że miałam dostać na meila fakturę i zdjęcia Milo, ale nie dostałam. Muszę się upomnieć.
-
Jestem tego pewna, że Pani Ewa zrobi wszystko, co tylko się da, żeby poprawić stan zdrowia Milo. Co do zaleceń z dzisiejszej wizyty, to wiem tyle, co już napisałam. Nie byłam do końca z uwagi na obostrzenia związane z koronawirusem - ograniczona ilość osób na konkretnej powierzchni. Będę w kontakcie z Panią Ewą i będę dowiadywać się o stan zdrowia Milo.
-
Jest zapalenie trzustki i Miluś dostał kroplówkę i dostanie ich jeszcze kilka. Nie wiem ile, bo po poinformowaniu wetki o świątecznych problemach Milo i przekazaniu wyników wczorajszej wizyty w Arce wyszłam z gabinetu, ponieważ teraz z uwagi na pandemię z pieskiem w gabinecie może przebywać tylko jedna osoba. Nie kontaktowałam się na razie z Panią Ewą. Poprzestałam na tym, co Ona mi przekazała. Będę jutro dowiadywać się jaki jest plan leczenia Milo. Zamierzam podesłać DS link do wątku Milo. Może córcia Pani Ewy zarejestruje się na dogo, a myślą, że przynajmniej będzie do nas zaglądać :)
-
Nareszcie jestem :) Przepraszam, nie byłam w stanie dać wcześniej informacji, że DS potwierdził, że otrzymał mojego SMS-a i będzie w przychodni. Po wizycie odbyło się przekazanie Mila. DT poprzytulał Milo na pożegnanie. Miluś, kochany psiaczek, ma już swojego stałego, troskliwego Opiekuna i swój Dom, a kontakt będzie i będą zdjęcia. Pani Ewa przysłała mi już informację, że Milo dostał kroplówkę, następne będą w kolejnych dniach. Są już w domu. Milo ma w swoim kąciku chwilowo poduszkę, będzie miał swoje posłanie. Ma nowe szeleczki, smycz, miseczki i przytulaska. Pani Ewa od dzieciństwa miała psy więc ma doświadczenie w opiece nad nimi. Bardzo się cieszę, że Milo tak dobrze trafił. Ten psiak zasługuje na najlepszy dom. Jego stan zdrowia wskazuje na to, że miał dotychczas okropne życie więc choć teraz będzie miał opiekę na szóstkę. Dostał gwiazdkowy dom na Gwiazdkę :) Za wczorajszą wizytę w Klinice Arka zapłaciłam 300,.00 zł. Uzgodniłam wcześniej z mari23, że faktura będzie na Jej Stowarzyszenie. Będą jeszcze faktury za wizytę DT przed świętami, gdy Milo nagle dostał biegunkę i dzisiejszą wizytę, którą odbył DT. Bardzo serdecznie dziękuję Wam wszystkim za wspieranie i porady. Bardzo ważne było dla mnie to, że nie czułam się osamotniona w działaniu, a jak wiecie, były bardzo trudne momenty. Ale to jeszcze nie koniec naszej przygody z Milo :) Bardzo proszę pomóżcie uzbierać kasiorkę, aby można było zwrócić na konto Stowarzyszenia Help Animals kwotę jaką wydałam na pomoc weterynaryjna dla Milo.
-
Po zapłaceniu powyższych faktur na koncie seniorów pozostanie kwita 176,92 zł, a do zapłacenia jest jeszcze operacja usunięcia guza Saruni - 350,00 zł. Zabraknie 173,08 zł. Bardzo proszę o pomoc dla Arusia i Saruni. Szykuję bazarek więc pewnie część tej kwoty uda mi się zebrać. Bardzo proszę o uregulowanie na bieżąco deklaracji. Tak się fatalnie złożyło, że wszystkie pieski będące pod moją opieką poważnie się pochorowały.
-
Dzwoniłam, żeby powiadomić ją o pogorszeniu się stanu zdrowia Milo, ale było nieco po 20-tej i nie odebrała. Fakt o tej porze nie powinno się niepokoić, chyba, że coś pilnego, a ta informacja pilna nie jest. Będzie taki sam efekt, gdy powiem o tym jutro. Natomiast w sprawie pomocy, to nie wiem czy mogę prosić o to Panią Ewę, bo Ona z powodu własnego zagrożenia unika wszelkich spotkań, których może uniknąć. Np prosiła, żeby przekazanie Milo odbyło się w obecności tylko jednej osoby. Ciężki orzech do zgryzienia :(