-
Posts
81618 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Prezentowane są tu psiaczki z zamojskiego schroniska więc dodam jeszcze jednego kawalera, co prawda adopcja odbyła się poza naszą paczką, ale kawaler jest jak najbardziej zamojski W maju 2021 roku adoptowała go Sowa. Przeszedł wiele operacji ratujących życie. Dzisiaj kompletnie nie przypomina tej bidy sprzed półtorej roku. Sowa pisze o nim tak: "Tito-Malutek przetrwał kolejne dwa zabiegi pod narkozą - a teraz w Nowy Rok albo asystuje przy stole, albo wyleguje się na kanapie, kiedy już wszyscy odejdą od stołu... I wygląda młodziej niż przed rokiem - ile naprawdę ma lat, tego nie wie nikt. "
-
Lecz prawdziwe
-
Bardzo serdecznie Ci dziękuję Martusiu. Ja oczywiście zajmę się rozliczeniami na tym wątku, na podstawie Twoich informacji o wpłatach na konto Fundacji. Bardzo współczuję z powodu złego stanu zdrowia koteczki. Nie przepraszaj. Wiemy jak dużo masz pracy przy pomocy zwierzakom z Twojego tereny. Jestem Ci wdzięczna, że ofiarujesz pomoc dla tej suni, choć pochodzi z odległego terenu.
-
Wielgachne dzięki Agatko, że zaglądnęłaś. Kasę będzie zbierała themagda, albo jeśli Martusia się zgodzi, to na konto Jej Fundacji. Ale to themagda się wypowie. Nie pisałam tego, bo nie znam szczegółów, ale było bardzo źle z sunią, jej stan się pogarszał. Wetka podejrzewała obrażenia głowy, sunia miała drgawki i źle oddychała. Lekarka nawet zakładała, że może w nocy odejść, ale na szczęście przeżyła. Pewnie themagda coś więcej na ten temat powie.
-
Na prośbę themagda, zwracam się do Was z prośbą o pomoc dla tej suni - wpłaty, bazarki. Z osobną prośbą zwracam się do Martusi o zrobienie, albo pomoc w zrobieniu zbiórki na operacje dla tej suni. Wiem, potrzebne będą odpowiednie zdjęcia dokumentujące fakt operacji i stan suni. Mówiłam już o tym themagda. Ma to przekazać siostrze. Sunia została rozpoznana przez mieszkańców, którzy powiedzieli, że sunia błąka się po śmierci opiekuna. Nikt z rodziny nie przygarnął suni, choć podobno jest bardzo miła i garnie się do ludzi. Ja niewiele wiem odnośnie stanu tej suni, ale themagda uzupełni wiadomości i to Ona będzie prowadziła ten wątek Proszę pomóżmy tej suni
-
Zakładam ten wątek na prośbę themagda, ponieważ Ona sama nie umie tego zrobić. Jej siostra znalazła wczoraj leżącą na środku drogi suczkę. Sunia ewidentnie nie mogła wstać. Siostra themagda zabrała ją do weterynarza, który po wykonaniu stosownych badań stwierdził złamania miednicy, przemieszczenie kręgów w odcinku piersiowym, możliwy ucisk/uszkodzenie rdzenia kręgowego. W trakcie badania sunia na jakiś czas straciła przytomność. Ubiegłą noc, na zalecenia lekarza, przebywała w klinice na obserwacji. Sunia ma około 5-6 lat i byłoby okrucieństwem pozostawić ją w takim stanie, a koszt operacji przerasta możliwości siostry themagda, która jest emerytką i ma na utrzymaniu niepełnosprawnego syna. Zdjęcia suni z gabinetu weterynaryjnego. Opis badania bezpośrednio po przyjęciu suni przez weterynarza. Prawdopodobnie w poniedziałek będzie przeprowadzona operacja i będzie więcej opisów i zdjęć suni
-
Co piszą? Nie mam adresu tego Stowarzyszenia.
-
Mam nadzieję, że jednak sunia się znajdzie.
-
Nie przesadź.
-
Uciekające "nie"
-
Wiśta, wio - łatwo powiedzieć Jak mam jakieś zmartwienie, to kompletnie nie mogę spać.
-
Chyba, jak sunia się NIE znajdzie.
-
Może babosz nie wyrzucił suni gdzieś w polach, chyba nie jest aż tak podła, żeby zrobić to suni człowieka, którego pewnie znała kilkadziesiąt lat.
-
Wspaniała wiadomość, ale nie potrafię się teraz cieszyć Ból, żal, strach o sunię po zniknięciu Łatki zagłusza wszystkie inne doznania.