Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81636
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Jesteście kochane i bardzo Wam dziękuję, że tu jesteście i wspieracie mnie :loveu: Przed Elikiem było u mnie na BDT sporo maluszków, łącznie z tym z awatarku i ze wszystkimi bardzo trudno było mi się rozstać. Pocieszeniem był fakt, że każdy z nich trafił do super domu. Większość do domów z ogrodem, jak i Elik. Rozmawiałam z DS już i wczoraj i dzisiaj. Dostałam też e-mail od Moniki, która dzisiaj nie poszła do szkoły, żeby być z Elikiem cały dzień :) Elik wczoraj po moim wyjściu zakwateroiwał się pod stołek w tym pokoju, gdzie ostatni raz mnie widział i przez godzinę nie chciał wyjść. Jak dostanę zezwolenie, to wkleję relacje z wczorajszego popołudnia i dzisiejszego ranka [quote name='margoth137']zaglądam rankiem do Nutki:), podejrzewam, że o tej porze Eliczek już łobuzuje, np. szczeka do swojego odbicia w lustrze;)[/QUOTE] No właśnie wczoraj z emocji zapomniałam Wam powiedzieć, że Elik szczekał, jak nakręcony, gdy zobaczył swoje odbicie w lustrze w pokoju Moniki. Zdziwiłam się, bo u nas w Krakowie widział się w lustrze, ale nie reagował. Być może podrósł już na tyle, że zaczyna bronić swojego terytorium przed intruzem, za jakiego uznał swoje odbicie w lustrze :)
  2. [quote name='anett']Elik ze względu na problemy skórne lepiej aby nic go nie podrażniało i aby skóra mogła swobodnie oddychać ale wielkie dzięki:lol::lol:...[/QUOTE] No tak, przy chorobach skórnych lepiej nie drażnić skóry. [quote name='anett']...A Foreścik bardzo się spodobał w sobotę ludziom, którzy szukają psiaka ale niestety wiek Go zdyskwalifikował...[/QUOTE] To znaczy, że nie zasługiwali na Foreścika :cool3:
  3. [quote name='Rudzia-Bianca']Dinka od wczoraj nie bardzo chce jeść , ale humor ma świetny, biega , skacze zaczepia wszystkich , nawet Bianę ;) Wczoraj zobaczyłam cudny widok , Biana siedziała na schodach przed domem podeszła do niej Dinka i wylizała ją po pyszczku a moja Bianeczka nawet pomerdała ogonem :) no ale cóż z tego kiedy dziś chciała już ją pożreć ze 2 razy :mad:[/QUOTE] Kobieta zmienną jest jak prąd... :) Ja też uwielbiam obserwować przejawy miłości pomiędzy moimi zwierzaczkami :loveu:
  4. Bardzo chciałabym, żeby Huzar znalazł miejsce w ich sercach, bo to dobrzy ludzie i lubię mieć w pobliżu psiaki, z którymi czuję się związana. Poczekajmy, a swoja drogą ogłaszajmy.
  5. Nie tylko przyjadą po psiaki, ale zasponsorują zabieg sterylizacji/kastracji. Ale o tym pisałam. Czytać proszę kochane Panie :loveu:
  6. [quote name='ania75']właśnie przeczytałam i troszkę smutno mi się zrobiło jak pomyślałam, że pewnie za nim tęsknisz tak jak Eliczek za Wami i mamusią (bo jak się oddaje szczeniaczka to w domu tak pusto się robi) ale przecież to dobre wieści :multi:[/QUOTE] Aniu, ogromnie pusto się zrobiło - jedną maluczką (dosłownie) duszą tak wiele ubyło. Na szczęście w zupełnie innym znaczeniu ubyło, ale to prawda. Pustka nastała, zwłaszcza, że mąż rozebrał już kojec, który jednak sporo miejsca zajmował. Ale tak musiało być :-(
  7. [quote name='ania75']Śpijcie więc wszyscy słodko ;)[/QUOTE] Dzięki :) Ty także śpij smacznie i miej kolorowe sny :)
  8. [quote name='margoth137']...bardzo miło spotkać było i poznać osobiście tak cudowną, sympatyczną i zwierzolubną Elik:)...[/QUOTE] Ooooo dziękuję. Nie wstydzę się przyznać, że miło czytać takie słowa. Z przyjemnością mogę stwierdzić, że to samo myślę o Tobie. Przesympatyczna, uczynna i ogromnie miła osoba kochająca zwierzaki. Ogromnie się cieszę z naszego poznania :loveu: [quote name='margoth137']... Podejrzewam, że będzie spał w łóżku z Moniką:)...[/QUOTE] Cha, cha, cha ja też mam takie odczucie. [quote name='margoth137']...Pociągiem wygodniej, ale droga do elikowego domku dłuższa:) Oj tak. Choć było mi o co najmniej 5 kg lżej, droga była dłuższa :( [quote name='margoth137']...A jak sunia? Bardzo tęskni za synusiem??? Pozdrawiam gorąco:)[/QUOTE] Póki była z synkiem, była super mamą, choć już czasem ostro na niego warczała, gdy zbyt mocno ją gryzł. A teraz, jakby nie zauważyła, że go nie ma. Zobaczę jak będzie jutro. Nigdy nie miałam suczki z małym i nie wiem jak suczka reaguje, gdy jej zabierają dziecko.
  9. [quote name='ania75']Kochany Eliczek - pewnie tęskni tak jak i Ty ale to normalne :-(...[/QUOTE] Ten smarkacz znacznie szybciej zapomni niż ja, bo będzie otoczony miłością i dobrymi ludźmi. Już się bawił w najlepsze, a ja buczę. Ale dobrze, byłoby mi trudniej, gdybym wiedziała, że on cierpi, bo tęskni. Niech ich jak najszybciej pokocha i będzie szczęśliwy :loveu: [quote name='ania75']...trzymaj się Elu - na pewno dobry domek mu znalazłaś :calus:...[/QUOTE] Takie odniosłam wrażenie, że będzie to dla niego dobry dom. Inaczej nie zostawiłabym go. [quote name='ania75']...a jak Nutka?[/QUOTE] Wydaje się, że Nucia zupełnie nie odczuła braku Elika, co mnie bardzo dziwi, bo gdy był u nas, to cały czas byli blisko siebie. Cały czas nawzajem się tarmosili przez co nie mogłam założyć Nutce obroży przeciwkleszczowej. Mąż zlikwidował kojec, w którym mieszkali razem i teraz Nutka rozwala się w łóżku. Z jednej strony leży rozciągnięta na całą długość Nutka, z drugiej strony Mała, a mąż w środku. Ale ma branie :evil_lol: Zobaczę jak będzie się zachowywała jutro.
  10. [quote name='ania75']Beatka jesteś WIELKA :loveu: Elu jak ja uwielbiam jak piszesz takie wieści :multi:[/QUOTE] A ja uwielbiam takie dobre wieści pisać :lol: Oby takich jak najwięcej. Dla mnie dzisiaj były dwie takie dobre wiadomości. Jedna dobra dla Bena, a druga dla mojego tymczasika - zawiozłam go dzisiaj do super ludzi, choć miała to być na razie tylko wizyta PA. Wizyta tak dobrze wypadła, że bez sensu byłoby zabierać psiaka z powrotem do mnie (byłby 7 godzin w drodze), po to żeby zawozić go tam znowu.
  11. [quote name='Panna Marple']Wydaje mi się, że margoth137 jest ze Skawiny[/QUOTE] Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za wskazówkę. Margoth137 była dobrym duszkiem tej wizyty :loveu: Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale wyszłam z domu o godz. 12-tej, a wróciłam dopiero po 19-tej przemoczona, zmarznięta i głodna, a w domu czekała moja stęskniona sfora, która musiałam nakarmić, wyprowadzić na spacer i powypieszczać każdego z osobna, łącznie z TZtem ;)Muszę zacząć od tego, że na wizytę postanowiłam zabrać Eliczka, żeby potem nie było: a bo ja myślałam, że jest mniejszy, albo, że jest większy, albo, że inaczej wygląda, albo..... Jak nie jest taki jakiego chcą, to niech się to od razu wyjaśni. A że Elik duży nie jest, to go do torby, tylko łebeczek wystawał i w drogę. W podróży wyraźnie zwracał na siebie uwagę i to bardzo pozytywnie :) W Skawinie, gdyby nie argoth137, przepadłabym z kretesem. Dworzec w Skawinie niby mieści się w centrum miasta, ale to centrum jest z dala od domostw. Nie wiedziałabym w która stronę się udać, a z pociągu wysiadło niewiele osób. Szłyśmy dość długo, a obfity deszcz umilał nam drogę. Ale wreszcie dotarłyśmy i zostałyśmy przywitane pytaniem czemu nie zadzwoniłam, bo pani wyjechałaby po nas na stację :angryy: Na szczęście był to jedyny stres, z resztą przeze mnie zawiniony - nie wpadłam na pomysł, żeby zadzwonić. Po kilku rozmowach telefonicznych i wymianie korespondencji e-mail odniosłam wrażenia, że będzie to dobry dom dla Elika. Spotkanie utwierdziło mnie w tym przekonaniu, a nawet stwierdziłam, że będzie to bardzo dobry dla Elika dom. Jest to rodzina wielopokoleniowa: babcia, rodzice i dwoje dzieci: 17 letnie Monika - to ona wypatrzyła Elika oraz 13 letni Tomek. Ponieważ w pierwszej wersji spotkanie miało sie odbyć wczoraj, Monika i Tomek na rowerach pojechali kupić kwiatki do altanki w ogrodzie, gdzie miało się odbyć spotkanie :) Monika była niepocieszona, że odwołałam spotkanie. Przedwczoraj przesłałam link do albumu Elika i Nutki i rodzinka na okrągło oglądała zdjęcia i filmy psiaków. Ponad godzinne rozmowy przekonały mnie, że Elik będzie oczkiem w głowie tak mamy, jak i Moniki. Mama nie pracuje więc Elik będzie miał cały czas towarzystwo. Poinformowałam o konieczności: - nauki czystości i innych przydatnych w życiu psa umiejętności, - chowania przed Elikiem wszystkiego, co mogłoby mu wpaść w pyszczek, jak buty, skarpetki, i inne części garderoby, - stwierdzenia przez weterynarza czy stulejka to przeszłość, czy jednak konieczny będzie zabieg, - szczepienia p/wściekliźnie po osiągnięciu 6-go miesiąca życia, - leczenia przez weterynarza w razie choroby oraz o bezwzględnym obowiązku kastracji. Zabrałam Eliczka na spotkanie z zamiarem wrócenia z nim z powrotem, a w trakcie rozmów odniosłam na tyle pozytywne wrażenie, że uznałam, iż będzie to odpowiedni dom dla Elika, że tu będzie kochany i będzie miał należytą opieką w razie potrzeby. W tej sytuacji wracanie z nim do domu (7 godzin w drodze), po czym wiezienie go znów do Skawiny, byłoby nonsensem. Podjęłam trudną decyzję o rozstaniu :-( Wycałowałam pycholka i oddałam w objęcia Moniki. Biedaczek wyrywał się za mną :-( Było mi ogromnie trudno, ale musiałam go zostawić. Tak miało być od początku :-( Całą drogę do domu myślałam o biedaczku, co robi, co myśli... Po powrocie zadzwoniłam z zapytaniem jak się Elik czuje - przez pierwsze pół godziny siedział pod stołem i nikomu nie pozwalał się zbliżyć do siebie, ale ciekawość i chęć poznania zwyciężyły. Już biegał na podwórku, bawił się piłeczką i zrobił siusiu. Kochany chłopaczek :loveu: W najbliższych dniach dopełnimy wszystkich formalności - przekażę książeczkę zdrowia Elika, jego zabawki. Nie brałam niczego, bo miał wrócić ze mną do domu. Miałam z sobą trochu karmy, którą zabrałam żeby Elik w drodze nie był głodny więc zostawiłam. Będzie miał na dzisiaj i jutro rano. Rano rozmawiałam z ewu i uzgodniłyśmy, że umowę adopcyjną napiszę na siebie. Teraz trzeba wysterylizować Nutkę. Wolałabym to zrobić w Krakowie, bo tu w Bochni nie mam zaufanego weta. Co prawda sterylizowałam tu suczkę Sarę, ale to była wielka psica więc myślę, że taka dużą sunię łatwiej jest wysterylizować. Nutka to malutka psinka i bałabym się powierzyć ją tutejszemu wetowi. Chyba, że na dogo jest ktoś z Bochni, kto mógłby polecić dobrego weta z doświadczeniem w takich zabiegach. Poradźcie co zrobić. Nie przestaje myśleć o Eliczku :-( Margoth proszę dodaj coś od siebie. Napisz jak Ty odebrałaś tą rodzinkę. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że zgodziłaś się pójść ze mną na tą wizytę :)
  12. Pojawiła się bardzo korzystna oferta dla Bena. Betkak nawiązała kontakt ze znana szkoła z Krakowa i nie wiem jak, ale udało się Jej załatwić bezpłatne szkolenie dla Bena. Musimy jedynie pokryć koszty przejazdu z kraka do betkak i z powrotem - około 30 zł - za każdy dojazd. Szkolenie odbywałoby się w hotelu. Przed rozpoczęciem szkolenia Ben będzie musiał mieć zrobione badanie krwi. Aga-ta już wie o tej możliwości i wyraża na to zgodę. Myślę, że jest to bardzo korzystna propozycja i trzeba ją wykorzystać. O szczegółach będzie mogła powiedzieć betkak.
  13. [quote name='betkak']Czyli rozumiem, że mam dzwonić i załatwiać? Proszę o potwierdzenie deklaracji na ewentualną konsultacje Bena[/QUOTE] Czy wiesz jaki będzie choćby w przybliżeniu koszt tych konsultacji ? Jeśli nie, to bardzo proszę dowiedz się. Bez informacji o cenie trudno podejmować decyzje.
  14. [quote name='Ayame Nishijima']... Czy dalej chcecie, zebym ja zabrała psiaki czy państwo mogą jechac po nei sami? Hm? ELik, jak się z panem umówiłaś? Jak to ma być zorganizowane?[/QUOTE] He he he nie tylko jam gapiowata czasem ;) [quote name='elik']...betkat uzgodniła z wetem, że zabiegi odbędą sie w 18 maja, a wyciągnięcie szwów w następną niedzielę, czyli 25 maja. Uzgodniłam dzisiaj z panem Arturem (tak ma na imię przyszły opiekun psiaków), że pokryje pełny koszt obu zabiegów i jak już będzie to możliwe [COLOR=#800080][SIZE=3]przyjedzie odebrać psiaki z hoteliku...[/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Edit Wczoraj na konto psiaczków wpłynęło 25,00 od [B]moca35[/B] deklaracja maj 25,00 od [B]ANNA GR[/B] [CENTER][COLOR=#800080][SIZE=4]Bardzo dziękujemy[/SIZE][/COLOR] :Rose::Rose: [/CENTER]
  15. [quote name='gluchypies']Tjaaaa... alergia na psa, który nie jest jak z katalogu :/[/QUOTE] Bardzo dobrze to ujęłaś :) Oby jak najmniej takich chętnych na adopcję :mad:
  16. [quote name='gluchypies']Eh ale szybka akcja... A Pani wczesniej nie miała pojęcia, że ma alergię? Ani nie chce z tym nic zrobić? :/[/QUOTE] To pewnie ta alergia, która my psiarze dobrze znamy :angryy:
  17. [quote name='margoth137']Czyżby się szykował domek niedaleko mnie:)[/QUOTE] Jesteś :loveu: Super, tak jak pisałam na PW ogromnie się cieszę, że zgodziłaś się na wizytę PA i tak prędko odpowiedziałaś. Elik to fajny gość i zasługuje na fajowy domek. Czy ul. Polna to gdzieś niedaleko Ciebie ? Jeśli tak, to może znasz starających się o Elika. Edit Jutro idziemy z margoth137 na wizytę PA. Margoth137 dziękuję :)
  18. [quote name='Panna Marple']Wydaje mi się, że margoth137 jest ze Skawiny[/QUOTE] Dzięki :loveu: Napisałam PW z prośbą o wizytę PA.
  19. [quote name='betkak']Mam pytanie odnośnie Bena. Mianowicie czy nadal chcemy go diagnozować przez behawioryste poleconego przez Borut. Pytam bo nawiązałam kontakt, co prawda na fb ale dzwoniąc do niego muszę wiedzieć co i jak. Pan jest z Krakowa. Oczywiście rozmawiałam z Mężem P. Kasi chwała za takich ludzi:-) Bardzo dużo cennych wskazówek. Z tąd moje pytanie czy poprzestajemy na tych wskazówkach czy nawiązujemy kontakt z behawiorystą w celu fizycznego spotkania w miejscu pobytu bo tylko takie ma sens.[/QUOTE] Jestem na tak, o ile mieści się to w granicach możliwości finansowych Bena. Chyba, że ktoś zorganizowałby dodatkowo bazarek na ten cel.
  20. No niesamowite, właśnie dzwoniła ewu, że po rozmowie ze mną dostała SMSa, że Rudzia wróciła do DT. Pani ma alergię :angryy: Skąd my to znamy. Ewu prosi, żeby przeprosić w Jej (ewu) imieniu, ale co Ona winna ??? Biedna Rudzia nadal szuka więc domu :(
  21. Psy potrafią zniewolić :loveu:
  22. Dziękuję za wsparcie :) Też zależy mi na tym, żeby Huzar znalazł dobry dom, ale nic na siłę :) Pies musi być pokochany jeszcze przed adopcją.
  23. Przekazuję dokładnie to, co ewu powiedziała mi przed chwilą przez telefon "Rudzia jest po sterylce, ząbki wyczyszczone, wszystko wygojone, czuje się świetnie i [SIZE=3]od piątku jest w swoim stałym domku w Warszawie[/SIZE]. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło. Pozdrawiam ewu" Huraaaaaa :multi: ja juz trzymam :kciuki::kciuki::kciuki:
  24. Biedna ewu nadal bez netu :(
  25. Podsunęłam państwu Huzara na tyle, że jeśli będą zainteresowani to sami podniosą temat. W sprawie adopcji psa nie stosuję nacisków, jedynie lekkie wybiegi, jask np pokazanie zdjęć psiaka. Reszta musi wyjść od potencjalnego DS. Naciski mogę zostać odebrane, jako chęć pozbycia się psa i mogą zniechęcić.
×
×
  • Create New...