Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81080
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Gabrysiu nie chodzi mi o przed adopcyjną, ale o po-adopcyjną :) Tą można zrobić w każdym wolnym czasie :)
  2. Warszawa to i tak bliżej niż Oslo :) Ważniejsze jest jak daleko DS jest zlokalizowany od Ciebie Gabrysiu, bo to Ty jesteś zainteresowana ewentualną wizytą PA :)
  3. Kawa z różą w zębach, to może być ciekawe :) Dzisiaj rano wyekspediowałam kotecke do Jej nowego domu. Ze łzami w oczach, ale radością w sercu, bo nowi opiekunowie - pan Mirosław i jego żona, to wspaniali mili, spokojni, odpowiedzialni ludzie. Kikunia zamieszkała na sąsiedniej ulicy z dwoma koleżankami. Zajęła miejsce koteczki, która odeszła w wyniku operacji z powodu pęknięcia śledziony, które nastąpiło prawdopodobnie w wyniku kopnięcia koteczki w brzuszek :( kilka lat wcześniej. Pan zabrał koteczkę pijaczkowi, który się nad niż znęcał i to on był sprawcą okaleczenia koteczki, albo jeden z kompanów jego pijackich wyczynów. Koteczce wówczas wypadł odbyt i operacja zlecona przez pana Mirosława uratowała jej życie. Koteczki nie oddał już pijaczkowi. Niestety nie zdiagnozowano wówczas kotki i nie zauważono, że oprócz wypadnięcia odbytu, skutkiem kopnięcia lub mocnego uderzenia w brzuszek, było także pęknięcie śledziony. Dopiero jej zatrucie się gwiazdą betlejemską i zrobienie zdjęcia RHG w celu sprawdzenia czy nie ma jakiegoś przedmiotu w przewodzie pokarmowym, ujawniło pęknięcie przepony. Lekarze byli bardzo zdziwieni, że przeżyła kilka lat z pękniętą śledzioną. Stwierdzili, że konieczna jest operacja. Pan Mirosław zawierzył i... teraz mocno żałuje. Koteczka nie przeżyła :( Mieszkanie i jego mieszkańcy są przystosowani do swobodnego życia kotów. Nie ma miejsca niedostępnego dla kotów, balkon osiatkowany, nie ma przedmiotów, które mogłyby zostać zrzucone na drugiego kotka z wysokości. Mieszkańcy obznajomieni z kocimi zwyczajami i akceptują je. Kocia będzie miała nawet lepiej niż u mnie. Będzie miała koleżankę do zabaw. Druga koteczka arystokratka, z góry patrzy na inne koty, ale nie stanowi dla nich zagrożenia. Kikunia będzie miała możliwość wyhasania się i czynienia łowów, bo państwo, podobnie jak my, tylko na krócej -3 miesiące opuszczają Kraków i przebywają w domu z ogrodzonym ogrodem na wsi. Mam zaproszenie do odwiedzania Kikuni kiedy tylko zechcę i obiecane zdjęcia. Cały czas o niej myślę :( Nasza Nutelcia ma się dobrze :)
  4. Słusznie. Skoro nie ma zainteresowania psiakiem, to znak, że trzeba zmienić tekst ogłoszenia, a także zdjęcia. Może są nowe, fajniejsze zdjęcia.
  5. Może dobrze byłoby poświęcać mu nieco czasu podczas każdego pobytu w schronisku. W końcu się przełamie. Jeśli nikt nie będzie próbował nawiązać z nim kontaktu, to psiak pozostanie wycofany :(
  6. Szkoda, że nie wkleiłaś linku do wydarzenia. Mogłabyś to zrobić ? Proszę bardzo. Jeszcze dzisiaj zrobię przelew, ale bank wykona dopiero w poniedziałek. Słyszałam, że środki uspakajające na niektóre zwierzęta działają zupełnie odwrotnie. Dziękujemy :) Poinformuję kiedy kasa zamelduje się na koncie :)
  7. Tak jest Szefowo - jak sie da, to sie zrobi gupawka na wieczór mnie łapie :)
  8. Gabi oczywiście potwierdzę, jak tylko wpłynął na konto, a czy link do bazarku mogłabym prosić. Gdzieś mi się zagubił :(
  9. Chyba niedokładnie odczytałaś mój post. Nie pisałam, że Abi dzieje się krzywda w DS. Pisałam, że jest smutna, albo tęskni, co byłoby normalne.
  10. O retki, jaki piękniś. Śliczności do zacałowania. A gdzie ten psiaczek jest ?
  11. Słusznie. Socjalizacja musi iść w obu kierunkach. Nie wiem, jak Abi zachowywała się u szafirki więc być może moje spostrzeżenie jest niewłaściwe, ale odnoszę wrażenie, że na tym zdjęciu Abi jest smutna, albo tęskni, albo jedno i drugie :( A może tylko śpi ?
  12. Są sobie nawzajem potrzebni i łatwiej się Im było zakumplować :)
  13. Asieńko, zawstydzasz mnie Ja także bardzo się ciesze z poznania Ciebie i mam nadzieje oraz ochotę poznać Cię w realu, jak już o tym mówiłyśmy
  14. Moja koteczka zaczepia psiaki do zabawy, ale to starszaki i nie mają ochoty na głupoty :)
  15. Asiu, czekamy na wizytę PA i jej wynik. Pani Barbara wie o tym, że mój przyjazd z sunią jest uzależniony od wyniku tej wizyty, a ostateczną decyzję podejmę po osobistym poznaniu Państwa, ich dzieci i wzajemnych relacjach, jakie powstaną pomiędzy sunią, a domownikami. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Nie wykluczone, że jeśli coś wzbudzi moje podejrzenia, wrócę z Nutelcią do kraka. Pan Bóg widzi, moja krzywda :)Jest jeszcze trochu czasu. Ogłoszę Nutusię na OLX. Ale niestety nie mam daru do układania tekstów ogłoszeniowych. Może Ty Asiu ułożyłabyś ujmujący tekst. Ogłoszę natychmiast,jak tylko będzie gotowy.
  16. "Moja" drze się, jak zapomnę pozostawić firankę nieco uchyloną, tak, żeby mogła się za nią dostać i wskoczyć na parapet. Lubie patrzeć jak to robi - pięknie, miękko, bezbłędnie ląduje stale w to samo miejsce.
  17. Ja się bynajmniej nie wyśmiewam, jest mi wesoło :)
  18. No tak, sama nazwa wskazuje
  19. Puczona - nowe dla mnie słowo, ale chyba domyślam się, że chodzi o głaskanie :) Popuczuj Ją więc także i ode mnie :)
  20. Zwłaszcza głaskanie polecam. Takie dość konkretne i od samego początku kotecka, aż po czubek ogonka :)
  21. Dziękuję Ewuniu za życzenia, szczególnie za te dla DS. Dzisiaj rozmawiałam z Panią Basią i uzgodniłyśmy szczegóły przyjazdu Nutuni do DS. Niestety czeka mnie długa i męcząca podróż - 3,5 godz. pociągiem do W-wy, potem około 4 godz. jazdy samochodem do Olecka. Nie ma możliwości, żebym zdążyła w tym samym dniu wrócić do kraka.No może w nocy, ale nie lubię i nie będę podróżować nocą sama . Państwo użyczą mi noclegu i na drugi dzień znowu ta sama trasa, tylko w odwrotnej kolejności - 4 godz. samochodem, potem 3,5 pociągiem. Męczące, ale nie wyobrażam sobie, żebym nie poznała Rodziny, w której ma mieszkać Nutusia. A ja pamiętam, że wspomogłaś finansowo kocią rodzinkę i dziękuję ponownie, przy okazji. Na którymś wątku opowiadałam o perypetiach związanych z rodzinką. Tak to mamuśka tamtych kociaczków :) Jak na dobrą mamuśkę przystało, dopilnowała, żeby dzieci miały domki. Ona na końcu :) Dziękuję i wzajemnie :)
×
×
  • Create New...