8 marca dostałam od Basi wiadomość z prośbą o zamieszczenie jej na wątku, ale tyle się działo u suczek w zamojskim, że zapomniałam, za co bardzo Was przepraszam.
Basia jest w Szwajcarii u córki.
Nie odzywała się, bo ostatnio wiele się wydarzyło w Jej życiu.
Mama męża Basi nagle zachorowała, była w ciężkim stanie i niestety odeszła :(
Wszystko to bardzo przeżywają
Zaraz po pogrzebie Basia musiała wyjechać.Wraca 20-go i ma nadzieję, że znowu uda się pomóc kolejnym bidom.
Basia śle mocne ucałowania kochanym Dogomaniaczki i ciepło pozdrawia.
Basiu wracaj szczęśliwie :)