Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Z pierwszą częścią tego zdania się nie zgadzam, z drugą tak :) A nie snujmy czarnych scenariuszy. Popieram w 100%. Delikatniej nie można było tego ująć :)
  2. No i mamy świeżutką fotorelację ze SPA cockerka :) Jak długo jeszcze będą mnie męczyły ??? Tak mnie zmęczyły, że muszę co nieco odsapnąć. Nareszcie mnie zdjęły z tego stołu. Tak na wszelki wypadek nie dam im się już zbliżyć.
  3. Konto Huzara powiększyło się o półtorej stóweczki, a to za sprawą: .........100,00 zł - Ayame Nishijima - 31.07. ...........50,00 zł - Usiata - 1.08. Bardzo serdecznie dziękujemy
  4. Strasznie smutny film :( Popłakałam się. To pewnie historia wielu naszych biedaków Do pewnego momentu odczytywałam to jako historię córeczki rozwiedzionych rodziców, bo i tak w ludzkim życiu niestety bywa :(
  5. A to obiecany przez Basię Simba-Atos: Przed fryzjerem - pierwsze chwile w swoim domu i po fryzjerze :) Szeleczki dokładnie takie same, jak kupiłam Figuni :) Przeuroczy psiak
  6. Dziękuję kochane Dziewczynki za troskę
  7. Basiu, fantastyczna wiadomość - spanielek ma dom :) To najważniejsze. Nie jesteś w stanie, ani nikt inny, pomóc wszystkim psiakom w schroniskach :( Niestety, jeśli nie zostaną podjęte rozwiązania przez odpowiednie organa państwowe, psy będą cierpiały i umierały w schronach, a my będziemy miały żal do siebie, że tego, czy tamtego psiaka nie udało się uratować. W istniejącej sytuacji, żeby nie popaść w depresję, trzeba się cieszyć z tego co udało się zrobić i nie myśleć o tym, czego się nie zdążyło.
  8. I to znacznie się zmniejszyła. Nieraz ktoś z ciekawości zaglądnął i już na stałe zostawał. Sama tak niejeden raz miałam :) A teraz czeski film - nikt nic nie wie :( Trza zaproszenia słać.
  9. To jest nas już co najmniej trzy
  10. Chyba dobrze byłoby porozsyłać watek po znajomych. Tak bardzo brakuje tych banerków. Wątek sam się roznosił.
  11. Dziękuję za kciuki i za życzenia. Już się mam prawie dobrze, tylko zimno mi się na wardze objawiło, ale wolę już to, niż ból mięśni :)
  12. Jaka szczęśliwa, że człowiek coś do niej zagadał :) Będzie wspaniałym przyjacielem kogoś, kto ją adoptuje. Żal, że taka pro ludzka sunia nie ma swojego człowieka :( Niestety nikt nie dzwoni :(
  13. Dzięki :) Dzisiaj się dowiemy, czy kciuki były skuteczne. Mam nadzieję, że tak. Bardzo mi żal tej małej sunieczki :(
  14. Dzięki Małgosiu. Nasza osobista farmaceutka orzekła, że to grypa żołądkowa. Na całe szczęście miałam tylko nudności, bez efektu końcowego i bez biegunki, bo i tak może się to szkaradztwo objawiać. Dosięgnęła mnie ta łagodniejsza wersja :) Dzisiaj już dużo lepiej sie czuję i mam nadzieję, że jutro będzie już całkiem ok :) To już dwie Figunie w Imielinie :) Może kiedyś odbędzie się zlot Fig Imielińskich :) Oby !!! Basiu, odmiana losu tej suni, to głównie Twoja zasługa :) Robiłam zdjęcia telefonem i nie wiem jak i co się stało, że nie mam ani jednego jej zdjęcia z DS. Nie umiem tego sobie wyjaśnić Robiłam potem zdjęcia Odisia, którego odwiedziliśmy w drodze powrotnej. Te są. Bardzo nieostre, ale są. Zdjęć Figuni nie ma :( Na szczęście mam obiecane zdjęcia.
  15. I jeszcze jeden biedak :( Ale jemu może się jutro poszczęści. Tak pisze o nim Basia: Dali, cudowny pies w potwornym stanie :( Sierść to jeden wielki dred :( Dzisiaj robiłam dla niego wizytę w Rybniku. Państwo fantastyczni, rano jedziemy do schroniska. Trzymajcie kciuku żeby zadziałała chemia. Trzymamy
  16. Śledzę wątek Zuleczki, ale nie daje głosu, bo nie wiem co zrobić, żeby suni pomóc. Mam nadzieję, że behawiorystka będzie wiedziała co zrobić, żeby sunia zaufała i poczuła potrzebę kontaktu z człowiekiem. Pewnie trochu to potrwa, ale trzeba było spróbować. Gratuluję decyzji Gabrysiu :)
  17. Kolejna bida czekająca na wybawienie ze schronu :(
  18. Jeszcze tylko obiecane zdjęcia paragonu za szczepienie p/chorobom wirusowym i przydługawych pazurków suni.
  19. Rozmawiałam z Panią Jolantą, Figunia nie spuszcza z niej wzroku. Chodzi za nią krok w krok. W nocy przyszła na chwilę do nich do łóżka, ale wróciła do siebie do kosza. Chętnie biega po ogrodzie, przynosi rzucaną piłeczkę. Są zaskoczeni i zdziwieni, że jest bardzo posłuszna. Ich poprzedni piesek owinął ich sobie wokół łapeczki i robił co chciał :) Ostrzegłam, że jeśli nie będą wymagać od Figuni posłuszeństwa, to i ona szybko to zauważy i wykorzysta. W głosie Pani, jak opowiadała co robi Figunia, czuć było wzruszenie :) Figunia będzie bardzo szczęśliwym psem :)
×
×
  • Create New...