-
Posts
702 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kenzo
-
Ciesze się, że Dozi ma się lepiej:multi:Bardzo chwyciła mnie za serce! wieso- ""co do 9 godz, pies sam w domu, zastanowcie sie, kto bedzie chcial po tylu godz pracy wyjsc z pieskiem na godzinny spacerek ????????????"" Hehe-wieso- Ja pracuje po 12 i prosto po pracy zapierniczam do psów i nie ma, że boli-ide na godzine, półtorej na dwór;) Dopóki nie usiade po pracy-to jest dobrze:D-ale jak juz usiade, to nie wstane:diabloti:bo te 12 to na nogach stoje. Na szczescie nie codziennie ale dzien na dzien...No i jak mąż w pracy to i niania musi być w postaci mojego taty:loveu:Heh...no trzeba to jakos wszystko godzić, ale przyznaje, czasem jestem tak zmęczona, ze mi sie nie chce...ale, ze tak powiem-mus to mus:evil_lol: Chciałam psy???To mam:eviltong:I dobrze, bo nie wyobrażam sobie życia bez nich:loveu:
-
uroczy 16-letni Bąbelek skazany na dożywocie ! ZA TM [*]
Kenzo replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hopsia na góre :) -
uroczy 16-letni Bąbelek skazany na dożywocie ! ZA TM [*]
Kenzo replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hopsia na góre :) -
[quote name='Madallena']Tak darmowy. My martwimy sie wylacznie o transport. Ludzie wiedza, ze ona moze nie trzymac siku i kupy i sa gotowi na niespodzianki, nie maja dywanow. Nawet cos o kuwecie wspomnieli :) ze mozna by sprobowac :) Moim zdaniem tam bedie jej najlepiej, my bedziemy mialy czas na marudzenie i szukanie jej wymarzonego domu a ona spokojnie bedzie do siebie dochodzila w DT. Proponuje trzymac ja w schronie do momentu znalezeinie transportu (tylko nie za dlugo). Oni sie nia zaopiekuja i doporwadza do stanu uzywalnosci :) Bedzie pod stala kontrola i opieka wujka weta :P Jak sie na to zapatrujecie?[/QUOTE] Generalnie pomysł jest dobry, mysle, ze lepiej w kochajacym domu niż schronie, nawet najlepszym...ale nie bardzo mi pasuje to zostawianie jej na 9 godzin samej w takim stanie, kiedy jest wyczerpana, słaba i zagłodzona...na takiego pieska trzeba miec "oko" a uczyc zostawania samej i czystosci jak bedzie juz zupelnie zdrowa i w pelni sił no i jak sie zaklimatyzuje w nowym domku. Idealnie by było jakby jedna osoba miala urlop...ja wiem, wiem...pracowac trzeba, wszystko rozumiem...ale pies na tymczasie potrzebuje uwagi, wiem, bo sama mam sunie na tymczasie i trafila do mnie bardzo przeziebiona, siusiala co chwile...ja wtedy nie pracowałam, teraz ja wyleczylam, wielu rzeczy nauczyłam i wróciłam do pracy. Nie wiem, sama nie wiem...ja bym nie mogla normalnie pracowac, wiedzac, ze w domu siedzi sama taka bieda-słaba i biedulasta...i sama... Kurcze, moze wyolbrzymiam?
-
Musze Wam powiedzieć, ze jestem bardzo dumna z Miłeczki:) Dzis były same z Kenzusiem od 9.45 do 18.30:( Kenzus to nauczony od małego ale Miłki mi było szkoda...Poszlam do pracy i mus był;( ale jestem pod wrażeniem!!!!Nie nasiusiane, nie nakupkane-mieszkanie całe:))Psy całe;) Nic nie nabrojone;)Od razu spacer, dłuuuuugiiiiiiiiii i luzik. Ciesze się...To już 4 dzien jak Miłka nie nasiurkała wogóle!!!!!Świetnie godze prace z psami a jak ide na 12 h i mój mąż też to psiaki maja nianie:loveu: Mam nadzieje, ze Kenzo dojdzie do siebie;)
-
Mari... Kurcze...no mnie zaraz trafi na miejscu!!! Jak jest dobrze to jest pies, jak nie-to wo won!!Grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!! Co za ludzie!!Nie mam siły! Miłeczka ma się świetnie:) Dziś kupiłam jej pięęęękne posłanko w niebieskie misiaczki:) Od 3 dni nie nasiurkała w domu wogóle!!!!!!!!!Madra bestia!!;) Szkolonko w koncu daje efekty, no i oczywiscie zaraz po kolacji jest spacerek:) Przesunełam godzine ostatniego karmionka na pozniejszą... Wiecie co?Tak ja pokochałam, ze gdybym teraz miała ja odddac to by mi serce pekło na pół:-( I nieważne, ze dzis była sama 40 minut i rozdarła mi tapete w przedpokoju:diabloti: Pancia poszla do sklepu po kartony i obkleiła sciany i drzwi:eviltong: Teraz to sobie moze szaleć:evil_lol: Mąż sie troszke wkurzył:diabloti:bo niedawno sam tapetował sciany:eviltong:ale po godzinie wział ja na rączki i już był kupiony:p Jedyne co mnie marti, to Kenzo...posmutniał, jest jakis taki inny, dziwny...nie wiem jak nad tym zapanować...niebawi sie w domu, jak kiedyś, nie jest tak wylewny...taki "zbity pies"...ma tyle samo miłości ile miał, karmie ich w tych samych porach, daje te same smakołyki, jak glaszcze i przytulam to oba naraz, jak leza ze mna na kanapie to oba...ale coś jest nie tak...on czuje, ze juz nie jest moim oczkiem w głowie, choć nie ma racji...ja poprostu rozkładam miłośc na 2:loveu: Jak mu to wytłumaczyć???:diabloti:
-
Dojdzie do siebie:) Miłość i pełna micha potrafią zdziałać cuda:loveu: Miłka, u mnie na tymczasie-to mikruska...jak przyszła do mnie to była chudziuteńka, z szorstką sierścią...bała sie wszystkiego...po miesiacu nie ten pies:loveu:Sierść błyszczy, jest miekka, Miłka przytyła 2 kilo:) Kupki ma sliczne...i sie rozbestwiła wariatka na amen:evil_lol:Trzeba czasu... Pamietam jak Miłka trafiajac do mnie, była przeziebiona-chory pęcherz, kaszel, katar...co chwile siusiała...Dzień w dzien zastrzyki w te skóre, którą ledwo mozna było naciagnać:-( Teraz jest juz bardzo dobrze. Z mała też tak bedzie, jestem z nia całym sercem!! Dozi, całuje w nochalka;)
-
[quote name='Lucyna']U Poker na tymczasie jest Tami. Długo była kupka z krwią, po badaniach okazało się, że to włosogłówka. Po leczeniu jest dobrze. Może wstawcie ją na wątek mikropsiaków w potrzebie. [url]http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie-wizyta-przedad-dla-KAJTKA-potrzebna-WIERUSZA-W-okolice-KAE-pna[/url][/QUOTE] Dobrze, jest i Tami ale Tosia (jamniczka) była, jak napisałam;)Teraz jest już w DS!
-
Miłka jest na suchym:) Koperek, napisałaś dokladnie to samo, co powiedzial mi wczoraj mąz-mówi, daj jej jesc i zaraz zejdz na dół:) Tak zrobiłam:)Wiec w domu juz nie nasiurkała;) Dzis jeszcze spokój, suchutko:) Od wczoraj czytam poradniki, typu "Okiem psa" itp;))od nowa hehehe-zakupilam te ksiażki jak Kenzuś był mały i teraz trzeba do nich wrócić:) Od jutra ide do pracy;) i znowu wyzwanie przed nami:)Damy rade:) Aha, ta moja sasiadka nie chce psa...nic, trudno, Miłcia jest pełnoprawnym członkiem rodziny i tak szczerze mówiąc-może u mnie zostać o ile cioteczki wyrażą zgodę:)Mówiłam wczoraj xmatrix, ze nie oddam jej obcej osobie z ogłoszenia. Mój mąż jedzie jutro poznać ja z teściami:)Mam nadzieje, ze nie da plamy-dosłownie:D:D:D i sie nie posiurka na dywanie;) Oni sa oboje na emeryturze, piesek dobrze by im zrobił...ale nigdy nie mówili, ze chcą, ale też nie mowili, ze nie chcą:D:D:D
-
Wspaniały 1,5 roczny pies szuka odpowiedzialnych właścicieli
Kenzo replied to akadiana's topic in Już w nowym domu
Musisz go bardziej pooglaszać...tu na dogo takich bid jak on jest mnóstwo...kazde potrzebuje pomocy, staramy sie jak mozemy ale nie sposób wszystkim pomóc, choc by sie chciało:( -
:) Dobra juz wszystko wiem i rozumiem, nie rozumiem tylko jednego...dlaczego Miłka sika ZAWSZE po kolacji??Wróciłam z nia ze spaceru o 19-siurkała i kupkała, nie piła potem wody...dostała kolacje o 21 i zrobiła siku i tak jest codziennie!!!Odchodzi od miski i od razu sika!!Dzien w dzien!!!W ciagu dnia wytrzymała prawie 8 godzin, a 2 po spacerze wytrzymac nie moze?Tu chodzi o cos innego, zdecydowanie!!Mam jej dawac kolacje pozniej, po spacerze?Tak o 23?Mysle, ze i tak nasika...
-
[URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=905001424[/URL] hopaj chłopaku:) Cudny jesteś:)
-
Koperku, to ja go wystawie;) tylko prosze o nr do koordynatora oraz imie i nazwisko:)
-
a co do separacji, to teraz ja sie dze i pracuje przed komputerem a Miłka spi w drugim pokoju:) Ja jej nie wołam i nie miziam na siłe...a lubie brac na kolanka bo jest taka przytulasta i ciepła;) ale nie robie tego nagminnie. Nie sadze, zeby była ode mnie uzalezniona, jak wychodze z domu a ona zostaje z Kenzo, to zero zainteresowania. Prawda jest tez taka, ze mój maz jest caly czas w pracy i on nie ma jak wychodzic z psami, jak ma wolne to chodzi, oczywiscie...a ja caly czas w sumie gdzies tam jestem...
-
Dziękuje Koperek;) Wykorzystam rady napewno...ja z Miłką czesto wychodze:) ale zobacz, dzis byli sami od 10 do 17 i w domu suchuteńko;)Nie zawsze mam mozliwosc biegania co 2 godziny na dwór, bo mam tez inne zajecia, ale staram sie jak moge:) Co do spacerków, Miłka nie na każdym robi siusiu, zdarza sie, ze sika po spacerze...róznie jest. Moze jeszcze jej nie wyczułam. Nie mysl tylko, ze ja sie pastwie nad nia albo na nia krzycze;) tak prawde mówiac obchodze sie jak z jajkiem, bo jest bardzo wrazliwa. Aha...i to nie gazeta tylko zwinieta w rulon kartka do drukarki, i była doslownie nia muśnięta, moze ze 2 razy, ale juz tego nie robie.
-
Brązowa jamniorka już w ds!Dziękujemy PortaNigra i Kenzo:)
Kenzo replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Edysia, nie śpij:) dawaj fotki Lilu;) Ja wiem, ze Ty masz sporo nauki, pracy i jeszcze zakochana jesteś po uszy w Liliannie:D Jestem u Ciebie na kawie w sobote, oj bedzie kontrola:D:D:D -
on ma allegro?
-
uroczy 16-letni Bąbelek skazany na dożywocie ! ZA TM [*]
Kenzo replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tez;)ah te jego oczka... -
Dzwoniłam właśnie do mojej psiapsółki, która przyjaźni sie z moja sasiadką:)One obie, mieszkaja na mojej ulicy, w bloku obok:) Prosiłam, zeby wybadała temat:) Ta Pani ma 58 lat, mieszka z synem, synowa i córką:) Non stop jest w domu. Całe życie miała małe psiulki:) Uwielbia je bo śpi z nimi w łóżku:D Ma serce do zwierzat, co ja widziałam, to wszedzie szła z jamniorkiem Agarem [*]...Razem chodziłyśmy na spacey latem i wiosną;) Kurcze, ona taka fajna, wrazliwa, dobra...no idealna dla Miłeczki;) zobaczymy...jak nie, to potwór zostanie ze mną:) Pragne donieść, że Miłka pieknie przytyła:D Waży ponad 4 kilo;) NO ale juz pilnujemy wagi, bo po sterylce trzeba uwazać. No i sie posikała, po kolacji, jak zwykle...Tym razem w przedpokoju, koło łazienki w ciemym koncie...heh. Już sie do tego przyzwyczaiłam...nic z tym nie robie, bo nie wiem już co:(Wychodzi na to, ze ona powinna wychodzić na dwór co 4 godziny-maks 5. Myslałam, ze 1 spacer wiecej polepszy sytuacje, ale niestety nie. Koperek-gdzie jestes?:loveu:Niech no ja sobie domek sprawie:razz: Przypomina mi sie jak Kenzo był mały:) Uczyłam go siurkania na balkonie, jak mial kwarantanne-w domu nasikał moze z 4 razy...potem drapal juz w balkon;)potem byla nauka siurkania na dworze, musialam balkon zastawic meblami:D:D:D nauczyl sie w mig, jak drapal w balkon od razu szlam na siurku na dwór i smaczek:D Nigdy wiecej nie nasikal, ino raz jak mial 6 miesiecy, wrocilam z pracy i ze szczescia sie posikal:) Nigd nic nie zniszczył-nie liczac dziury w scianie (prawie na wylot do lazienki) i obgryzionej szafy:D dostal w dupsko i wiecej nie podszedl do szafy;) ale czailam sie 3 dni, zeby go na goracym uczynku zlapac;)bo po fakcie kara jest bezsensowna. No i interesowal sie ziemia od kwiatków, póki stojak nie spadł na niego...od tamtej pory nie zwraca na nie uwagi:) Heh, na wspomnienia mnie wzięło;)ale było cudownie, naprawde;)