Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. [quote name='wadercia']to poprosze tylko tekst i zdjecia i we wtorek/srode zrobie Lence ogloszecznia :)[/QUOTE] Dziękuję :))) Czy są jakieś wytyczne co do tekstu? (np. ilość znaków, treść itp). Spróbuję coś sklecić i Ci wyślę.
  2. Nie wiem niestety który to szpital :( Ale mam coś do przekazania... tyle że jak jadę do Warszawy to tylko na moment z chorym psem na wizytę, i zaraz wracam bo reszta stęskniona czeka...
  3. [quote name='wadercia']jak jakies ogloszenia beda potrzeben dla maluchow to proszesmialo do mnie pisac:)[/QUOTE] Lenka już teraz chętnie poprosi o ogłoszenia :) Fotki mamy.
  4. Przyszły do mnie pocztą tajemnicze preparaty: BCAA Plus i Glutamina 500 mg. Faktura na Vivę. Czy do dla Frania? Bo nie mogę zidentyfikować adresata, żaden z moich podopiecznych nie przyjmuje tych preparatów...
  5. Bochnar dziś po raz pierwszy dostrzegł szczury... Chodziły po stole w kuchni. Czy uwierzycie że oczy Pana Psa mogą sie zrobić jeszcze bardziej okrągłe...? :D
  6. Jak dobrze :))) Czekałam na taką wiadomość :)) Mam nadzieję że chłopaki nie narozrabiały za bardzo w samochodzie.
  7. [quote name='ataK']A co właściwie dzieje się z mamusią tychże? Miała jechać, o ile pamiętam, do Poznania?[/QUOTE] Biega nadal po lesie. K. czasem ją widuje, próbuje oswoić. Próby łapania nawet w kilka osób nie powiodły się. Zwracała się o pomoc do wielu organizacji działających w tych okolicach, które dysponują odpowiednim sprzętem, ale żadna nie chce pomóc. Jeśli chcesz coś więcej się dowiedzieć, to musisz bezpośrednio pytać K. - prosiła by do niej odsyłać zainteresowanych losem i ewentualną pomocą dla suni.
  8. Niestety, skarbnik nie będzie sprawdzał konta codziennie. Powiedziała że może rozliczać akcję szczeniaków na takich samych zasadach jak wszystkie inne realizowane przez Stowarzyszenie - czyli raz w tygodniu. Natomiast nie ma problemu w przypadku pilnego przelewu, to może zrobić w razie potrzeby poza dniem swojej pracy dla Stowarzyszenia.
  9. [quote name='Noemi1']Ponawiam prośbę o nowe zdjęcia Jaśka. Przydadzą się też na FB, bo to działa na ludzi najbardziej. Tu są nowe zdjecia Jasia - z wczoraj. Przepraszam za bałagan wokół, to moja pracownia w której psy uwielbiają się byczyć. https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/JasminNOWE?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJ_R4tn4yfrgIQ&feat=directlink Tylko proszę - podkreślajcie że to co jest na głowie Jasia - to NIE jest guz. To zbierająca się pod skórą wydzielina z zainfekowanych zatok, która produkuje się w olbrzymich ilościach. Ta "rana" to efekt rozejścia sie skóry kilka tygodni temu i rozbujałej ziarniny. Obok jest wygolone miejsce do drugiej punkcji. Na zdjęciach akurat leci krew, ale zazwyczaj wydzielina jest brudno-przezroczysta lub tylko podbarwiona krwią. W kwestii zakupów dla Jaśka - dobrze by było sprawić mu komplet witamin. Organizm pracuje na wysokich obrotach z powodu nadprodukcji wydzieliny. Jasio chudnie, mimo że jest dokarmiany jak tylko się da. Trzeba go wzmacniać wszelkimi sposobami.
  10. Ja też najbardziej lubię lakcid. Żadne "psie" probiotyki nigdy się nie sprawdziły tak dobrze.
  11. Macia - daj znać jak chłopaki dotrą do Ciebie ;) Obraczus - na sprawdzanie konta stowarzyszenia nie mam wpływu. A wszelkie naciski mogą spowodować że stracimy możliwość wogóle korzystania z niego i z uprzejmości skabnika. Mogę tylko przekazać taką prośbę. Kilka nowych fotek Lenki: [url]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/LenkaNOWE?authuser=0&authkey=Gv1sRgCLbKy4HNupqCsAE&feat=directlink[/url]
  12. Tak, K. wie żeby nie brać Rotki do Warszawy. Wie też o transporcie do Nowego Sącza pod koniec tygodnia. K. - dla niewtajemniczonych to osoba, która znalazła szczeniaki i dała im początkowo schronienie. Ale ze względu na warunki w których mieszka i poważne problemy ze zdrowiem, nie jest w stanie nimi się opiekować. K. prosiła, żeby przekazać wszystkim serdecznie podziękowania za pomoc dla szczeniaków i pozostałych 13 bid którymi się opiekuje. Ja dodam tylko, że w czasie dzisiejszej rozmowy zauważyłam dużą zmianę w głosie, sposobie mówienia itp u K. Już nie brzmi jak osoba załamana, zrozpaczona, bez perspektyw na przyszłość. Ta pomoc dla psiaków bardzo pomogła Jej samej - przede wszystkim poprzez wsparcie i poczucie że nie jest sama... Za to dziękujemy Wam również. Ze spraw formalnych - przyszły witaminki dla szczeniaków (4 opakowania). Nie wiem od kogo jest to prezent. 3 opakowania pojadą dalej ze szczeniakami do Leszna i Nowego Sącza, jedno zostanie u K. na wszelki wypadek. Z skarpety Lenki zamówiłam karmę - po rabacie (dziękuję Malibo57) mamy worek 15 kg Vitake dla szczeniaków za 169 zł. Dziękuję wszystkim którzy złożyli się na Lenkową pełną miseczkę :)
  13. Będę na dniach zamawiać karmę dla Lenki. Zebrana kwota pozwala na zakup dużego worka dobrej karmy :))) Dziękuję w imieniu Lenki :))) Lena dostaje obecnie witaminy i je karmę dla dorosłych psów, ale wiadomo że skład szczenięcej jest lepiej dobrany do potrzeb szybko rosnącego organizmu. Zastanawiam się jak duża może być Lena w przyszłości. Wiadomo że matka husky, ojciec pewnie żółty ;) Możliwe że uda się kupić naprawdę dobrą karmę, z rabatem - dzięki któremu wyjdzie koszt zbliżony do średniej jakościowo karmy.
  14. Napisałam długi post o nowych przygodach Bochnara i amba zżarła. Przegladarka jest trefna i się destabilizuje :( Napiszę później. Apsa - czy Ty masz możliwość odwiedzenia Beaty w szpitalu?
  15. Zaczełam już podawać Jasiowi ketokonazol, czyli mamy miesiac na zebranie funduszy na ancotil i sprowadzenie leku. Cały czas mam nadzieję że ketokonazol jednak pomoże - to jest o tyle bezpieczny lek, że można go stosować miesiącami. Za 2 tygodnie czekają Jasia badania krwi - na to trzeba już zarezerować fundusze. Natomiast mój optymizm w kwestii Jasia powoli się wyczerpuje... Uwielbiam tego psa, traktuję go jak mojego (w koncu umowa była taka że będzie u mnie do końca swojego życia, które nieoczekiwanie się wydłuża :) ). Ale widzę że słabnie. O ile wcześniej ciągnęłam go za uszy do życia, to co raz cześciej łapię się na myśli, że już za późno... że już nie damy rady mu pomóc. Przepraszam za ten pesymizm, jestem po prostu bardzo zmęczona wcześniejszą - samotną w dużej mierze walką o Jasia i choć nie poddam się tak łatwo, to powoli godzę się z możliwością porażki... Dziękuję że Jasio ma teraz tyle wsparcia i życzliwych osób wokół siebie. Właśnie przyszedł do pracowni, znalazł mnie przy stole i zaczął machać tym swoim ogoniskiem. I w ramach tulenia się i cieszenia umazał mnie znowu krwią i wydzieliną ze zmiany na głowie... Jak go nie kochać???
  16. [quote name='ataK']Świetnie :) Czyli nie jedzie jutro z braćmi? Przez tydzień będzie jeszcze tam, gdzie jest teraz?[/QUOTE] Tak. Nie ma sensu jej przywozić do Koluszek na kilka dni, i za chwilę szukać transportu do Warszawy. A Tobie pasuje przyjecie Rotki w czwartek, piątek lub sobotę? Dokładny termin transportu będę znała dopiero we wtorek. Nie mogę narazie dodzwonić się K. żeby jutro nie brała Rotki. Rotkę postaramy się wysłać w obróżce/szelkach, ze smyczą, wpinką i kocykiem. Co jeszcze potrzebujesz dla niej? Macia - to same pytanie - co potrzebujesz dla chłopaków?
  17. Przed chwilą odebrałam telefon ze starostwa powiatowego Tarnowa... Mamy transport dla Rotki - z Warszawy do Nowego Sącza!!! Bepłatnie. Pod koniec przyszłego tygodnia. Rotka będzie vipem :) Pojedzie służbowym samochodem :) A wszystko dzięki uprzejmości i dobremu serce p. Pawła Augustyna :)
  18. [quote name='Ellig'] W zwiazku z tym ,ze udalo sie zebrac pieniadze na transport i jeszcze nadal pieniadze splywaja, prosze o zwrot zaliczki 200 zl na transport chlopakow,konto wyslane mailem wraz z potwierdzeniem mojej wplaty dla Aleksandry.[/QUOTE] Nr konta przekazany skarbnikowi SPS. Przelew, biorąc pod uwagę że jest weekend, powinien być zrealizowany w poniedziałek lub wtorek.
  19. Nie, można jedno - ale muszą być zabezpieczone fundusze na kolejne opakowanie (i trzeba tu doliczyć czas na sprowadzenie ich z zagranicy do Warszawy, a potem wysyłkę do Koluszek). Najgorsze co możemy zrobić to zacząć kuracje i za chwilę ją przerwać, nawet jeśli to tylko kilka dni z przyczyn logistycznych by było. Opakowanie wystarczy na ok 25 dni, zależnie od dawki jaką wet ustawi Jaśkowi. A może podaj weterynarzowi mój nr telefonu i/lub maila? Gdyby miał pytania albo wątpliwości... Zapomniałam jeszcze dopisać jedno info z wczorajszej wizyty. Te tkanki które wystają na zewnątrz ze otworu na głowie Jasia to na szczęście tylko rozbujana ziarnina. Mamy to "przypalać" vagotylem żeby się nie rozrastało.
  20. Rozmawiałam z K. - przywiezie szczeniaki w niedzielę rano do Warszawy. Jest już umówiona z Aleksandrą. Poprosiłam K. o zakup obróżek i wpinek do pasów bezpieczeństwa i/lub smyczy dla szczeniaków, oraz kocyka lub ręcznika.
  21. Przyglądam się Franusiowi i mam wrażenie że jednak schudł. Możliwe że to działanie antybiotyków (wpływają na florę bakteryjną), możliwe że kwestia pogody. Ale nie podoba mi się to. Mam nadzieję że to nie jest kolejny franusiowy problem zdrowotny :( Bo ładnie je, apetyt na naprawdę duży, sporo energii i chęci do przytulania.
  22. [QUOTE=APSA;17301901 Przy okazji chciałam Cię jeszcze zapytać w innym temacie: jak podajecie szczurom beta-glukan? Beta-glukan w formie kapsułek o tej samej nazwie: 1/30 - 1/25 kapsułki dziennie. Scanomune - 1/2 -1 kapsułka dziennie. Najlepiej mieszać z jogurtem, serkiem, nutridrinkiem.
  23. Na transportowym jest odpowiedź. Wieczorem będę wiedziała czy będzie taka możliwość.
  24. [quote name='Ellig']Dziekije za maila ale zabraklo zalacznika, mnie tez sie juz tak zdazylo:)[/QUOTE] Zaraz wyśle ponownie. Czyli jednak wszystkie szczeniaki jadą w niedzielę? Czy Aleksandra da radę je odebrać ze Stanisławowa skoro K. ma zepsuty samochód? Ja już nie mam kogo prosić, wszyscy albo w rozjazdach albo nie są w stanie zaangażować się jeszcze w tą sprawę. Napiszę jeszcze na transportowym.
  25. Wróciliśmy z punkcji... nie jest dobrze :( Dr Rutkowski wyciągnął z głowy Jasia 30 ml płynu. Zmiana lekko zmiękła... by dosłownie po kilku minutach wrócić do swoich rozmiarów i stać się znów twarda. To co weterynarz wyciągnął z głowy Jasia to Jego zdaniem wygląda jak ropa z krwią. Ale posiew na bakterie wyszedł jałowy przecież. Nie wiem, naprawdę nie wiem co jest temu psu i jak mu pomóc. Badaniom mykologicznym możemy ufać - to jedna z najlepszych pracowni mykologicznych w kraju robiła. Wiemy więc że w zatokach jest zakażenie candidą glabratą. Ale nic poza tym, co się dzieje z Jasiem, nie trzyma się kupy :( Dr Rutkowski jest przeciwny oczyszczaniu głowy poprzez nacięcie komór w narkozie - obawia się przy tak szybkiej produkcji wydzieliny, będzie się lać prze szwy i głowa Jasia zmieni się w jedną wielką ranę. Narazie zalecenia dla Jasia: - ketokonazol (wykupiłam jedno opakowanie, drugie bedzie jutro na zamówienie) - odstawienie encortonu - badania krwi po ok. 2 tygodniach stosowania leku p/c grzybiczego (morfologia, wątroba, nerki) Winter7 - wycinek moglibyśmy pobrać tylko w czasie powtórnej rinoskopii. Jeśli powtarzać, to dokładnie po to - by wiedzieć tak naprawdę siedzi w nosie Jasia. Noemi1 - dopytam weta. Ale najbardziej obawiam się, że jeśli nawet podamy Jaśkowi leki z jednego opakowania - to nie bedzie na drugie i trzeba będzie przerwać kurację. A trzeba doliczyć jeszcze koszty badań krwi, leków osłonowych, wizyt u weterynarza...
×
×
  • Create New...