Byłam w okolicach przystanku przy biedronce, ale psa białego nie widziałam. Za to od razu rzuciło mi się w oczy, że w rogu przystanku ma swoje posłanie i miseczkę. Pocieszające,że są jeszcze jacyś dobrzy ludzie, którzy choć tyle chcą zrobić dla takiej przybłędy