Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. bo zaatakowala Cie bokserowiroza :evil_lol:
  2. [quote name='Majkowska']Słuszną metodą wychowawczą jest równowaga w komunikacji z psem. Zresztą metodę też trzeba dopasowywać do człowieka. Tak jak ja np jestem miękka i nie nadaję się do wychowywania psa twardą ręką. Stąd mam pajaca jakiego mam, ale jest mi z nim calkiem dobrze ;) Witamy się z rana. Pogoda okropna....[/QUOTE] załamałaś mnie.... to już wiem skąd ja mam swojego oszołoma.... wcześniejszy pies też był oszołomem (z adhd) a jeszcze wcześniejszym psem rządziły jedynie mordercze emocje... To ładnie mnie te moje psy podsumowały.... :placz:
  3. Z kontrolą nie ma problemu bo z ulicy wszystko widać. ;) A i na kawkę byśmy zaprosili. Podrzucę ją teściom. Nigdy nie zaszkodzi ;)
  4. [quote name='Kaaasia']Miałam na myśli takiego podrostka tylko bokserowatego ;)[/QUOTE] Oni chcą psa typowo na dwór, więc bokser odpada z powodu sierści. ;) Poza tym teściowa jest zakochana w beńkach a teść w onkach. Chcą przygarnąć coś puchatego podobnego do większego miśka.
  5. [quote name='Majkowska']Jak będziesz miała głowę na karku ( a masz) to żadnych miotów w typie nie powołasz. Tyle że nawet z głową na karku nie uchronisz suki przed ropomaciczem, nowotworami itd... Szczerze to jeśli tylko nie planujesz nic z tych rzeczy jak wystawy, hodowlanka, to jeśli się zdecydujesz ciąć to myślę że to dobry wybór. Ja sama zastanawiam się nad Waldkiem... Amor nam zachorował jak miał tak z 5 lat na prostatę i już byłoby za późno gdybyśmy się nie zdecydowali na kastrację. Od tej pory jestem zwolenniczką. Nie chciałabym żeby to się powtórzyło z Waldkiem, a tak naprawdę choroba niewiadomo kiedy się wtryni w paradę... Mam kandydatkę - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236264-Sańka-ciągle-szuka-własnego-domu-Czy-ktoś-ją-kiedyś-pokocha/page26[/URL] Nie znam jej osobiście zbyt dobrze, ale lubię ją wirtualnie i myślę że na dom zasłużyła. Część kryteriów dobrze spełnia.[/QUOTE] Sintra będzie sterylizowana. Właśnie ze względu na ropomacicze i spokój przed zbierającymi się psami z okolicy. Po prostu czas podczas zabiegu będzie dla mnie koszmarem... ;) Poczytam o Sańce. Już widziałam na fotkach, że lubi koty a to ogromny plus! Jak spełni resztę "wymogów" to podeślę zdjęcia teściowej. Mam nadzieję, że jej wiek będzie jeszcze do przełknięcia. Bo 14 lat (tyle ile żyła Kora) to wg teściowej zbyt krótko i boję się, że może bać się zaadoptować już 5 letniego psiaka. No ale na razie nie ma co gdybać. [quote name='Kaaasia']A teściowa nie chce boksereczki :cool3: Jutro podpytam o berny.[/QUOTE] Jak się napatrzyła na Sintrę to zdecydowała, że nie chce szczeniaka a woli podrostka około roku. :diabloti: Ale decyzja i tak nie należy do mnie.
  6. Powolutku zaczynamy szukac psiaka dla tesciow. Jakby ktos znal jakas suczke soelniajaca kryteria to dajcie znac. ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247146-Dom-dla-mlodziutkiej-duzej-suczki-na-dwor-lubiacej-koty-i-dzieci[/URL]
  7. [quote name='vege*']dziękuję :) Wiem, że mało ale miałam teraz taki zalatany tydzień, że masakra. Do tego cały tydzień lał deszcz, dziś jest rochę lepsza pogoda to może jakieś zdj zrobię ;)[/QUOTE] Trzymam za slowo ;)
  8. Na dogo jest fajny watek o kagancach. Polecam! ;)
  9. To chlopaki beda miec lody miesne :evil_lol:
  10. Wczoraj to chyba wszystkim psom odwalało.... Mojej też. Na szczęście nie dała mi popalić tylko zachowywała się całkowicie inaczej. Za każdym razem jak wychodziłyśmy na dwór to nie biegała beztrosko jak to zawsze robi a wychodziła przed drzwi i pilnowała. Rozglądała się nerwowo i zaczynała ujadać i obszczekiwać. W pewnym momencie zaczęłam myśleć, że może ona ma jakieś zwidy.... I tak praktycznie przez cały dzień.... Na wieczór dopiero jej przeszło. Oj chłopaki dali w kość..... Łańcuszek to dławik metalowy? :oops:
  11. Torby super! Sork ze tak marudze ale fotek malo..... :roll:
  12. Bez stresu. :cool3: Zanim ja sie ogarne po pierwszej cieczce by umowic wizyte u weta to mina jeszcze ze dwie cieczki. :diabloti: Cieczka sama w sobie nie robi dla mnie problemu. Bardziej obawiam sie psow ktore to wyczuja..... Za mal8lata wyszlam z suczka nowofunlanda znajomych. Podbijal do niej jakis kundel, ktorego jak staralam sie odgonic to pokazal mi caly szereg bialych zabkow...
  13. Bunka odezwij sie! Martwimy sie... :roll:
  14. Piszac ze kolejnych w typie powolywac na swiat nie che, chodzilo mi o zbyt duza ilosc psow bokseropodobnych. Bo ja nigdy suczek nie mialam a psy mimo, ze niekastrowane po prostu pilnowalam i potomstwa nie mialy. ;)
  15. To prawda :loveu: Aczkolwiek myslalam ze suczki maja mniej wystajace siusiajki. :roll: Zawsze mialam psy i jakos nigdy nie zagladalam suczkom w podwozie.... Jak Sintra byla tyci tyci (a jeszcze w hodowli dobrze odkarmiona to i troche szczeniecego tluszczyku miala) to po doswiadczeniach z kotkokocurem sie moj Tz smial ze nie ma pewnosci ze to suczka. Ludzie na ulicy zawsze od razu widza w niej samca a TZ dumnie zwraca uwage ze to suczka. :lol: Gdyby nie moj Tz to ja wolalam psa wiec pytalabym hodowczynie o Tuarega..... :eviltong: Ehhhh tak przegladalam sobie fotki jak jeszcze mloda byla w hodowli.... Gdzie sie podzialo to kochane szczeniatko.... Teraz moj cielaczek siega juz powyzej kolana.... i ciagle rosnie..... Minie czas jak glupi i moja mala cieczke dostanie... I bedzie problem... Sterylizowac? Wyjscia nie ma bo hodowli nie zakladam, malej nie wystawiam a kolejnych w typie na swiat powolywac nie chce. Ale zabieg bedzie dla mnie koszmarem. Bo wlasnie podczas niego stracilam nasza pierwsza kotke.....
  16. Niedawno doradzono mi dla mojej polrocznej bokserki obroze elektryczna i silowe dominowanie... Fakt, ze jest psem szybko nakrecajacym sie i nie panuje nad emocjami ale bez jaj.... Jest nadpobudliwa ale zawsze sa to pozytywne emocje. I wkur... mnie jak podchodza znajomi czy obcy ale znani z widzenia i prosze ich by sie zatrzymali by mloda mogla zaczac ich witac po komendzie. Oczywiscie w wiekszosci zlewaja mnie bo taki slodki szczeniaczek.... Tylko jak 20kg szczeniaczek zaczyna skakac brudnymi lapami to juz im nagle to przeszkadza. A wlasnie po to prosze ich by nie witali jej od razu by jak opadna jej emocje dopiero dac komende witaj....
  17. Waldemar zaczal sie interesowac dziewczynkami hihi :evil_lol: a mamusia zazdrosna! :diabloti:
  18. Ja wiem kto wydal moja Tarantulke :mad: I za kare ciocia Kasia bedzie musiala jeszcze w tym roku miec z ta mala pigwa do czynienia. Dopilnuje tego (moze podmienie cichaczem na Miluchnego moja torpedke). :diabloti: Ja naleze do osob, ktore po stracie od razu wrecz szukaja nowego kompana. Tak mialam po stracie pierwszej kotki, na nastepny dzien juz szukalam na stronach hodowli miotow z kociakami. Znalazlam i czekalam az podrosnie i przyjechal do mnie. Ja bardzo mocno przezywam rozstania na zawsze ze zwierzakami. A szukanie nowego pomaga mi nie myslec ciagle o stracie a pogodzic sie z tym, ze pozostaly mi juz tylko wspomnienia. Nienawidze tej pustki, ktora jest po stracie przyjaciela. Nie radze sobie z nia i jedynym wyjsciem to starac sie skupic na poszukiwaniach. Bo dla mnie to nie jest zastepstwo bo ja po latach potrafie sie poryczec z tesknoty za ukochanym zwierzaczkiem. Jak stracilismy kotke Misie to zarezerwowalam kotke z hodowli. Hodowca do nas przyjechal z dwoma kociakami (nasza kotka i kocurkiem po ktorego do nas przyjechala hodowczyni z Litwy). Zalatwilismy formalnosci i moglismy zaczac cieszyc sie koteczka. Puchate to to bylo bo to syberyjka. Jakiez bylo zdziwienie jak zostawilismy ja u tesciow i dzwonia do nas ze to kocu i zaczal znaczyc! Ja tam pod kuprem nigdy nie macalam a w futerku wyrosly sobie male jajeczka, ktorych nie bylo czuc w puchu a co dopiero widac... Dzis sie smiejemy, ze nasza pierwsza kotka czuwala nad nami i wybrala dla nas Guzgula kocura a kotka zapewne pojechala na Litwe. ;)
  19. Superowskie figurki! Ja tez zawsze szukam boksiolkow ale jeszcze nie znalazlam :mad:
  20. Najpierw lecialabym ja, pozniej prezent a za nami Sintra myslac ze to jakas nowa zabawa... :shake: Urodzinki byly smutnawe z powodu odejscia Korutka. :-( Az mi wyc sie chce jak u tesciow widze caly nowy wor karmy czekajacy na Korutka..... Miski po niej umylam dopiero po kilku dniach. Musze jeszcze je schowac z widoku jak tescie wroca. I tak pozostalo tyle rzeczy, ktore byly Kory. A kazda z tych rzeczy przypomina o niej i kolejny raz rozdrapuje ta pustke....
  21. Ale mi chodzi o chwalenie sie w stylu: "a bo wie Pani, moja jest taka sliczna jak jej brat. A on same zlote medale ma! " :loveu: Take lekkie ukryte lenistwo.
  22. Dziekuje w imieniu Sintry i Tzta. :loveu: A u nas po staremu. Czyli tak jak zwykle od czasu odkad mam szalonego szczeniaka w domu.... A to bydlatko ujadac potrafi, szczekac w sumie tez. Ale jeszcze anirazu nie skomlala.... Kurcze przydaloby sie to by sygnalizowala chec wyjscia na dwor. Bo nie zawsze sie domysle ze chce jej sie siku... Nie leje w domu bo jak niwidze by jej sie chcialo to i tak biore ja na spacer (np przed jedzeniem).
  23. Kasiu nie przejmuj się i róbcie swoje. ;) My się nie wystawiamy i mamy święty spokój. ;) Za to zawsze będziemy wiernie kibicować Miluchnemu! Tak bym mogła się chwalić, że brat Sintry jest inter multi maxi championsem :evil_lol:
  24. wspolczuje przygo ale mam nadzieje ze bedziesz miala ich jeszcze sporo (no moze bardziej pozytywnych) bo wspaniale sie czyta! Jak napiszesz ksiazke to wez mi podrzuc! :loveu:
  25. Sto lat, sto lat Lucynko!!!! :evil_lol: (w sumie nie ma roku a pół roczek) czyli co? Życzyć 50 lat? :watpliwy:
×
×
  • Create New...