Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. no właśnie, to takie dziwne mechanizmy... czasem ciało zapomina, że ma kończynę, a czasem mózgowi sie wydaje, że amputowana ciągle jest na swoim miejscu i na przykład boli, albo co gorsza swędzi; podobno bóle fantomowe są straszne, ale znacznie gorzej jest jak nie masz sie w co podrapać, a swędzi jak jasna cholera... :shake:
  2. napisałam do nich i podałam bezpośredni numer do tereski (juz wyszła ze szpitala) im mniej pośredników w tej sytuacji tym lepiej ;) tereska wie wszystko o psiaku, a i tak ona będzie decydowała o tym gdzie i komu wyda lucky'ego;
  3. może przeziębiła, ale nie wiem jak, bo na początku, po operacji "wychodziła" z nami na spacerki szczelnie otulona kocykiem; potem wkładałam ja za pazuchę pod polar i ortalion; wystawała tylko głowa; w sobotę pierwszy raz ja trochę puściłam na łące i wczoraj w lesie; wet w każdym razie powiedział, że ten antybiotyk powinien pomóc więc czekamy; co do obarczania tej nóżki o ile operacja sie powiedzie, to może być nawet problem; podobno psy długi czas nieużywające jakiejś kończyny, nawet po naprawieniu jej nie chcą sie nia posługiwać; wtedy robi się "opatrunek" na drugiej nodze, tej od zawsze zdrowej, zeby im zmienić nawyki ;)
  4. wiesz, że to samo myślałam... przecież one nie wiedzą czemu ten gips, czemu ten abażur na głowie, czemu zastrzyki i cały ten ból; cierpliwie i dzielnie znoszą wszystkie zabiegi; to jest niesamowite...
  5. tż zrobił przelew za styczeń - marzec, niestety na stare konto; następny przelew będzie już na nowe; przepraszamy za opóźnienie, ale mamy młynek operacyjno-pielęgnacyjny z naszą tymczasowiczką tusią i jakoś się zapomnieliśmy :roll:
  6. ja do wbijania czegos w ciało to mam awersję; jak tz miał skręconą nogę w kolanie to musiał brać takie p. zakrzepowe zastrzyki; odmówiłam współpracy; sam sobie musiał wstrzykiwać w brzuch; bleeeee... okropieństwo; a tu trzy wiosenne zdjątka; niestety dziewczyna przysiadła spokojnie dopiero przy kompostowniku w rogu działki więc tło jest takie średnio piękne ;) [IMG]http://i47.tinypic.com/2hgv2hf.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2rqfwiu.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/n4aya.jpg[/IMG]
  7. może jest... ja się nie orientuję; dodam jej trochę gotowanego startego buraczka do jedzenia - nie powinien zaszkodzić; czasem dodaję psom jak im gotuję, ale rzadko, bo kolor jedzenia jest wtedy taki paskudny, jak sztuczny ;) póki co mieszam tusine jedzenie z olejem z pestek winogron i mielonym siemieniem lnianym; dzis rano było bez oleju za to z tranem; wygląda na to, że panna czuje sie dobrze, zobaczymy ile naleje dziś przez cały dzień; w nocy chyba nie popuściła na posłanie, chociaż psy (zwłaszcza ika) podchodzą i jakoś tak wąchają niepewnie jej poduszkę; może krople lecą i szybko schną i ja tego nie widzę; no nic, będe obserwować bo w razie czego to trzeba interweniować; moja sznaucerka też miała po sterylizacji problem z trzymaniem moczu, ale ona to pompowała pod siebie podczas spania całą zawartość pęcherza...; z czasem samo jej przeszło, może i tusi przejdzie; a, i zastrzyk wczoraj zrobiłam z antybiotyku samodzielnie; nawet nic trudnego, tylko jest problem, że nie wiem kiedy igła przebija skórę i jak głęboko wchodzi; ale nic nie wyleciało na zewnątrz, ani nie zakłułam sie w palec po drugiej stronie, więc chyba było ok ;)
  8. uda sie :) iwona odpisała, że może wpaść w następny weekend; jeszcze tylko wszystko uzgodnię z dziewczynami z marek i sprawa nabierze tempa; dobre zdjęcia w ofłoszeniach to połowa sukcesu, a iwonka dla psów bezdomnych robi zdjęcia całkowicie gratis :)
  9. ja tylko słowo w słowo powtórzyłam po lekarzu... :roll: zupełnie nie mam pojęcia o tych sprawach :shake:
  10. co do zdjęcia - teraz berkano to już mnie na bank wykluczy z grona znajomych :evil_lol:
  11. a, jeszcze co do antybiotyku - lekarz uświadomił mnie, że nie jest ważne jak są podawane i tak przetwarza je trzustka, a więc ukłąd pokarmowy należy chronić; zalecił siemię lniane i buraczki; o buraczkach słyszałam pierwszy raz, ale mam i buraczki i siemię lniane; siemię dosypuję, a ugotowanego buraczka zetrę i też będę dodawać do jedzenia; tak więc miałyście rację :) nie muszę chyba dodawać, że jak wyjedziemy, to na warcie stanie moja mama, która bardzo polubiła chomika ;) tym razem weźmie do pomocy tatę; może on też go polubi :razz:
  12. a bys się edek zdziwił, bo dzis łądna pogoda i fale do mnie doleciały :) oczywiście, masz rację - 13 marca; to będzie środa; wyjeżdzamy z tżtem na kilka dni i wracamy w poniedziałęk 11 marca, ale wolałam sie nie umawiać na wizytę bo to długa droga i możliwe, że nas jakieś korki złapią; tusia już bez środków przeciwbólowych od piątku; znaczy w piątek dostała ostatni zastrzyk; w sobotę byliśmy jeszcze u weta bo coś sie strasznie liże w okolicach odbytu i bardzo mnie to martwi; wet wycisnął jej zatoki, dużo tego nie było, ale coś tam wyleciało; do tego gile jej lecą czasem więc osłuchał ją, sprawdził temperaturę - wszystko w normie; dał w strzykawce antybiotyk i powiedział, żeby jeszcze dzis jej podać więc będzie mój debiut w zastrzykach poskórnych; mam wszystko wytłumaczone, jak skórę podnieść jak wbić igłę; może dam radę; ten antybiotyk to penicylina więc powinna pomóc na ew. zapalenie pochwy (bo w sumie to nie wiadomo gdie się tusia liże dokłądnie) i górne drogi oddechowe; tak powiedział lekarz; byliśmy dzis wlesie, tunia przebiegła chętnie kawałek; nie ma obaw że stanie na tej nodze bo przez tyle lat jej nie używała, że nie obciąży jej nadmiernie; ona uwielbia chodzić i ma tyle energii; martwi mnie tylko jedna rzecz; dziś wróciła z sikania i podeszła do mnie; chciała na rączki, ale się grzebałam, bo cos tam robiłam (no przepraszam, faktycznie nie zareagowałam natychmiast...) więc na mnie zaszczekała zniecierpliwiona (należało mi się) i wtedy się zsikała...; tak jakby miała problem z nietrzymaniem moczu :( wcześniej jej się to nie zdarzało; nawet ją miałam pochwalić, że w weekendy wcale nie sika w domu, bo wychodzimy z nia co dwie godzinki, a tu taka sprawa... nie wiem czy to po tej sterylizacji, czy to jej przejdzie, czy można ją jakoś wspomóc? będę ją obserwować, może to był jednorazowy przypadek...?
  13. przepraszam, czy to ten dom w którym pies ma nie gubić sierści i byc bezwarunkowo grzeczny jak pani pójdzie do pracy...? ten z trzyletnim dzieckiem?
  14. ano pociachana niestety; 13. stycznia mamy wizytę kontrolną; okaże się przy zmianie opatrunku jak bardzo jest pociachana, bo sobie obiecałam wszystko dokładnie obejrzeć; ciekawi mnie tylko czy te dwa gwoździe to się zostawia w nodze, czy wyjmuje; bo na przykład frodzio obie nogi ma naprawiane różnymi technikami; z jednej ma wszystko wyjęte, a w drugiej ma jakieś żelastwo...
  15. morska podała mi link do dziewczyny, która robi zdjęcia psom w potrzebie; napisałam do niej i teraz czekam na odpowiedź; mam nadzieję, że nam pomoże... liczę się z tym, że trzeba będzie zapłacić... wtedy konieczny będzie jakiś bazarek; no nic - nie martwmy się na zapas;
  16. ale to był antybiotyk w zastrzyku więc nie ma potrzeby łykania probiotyków; podawałam je tusi w jedzeniu jak jadła antybiotyki w tabletkach na przeziębienie; teraz to jest taki 3-dniowy o przedłużonym działaniu podskórnie, albo domięśniowo, nie wiem, w każdym razie w zastrzyku;
  17. [quote name='cancer43']Ponieważ Małgosia nie chciała zwrotu kosztów przesyłek,przelałam 35,55 zł na konto Kakadu i bym prosiła o potwierdzenie na tym wątku [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239877-Dziś-koniec-!!!-Dyndadła-na-operację-nóżki-Tusi-!!-Do-21-02-2013-r?p=20524078#post20524078"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239877-Dziś-koniec-!!!-Dyndadła-na-operację-nóżki-Tusi-!!-Do-21-02-2013-r?p=20524078#post20524078[/URL] Czy mogę ukraść zdjęcie chomiczka w zaprzęgu ??? Pliiis !! Ciągle tu włażę i gęba mi się śmieje :lol:[/QUOTE] potwierdziłam :) a zdjęcie bierz, które chcesz ;) chomiczek pierwszy raz po operacji został dziś sam; mama niestety musiała jechać już do domu; wczoraj byliśmy na zastrzyku p. bólowym i pan doktor powiedział, że według niego powinniśmy zaaplikować małej jeszcze jeden antybiotyk o przedłużonym działaniu; tamten zastrzyk działał 3 doby i wczoraj skończyło się to działanie; stwierdził, że co prawda w zaleceniach nie ma o tym ani słowa, ale operacja była bardzo poważna i on by dał; zapytałam czy to ew. może zaszkodzić; kiedy powiedział, że nie to się zgodziłam, mimo, że na książęcej nie wspominali o takiej konieczności; mam nadzieję, że nie przekombinowaliśmy...?
  18. ja mam ciotkę i siostrę w b-b; jak trzeba to wyślę siostrze plakat - pracuje na ath - może będzie mogła tam powiesić jeśli uznacie, że to ma sens...
  19. fajne sanki znalazłam, prawda? :) nie wiem ile one ważą, ale maja stalową konstrukcję i płozy (teraz przysypane przez śnieg więc ich nie widać); na wierzchu sa metalowe kratownice; chyba używali ich do przeciągania takich wielki rur od gazu; są naprawdę imponujące; myślę, że chomik powinien uciągnąć ;) jak nie, to mu doprzęgniemy resztę chomickiej bandy :eviltong: trzy chomiki to już dadzą radę na bank :evil_lol:
  20. mam nadzieję, że wszystko w porządku...
  21. szczęśliwa to na pewno nie jest, ale prawdziwie biedna to była wtedy jak sobie złamała tę nóżkę i nikt jej nie pomógł; myślę, że to ją musiało boleć po prostu miesiącami :-(
  22. [quote name='Bogusik']No,no Kakadu nie żartowała,że chomiczka do sań zaprzęgnie:evil_lol: To już teraz wszystko jasne,po co była ta operacja...Teraz to tylko była przymiarka,a jak nóżka się wygoi...nawet nie chcę myśleć;)[/QUOTE] planowałam, że siądziemy wszyscy na tych saneczkach, a chomik będzie gnał przed siebie ciągnąc nas dziarsko :diabloti:
  23. [quote name='inka33']Melancholijny wyraz twarzy chomiczka-manipulanta.... :mdleje: Dawa ta fota! Kcem zobaczyć wyraz twarzy przy tych saniach! Ino już! :mad: A potem Papużkę TOZ zgarnie do klateczki... :siara: [COLOR=#0000ff]Edit:[/COLOR] O, wstawiła, jak pisałam... :oops: To gdzie ta klatka? Bo wyraz twarzy jednak nieszczególny... :shake:[/QUOTE] ale czyj wyraz twarzy? bo ja się śmiałam, a chomikowi było totalnie wszystko jedno - stał sobie i się rozglądał; wydeptałam mu przy tych saniach na płasko śnieg, żeby miał jak stanąć wygodnie i praktycznie na kilka sekund postawiłam przy tych saniach, więc sie nawet nie zdążył zamyślić za bardzo, ani wpaśc w melancholię tez nie zdążył ;) dla tusi wszystko na dworze jest tak nowe i ciekawe, każde wąchnięcie czegokolwiek tak pasjonujące, ta kusząca przestrzeń przed nosem taka wielka do przebiegnięcia, że wszystkie spacery są jednym wielki szczęściem :) [quote name='andegawenka']O matko! pchłę do sani zaprzęgają:evil_lol: Kakadu, ale my lubimy się martwić i już:-)[/QUOTE] ale nie można za dużo się zamartwiać zwłaszcza, że tusia naprawdę nie ma źle;)
  24. oj, jak wy się ciotki nic nie znacie ;) zobaczcie jak chomik pasuje do sanek :evil_lol: [IMG]http://i51.tinypic.com/2rnbpn7.jpg[/IMG]
  25. [quote name='Atomowka']Oki Kakadu to ogłoszę ja za chwilę [URL="http://www.gumtree.pl"]www.gumtree.pl[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,71009,Lw==.html[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenie/154086/Lesna-mloda-sunia-mix-husky-i-owczarka-czeka-na-dom/[/URL] [URL]http://tablica.pl/[/URL] [URL]http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/lesna-mloda-cudna-sunia-mix-husky-i-owczarka-czeka-na-dom-3203.htm[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/52079/lesna-mloda--cudna-sunia-mix-husky-i-owczarka-czeka-na-dom/[/URL] [URL]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/27186/lesna_cudna_mloda_sunia_czeka_na_dom.php[/URL] [URL]http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/154086/Lesna-mloda-sunia-mix-husky-i-owczarka-czeka-na-dom/[/URL] [URL]http://zwierzeta.anonse.pl/mazowieckie/warszawa/psy,594/lesna-cudna-mloda-sunia-mix-husky-czeka-na-dom,5581828.html[/URL] [URL]http://www.adopcje.org/[/URL] [URL]http://kupsprzedaj.pl/polska[/URL][/QUOTE] bardzo, bardzo dziękuję :loveu:
×
×
  • Create New...