Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. dzisiaj zdałam sobie sprawę, że przeciez na operacji sie nie skonczy... trzeba bedzie jezdzic na zmiany opatrunków, robić zdjęcie rtg co kilka tygodni, zeby ocenic czy kosc sie zrasta; zapomnialam też napisac, ze ten gips chomiczek bedzie musiał nosic przynajmniej 3 miesiące... :( no nic, jakoś damy rade ;) tusia z wolna pokazuje swoje prawdziwe oblicze; straszny z niej rozdaciuch ;) japulka jej się nie zamyka po porstu; macie jakieś sposoby żeby ja tego oduczyć choć troszke? bo mnie sąsiedzi zjedzą; tu jest tak cicho, a ja wychodzę z psami bardzo wczesnie rano i poźno wieczorem; wtedy aż do rzeki słychać jak chomik sie drze ;)
  2. udało mi się zalogować, ale to nie będzie trwało wiecznie ;) więc tak na szybko - anica - zrozumalam ze cancer robi bazarek z ciuchami i mi proponujesz zebym sie dorzucila ze swoimi ;) osobiscie tez nie jestem zwolennikiem tasiemcowych bazarkow wiec moze ja wystawie te swoje ciuchy w poniedzialek, bo dzis z domu to nie dam rady wyslac tych zdjec... ale zadecydujcie bo ja nie wiem jaki jest duzy ten cancerowy bazarek; sprobuje do niego zajrzec, ale nie wiem czy mi sie uda, bostrony ze zdjeciami to jest katorga dla mojego łącza... w razie czego ja zdjecia ubrań mam i moge słać do kogo trzeba, sama też kończe bazarek w poniedziałęk i mogę zaczynać następny więc dostosuję się do waszej decyzji, bo sama nie mogę ocenić sytuacji, a nie chę was blokowac; edek, w razie czego, jak bedzie coś pilnego to dzwoń do mnie po prostu ;)
  3. edek zwołał więc jestem, ale na razie niewiele moge pomóc... :shake: przepraszam :roll:
  4. [quote name='anica'].... podpisujemy się z moją Jasieńką, wszystkimi rencami i łapami;):lol: Kakadu, czy to dobry pomysł, żeby Twoje fanty dołożyć na bazarek, który ma zamiar zrobić cancer dla Tusi?... też firmowe ciuszki?...a Ty możesz później lecieć z następnymi.....pomyśl?... ... ale tam u Was pięknie:)))))))))))[/QUOTE] nie ma problemu - moge zrobic zdjęcia i wysłać do cancer, tylko potrzebuję adres mailowy; i będzie to bazarek z zaznaczeniem, że nie ma przesyłki łączonej więc jeśli ktoś kupi cos ode mnie i od cancer to sie będzie musiał liczyć z podwójnymi kosztami; widziałam takie bazarki i one funkcjonuja w przestrzeni dogo, więc nie mam nic przeciw takiemu rozwiązaniu; to po prostu jakby dwa (albo i więcej) bazarki w jednym a pięknie u nas jest faktycznie o każdej praktycznie porze roku można na czyms oko zawiesić ;)
  5. ja ogólnie nie jestem przeciwna, sama czasem wpłacę, ale czuję pewien dyskomfort i nic na to nie poradzę; a jak jestem za te wpłaty wdzięczna w imieniu tusi to chyba nie muszę podkreślać... do tego nie zbieramy kilku tysięcy na implanty stawów i myśle, że w zakresie dogo damy sobie radę (najwyżej będe bazarkowac miesiącami); mamy juz prawie potrzebną kwote na sama operację; nie wspomnę juz o problemach z zagospodarowaniem srodków, które zostały kiedyś zebrane na fb na jakieś leki dla psa z dogo; ten pies nie mógł ich przyjmować i był wielki problem bo to wg niektórych było nieuczciwe, żeby przeznaczyc te pieniądze na cos innego, bez zwracania sie do ofiarodawców których były dziesiątki; obłęd; a tu zdjęcia z wczorajszego spaceru (trochę zamazane bo dziewczyny leciały jak wściekłe i było juz ciemnawo): [IMG]http://i46.tinypic.com/2zojhpj.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/25aq0ix.jpg[/IMG]
  6. dokładnie; nie ma tak, że jeden pies leży obok człowieka i broni dostępu innemu; jak nie potrafia sie dogadać i leżeć grzecznie obok siebie, to oba leżą na swoich posłaniach i tyle; na spacerach jeden na smyczy, a drugi bez mogą biegać (u mnie tak jest), ale to juz musza byc psy dogadane, które tworzą zgrane stado;
  7. [quote name='danyww'] A może założycie jej też wątek na FB? Z pewnością trochę pomoże to w zbiórce kasy na operację i dalsze leczenie. Tak tylko głośno myślę. :hmmmm:[/QUOTE] wiesz co, mnie nie ma na fb i szczerze mówiąc nie chcę tam zbierac pieniędzy; tu sie wszyscy znamy, łatwo mi sie rozliczać, a i tak czuję się średnio komfortowo, jak ktoś wpłaca pieniądze; wolę bazarki - wtedy jest mi łatwiej, bo komus na czymś zależy i to sobie kupuje; a takie wpłaty bez zakupów wprawiaja mnie w zakłopotanie; naprawdę; mam jeszcze trochę fantów ubraniowych, to są firmowe rzeczy, powinny sie sprzedać, myślę, że damy radę; ale dziękuję za propozycję :)
  8. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-(by-bezdomniaków-było-mniej)?p=14571219#post14571219"][IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/pg/se/vfxn/ATKRqIhBqaqusNeRUB.png[/IMG][/URL]
  9. ale na szczęście udało się z tym rachunkiem, bo mąz ma w pracy; zeskanował i przysłał: [IMG]http://i45.tinypic.com/30jtenm.jpg[/IMG] wstawiłam tez na pierwszej stronie;
  10. dr janicki sam powiedział, że dla niego taka operacja to jest wyzwanie, cos ciekawego na tle wszystkich rutynowych zabiegów jakie na co dzień wykonuje; że jak się uda pomóc tusi, to to będzie dla psa duża wygoda, a dla niego, jako lekarza, wielka satysfakcja; tak więc musimy miec nadzieję, że sie uda, a nóżka sie pozrasta... awit, oczywiście, że mogłas widzieć to zdjęcie :); wysłałam pw; ps. wybaczcie, ale zapomniałam wziąć od tż'a tego paragonu z wizyty na książęcej; wczoraj późno wrócił, a na dodatek jakiś facio mało nie przejechał mi vegi (nawet nie próbował hamować, co za ludzie...) więc byłam zdenerwowana i wszystko inne wyleciało mi z głowy...
  11. dzwonił pan ryszard - kanisowa pupa się na szczęście zagoiła, ale czasem zdarza mu się niestety załatwić się w domu... :(
  12. nie ma co tak odejmować teraz wydatków, bo jak zabraknie na operację, to i tak tz będzie musiał użyć swojej magicznej karty, więc dla przejrzystości rozliczeń uznajmy, że poki co wydatki to wydatki, a to co zbieramy będzie na operację; jak cos zostanie, to wtedy będziemy odejmowac od długu ;)
  13. no co ty, zobacz na pierwszą strone do drugiego postu - jest ponad 700 zł a nie policzyłam jeszcze swojego bazarku bo sie nie skończył ;) na razie mam taki plan, że nie patrze na wydatki, tylko zbieram na operację; jak zapłacimy za wszystko to sie bedę martwić pozostałymi długami... wstawiłam frę za sterylizację, ale zapomniałam rachunku z wczoraj, więc jutro dopiero go wrzucę [B]póki co na dzień 07.02.2012 jest taki stan (skopiowałam z pierwszej strony)[/B] [COLOR=#008000][B]wpływy:[/B][/COLOR] [B]ania shirley - 30,00 katarzyna09[/B] [B]- 10,00[/B] [B]Ewa Gonzales - 16,00 ARIM - 20,00[/B] [B]katarzyna09 - 10,00 cisowianka - 10,00 black dorian - 30,00 poker - 30,00[/B] [B]halszka - 15,00 asiuniab - 20,00 ewa i flatki - 30,00 borysboxer - 10,00 ghanima - 200,00 danyww - 15,00[/B] poker - 330,00 z bazarku [B][COLOR=#008000]wpływy razem:[/COLOR][COLOR=#008000] 776,00[/COLOR][/B] ------------------------------------------------------------------------------------- [B] [COLOR=#ff0000]wydatki:[/COLOR][/B] 131,00 - wizyta w jatagan 16.01.13 185,00 - sterylizacja (będzie zwr. z akcji sterylizacja więc nie liczę) 22.01.13 52,60 - czyszcz. zębów i ubranko pooperac. (na f-rze ze steryliz. na kw. 237,60) 210,00 - wizyta u ortopedy na książęcej 06.02.13 20,00 - fiprex "s" [COLOR=#ff0000][B]wydatki razem:[/B][/COLOR] [COLOR=#ff0000][B]413,60[/B][/COLOR]
  14. [quote name='Poker']Fajny Frodzio , a gdzie on teraz jest? I bardzo optymistyczne wieści o Tusi. Miły pan doktor ,ze spuścił tak mocno z ceny.Kiedy byłaby operacja? Zróbcie może w 1.poście podliczenie ile mamy już włączając dochód z mojego bazarku tj.330 zł.[/QUOTE] no jak gdzie jest, u mnie przecież ;) już zaraz wpiszę rozliczenie bo i wczorajsza wizyte muszę dopisac... edit: juz wszystko zapisane kupiłam też tusi fiprex bo śnieg stopniał i na pewno są juz kleszcze, a ja sie boję babeszjozy; za to zaoszczędziliśmy na dwóch zdjęciach rtg bo pan doktor litościwie za nie nie policzył więc przynajmniej 60 zł zostało w kieszeni :) a operacja będzie 25 lutego; z tej chęci działania najpierw umówiliśmy się na przyszły poniedziałek czyli 11/02, ale w porę sobie przypomniałam, że tusia miała niedawno sterylizację, więc musi mieć przynajmniej miesiąc przerwy;
  15. witajcie z rana ;) edek już właściwie wszystko co najważniejsze napisał, ja tylko dodam kilka szczegółów; po pierwsze i najważniejsze - nóżka tusi wcale nie jest złamana w stawie skokowym; złamana jest kość podudzia; złamanie jest bardzo stare, ale pan doktor uznał, że warto zawalczyc o tę nóżkę, bo a nuż sie uda, a obciąc zawsze zdążymy; oto co napisał w rozpoznaniu: [I]stan po złamaniu i braku zrostu kości lewego podudzia w 1/4 dalszej; lewa kończyna miedniczna nieobarczana, dalsza część kończyny ze stawem skokowym luźno wisi na mięśniach i skórze; mięśnie piszczelowe przednie, brzuchate i powrózek piętowy zachowane; czucie skórne i czucie bólu obecne; możliwa próba otwarcia jam szpikowych oraz stabilizacji odłamów po repozycji; rokowania ostrożnie optymistyczne; koszt przewidywany (po rabatach) - 1000 zł + 200 zł koszty znieczulenia;[/I] i tak to wygląda; pan doktor wytłumaczył nam, że ponieważ ta odłamana część kości jest bardzo niewielka to trzeba będzie zrobić stabilizację przez staw skokowy, żeby się tam nic nie powyłamywało; staw może byc przez to trochę mniej wydolny, ale myślę, że to niewielka cena za odzyskanie nóżki; tam cos trzeba będzie usunąć, żeby przygotować powierzchnię kości do zrośnięcia i przez to noga może byc nieznacznie krótsza, ale podobno psy, inaczej niż ludzie, rekompensują sobie takie deficyty w długości kończyn tylnych przez dopasowanie stawu biodrowego; inaczej mówiąc noga wysunie sie trochę ze stawu biodrowego, żeby mieć odpowiednią długość; dotyczy to oczywiście tylko niewielkich różnic; obiecałam edkowi pokazać mojego fordzia przed i po operacji u dra janickiego; może się wam na pierwszy rzut oka wydawać, że zmiana jest niewielka, ale zaręczam wam, że w rzeczywistości róznica w komforcie życia psa jest kolosalna; operacje były robione za późno, zwichnięcia były stare, kilkuletnie (tak jak i tusine złamanie), nikt nie chciał zoperowac frodziowych nóżek; tylko dr janicki sie tego podjął, tez po kosztach zwyklej operacji, a siedział z panią dr sawaszkiewicz 4 godziny nad jedną nogą; mówił wczoraj, że nigdy nie zapomni tych operacji bo to był prawdziwy koszmar; nóżek mimo intensywnej rehabilitacji nie udało się rozprostowac, bo ścięgna były niestety zbyt krótkie; tak więc drogie ciotki, oto frodzio/okruszek z mielca od ulka18, przed i po dwóch operacjach: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/piesz niedol (2).JPG[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/30da1yu.jpg[/IMG]
  16. [quote name='andegawenka']ale jak nic nie wybiore to dasz konto ?:smile:[/QUOTE] jak nic nie wybierzesz to dam ;)
  17. a teraz, żeby już na dobre zmienić temat, zobaczcie jak sobie tusia wczoraj spacerowała po łąkach z frodzikiem; i jeszcze mnie obszczekała, że sie grzebię z zakładaniem szelek w domu (ma takie szelki, że niech je gęś kopnie - nigdy nie wiem jak się przekręciły i nigdy nic w nich nie pasuje...) zdjęcia kiepskie bo byłam sama i ciężko było; co kucnęłam to tusia podbiegała i nici ze zdjęcia ;) [IMG]http://i48.tinypic.com/jtot1f.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2mmd9w4.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/30v101d.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/34njqd1.jpg[/IMG]
  18. [quote name='andegawenka']O matko jedyna naprawdę:crazyeye: a ja myślałam że mnie nie lubisz:splat: To daj konto, musze się zrehabilitować na Tusię:evil_lol:[/QUOTE] zajrzyj na bazarek i coś kup ;) będziesz miała pamiątkę; ps tak napisałam, że lubię bo mam tu w pokoju dziewczynę z lublina i podpisałam kiedyś zobowiązanie, że będę na dzień dobry lubiła wszystkich z lublina :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  19. o jezu, kamień z serca, bo przecież znam cie dobrze, szanuję i lubię, zawsze cie miałam za przyjaciela raczej niż za wroga, a tu taki wpis, że mnie po prostu wcięło przyznam szczerze :evil_lol:
  20. [quote name='andegawenka']Wiesz jest bardzo trudno opisac jak to się robi. Pamiętam ten post. Chyba pomoc nasza nie jest potrzebna bo ja tez pisałam na pw o pomocy finansowej i nie dostałam odpowiedzi. Uznajmy że wszystko jest OK i opiekunka Pusi sama sobie poradzi. Mozemy byc tylko jej wdzieczni.:loveu:[/QUOTE] oczywiście potrzebujemy pomocy bo byc może uda sie naprawić nogę i wtedy będzie to kosztowało majątek; byc może przeoczyłam twoj wpis; to sie może zdarzyć każdemu, natomiast nie powinno być powodem do obrażania się; i oczywiście - jeśli trzeba będzie, opiekunka tusi (nie pusi) faktycznie będzie sobie musiała poradzic sama :loveu:;
  21. [quote name='anica']....czekałam do dzisiaj... nie bardzo rozumiem?... to milczenie???... pytałam nawet na bazarku czy może dodać fanty?....bo myślałam ,że robię coś dla Tusi?(pierwszy raz zrobiłam zdjęcia i opisy)...jakoś?... niefajnie się zrobiło!.. nawet jeśli , już nie ma takiej potrzeby!?... to chyba zwykła ludzka przyzwoitość , wymaga ,żeby napisać słowo? czy dwa?... poczułam się tak?... jakbym się narzucała!!!... miałam pożegnać się również.... milczeniem!?... ale po namyśle:nono:... zwracam uwagę, że tak nie należy postępować! ponieważ są osoby, które jeśli zostaną w ten sposób potraktowane(zignorowane milczeniem,próby pomocy) to po prostu... przestaną pomagać!...i kto na tym straci?... Pies!...:obrazic:[/QUOTE] uczciwie napisałam, że nie dam rady zrobic dwóch bazarków na raz; wytłumaczyłam jak wysłac zdjęcia i jak je opisać; nikt chętny się nie zgłosił, a nie moge wyznaczyć osoby, która zrobi bazarek z twoich fantów; nie mam takich uprawnień; jeśli masz przygotowane wszystko do wysłania to zapytuję wszystkich, którzy tu przychodzą: CZY KTOŚ MOŻE ZROBIĆ BAZAREK Z FANTÓW OD ANICA? chodzi tylko o wstawienie zdjęć, bo przedmioty są u ofiarodawcy i jak rozumiem anica zajmie sie wysyłką jeśli coś się sprzeda;
  22. jakie puzzle? trzeba pyknąć w szczenę, żeby wskoczyła z powrotem w zawias i będzie po sprawie :evil_lol:
  23. [quote name='Poker']trzeba zrobić wszystko ,żeby się udało Już są 282 zł , aż nie mogę uwierzyć :multi:[/QUOTE] o rany, ale sukces :) mój bazarek dzięki edkowym zaproszeniom reż się rozkręcił ;)
  24. dobra, już nie zapeszam... ;) ale co powiecie na to, że przyszły jeszcze dwie wpłaty? od cioci :loveu:[B]danyww[/B]:loveu: - 15,00 zł a od cioci :loveu:[B]ghanimy[/B]:loveu: jakieś kosmiczne po prostu 200,00 zł :mdleje:
  25. też mi się wydaję, że zorka po prostu za wysoko się ceni i chce zabrać wszystko dla siebie (państwa, pewnie jedzenie i zabawki); pamiętacie kanisa - on też fikał z dzokiem, nikt im nie dawał szans, a teraz jest wielka przyjaźń; trzeba psom dac trochę czasu i przede wszystkim pokazać zorce gdzie jej miejsce niestety; te psy takie przytulaśne do ludzi wykorzystują ludzka sympatię w celu zagarnięcie wszystkiego dla siebie; to normalne; behawiorystka powinna znaleźć rozwiązanie...
×
×
  • Create New...