Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. zgubił się... i niestety wrócił do domu; jest własnościa babci; babcia dostała go od wnuczki; wnuczka dostała go od kogoś na 18. urodziny, ale miał nieszczęście wyrosnąć i nie spodobał się; do kliniki trafił ze świerzbem i pchłami; a magda miała juz dla niego wspaniały dom... :-(
  2. niestety [B]"york"[/B] wrócił do domu; jest własnościa babci; babcia dostała go od wnuczki; wnuczka dostała go od kogoś na 18. urodziny, ale miał nieszczęście wyrosnąć i nie spodobał się; do kliniki trafił ze świerzbem i pchłami; a magda miała juz dla niego wspaniały dom... :( wszystkie [B]terierkowate szczeniaczki[/B] mają juz domki; [B]lucky sznaucer[/B] ciągle czeka - nikt nie zadzwonił do tereski w jego sprawie; ludzie są dziwni; piszą ckliwe maile, a potem nawet nie zadzwonią pod podany numer...
  3. miałam nadzieję, że jak wrócę z wyjazdu, to dropsik będzie już w domku... :-(
  4. ja juz nie mam siły do tego śniegu; to juz czwarta zima tego roku; w trzecią nie bardzo wierzyłam jak zaczynało pruszyć, ale że będzie czwarta to już bym nie uwierzyła za nic; a tu proszę; przed wyjazdem płotki ustawiałam dokoła tulipanów, żeby psy nie stratowały, jak widać niepotrzebnie; karpy dalii przeglądałam i mówiłam im, że juz niedługo pójdą na grzędę pod płot - też przedwcześnie... :( juz chomik suchą nogą mógł latać po całej działce, a teraz znowu śnieg po pas... tyle tylko, że sanki sie przydadzą ;)
  5. moc kiwi-psa jest ogromna ;) dziś tusia jedzie na zmianę opatrunku; niestety nie będe mogła z nią jechac ze względów zdrowotnych, ale tż zapakuje ją w kontener (mamy koci, ale naprawdę duży) i zawiezie; obiecał zrobić zdjęcie nóżki po odwinięciu z opatrunku; zła jestem, że nie mogę jechać, ale pewnych spraw się nie przeskoczy... tusia czuje sie dobrze, mam nadzieję, że zmiana opatrunku nie będzie bolesna; jeśli tusię coś zaboli to drżyjcie lekarskie palce...
  6. juz odpisałam pupus na pw; tusia póki co nie jest do daopcji; jej sytuacja zdrowotna jest tak niepewna, że trzeba poczekać; musimy mieć świadomość, że rokowania, nazwane przez lekarza "umiarkowanie optymistycznymi" oznaczają, mówiąc bez owijania w bawełnę, że to było działanie na pograniczu eksperymentu; gdyby nie zaufanie jakim darzę dra janickiego, nigdy nie zdecydowałabym sie na zabieg; pamiętacie co pisała waldi; dlatego tez bez waszego wsparcia nie podjęłabym takiej decyzji samodzielnie; bo w zasadzie skazałam psa na cierpienie bez gwarancji, że sie uda; na szczęście mała dobrze zniosła zabieg, a po nim codziennie jeździliśmy na zastrzyki p. bólowe, żeby zaoszczędzić jej dyskomfortu; jak pisałam pupus, tusia jest i zawsze bedzie psem specjalnej troski; potrzebuje spokoju, większość dnia przesypia na swoim posłanku, nie umie się bawić; za bardzo zaczepiona gryzie bez mrugnięcia okiem; wolałabym, żeby zamieszkała albo blisko warszawy, albo w zaprzyjaźnionym domu; prawdę mówiąc mam na oku taki dom; jest bardzo zaprzyjaźniony, ale na razie nie ma tematu; nie ma takiego domu, do którego wydałabym tusię przed czerwcem; co do rehabilitacji w basenie to cos o tym wiem; frodzio pływał w basenie specjalnie dla niego kupionym ;) [IMG]http://lh3.ggpht.com/_0ZcWZoaRBi8/Snu8ustVYoI/AAAAAAAAASQ/ynYhChHQA94/Frodzik%2001.JPG[/IMG]
  7. ja też zrozumiałam, że w klinice małych zwierząt na sggw...
  8. chciałabym tylko dac znać, że prawdopodobnie do wtorku się nie odezwę, ponieważ wyjeżdżam; kontakt telefoniczny ma ze mną edek, więc w razie czego niech dzwoni; z tusią zostają moi rodzice, którzy przyjadą jutro; gdyby coś sie nie daj boże stało (tfu tfu odpukać) to ojciec wsiada w samochód i jedzie z małą do weta o każdej porze dnia czy nocy, więc sie nie martwcie;
  9. o której ta operacja miała być? bo my tu się okropnie denerwujemy i martwimy o sunieczkę....
  10. to może podrzucę pieska...
  11. kochani czy znacie jakieś cioteczki od yorków? może ktoś by się zdecydował na takiego przerośniętego? :roll:
  12. ... nie york? ;) może nie york, bo waży 10 kilogramów, ale jest taki piękny i taki yorkowaty, że mam nadzieję, szybko wpadnie komuś w oko; kubuś został znaleziony w markach; ma około 3 lat; przed wydaniem do domu zostanie [B]wykastrowany, zachipowany i zaszczepiony[/B]; jest przyjazny dla otoczenia ma bardzo dobry charakter i temperament; przebywa w dt w markach; tel. w sprawie adopcji: magda 602 608 109 drogie ciotki, oto kuba - york olbrzymi :p przed fryzjerem: [IMG]http://i50.tinypic.com/18jg9l.jpg[/IMG] i po ablucjach i strzyżonku: [IMG]http://i47.tinypic.com/seovt2.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/oumols.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/35ddwue.jpg[/IMG]
  13. właśnie myślałam o żółtku; będę jej podawać; a teraz mam nadzieję, że się tusia nie obrazi, ale piękny kolega szuka domku; ma ok. 3 lat, będzie wykastrowany, zaszczepiony i zachipowany; przebywa w markach i jest bardzo duzym 10-kilowym yorkiem :evil_lol: [IMG]http://i49.tinypic.com/35ddwue.jpg[/IMG]
  14. kubuś - może nie mikropsiak, bo waży 10 kilogramów, ale wygląda jak york ;); nieaktualne
  15. a zobaczcie co jest do adopcji jeszcze; ma ok. 3 lat, będzie wykastrowany, zaszczepiony i zachipowany: [IMG]http://i47.tinypic.com/seovt2.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/oumols.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/35ddwue.jpg[/IMG] a tak kubus wyglądał przed fryzjerem: [IMG]http://i50.tinypic.com/18jg9l.jpg[/IMG]
  16. oni nie zadzwonili z jakiegoś powodu, ale podałam też nr telefonu temu panu, który do ciebie napisał; może on sie zdecyduje...
  17. [quote name='terra']Niunia, ślę do ciebie od rana dobre myśli, trzymam kciuki za dobre oko i wprawną rękę chirurga.[/QUOTE] ja też... :kciuki:
  18. jasna cholera... wykończę sie nerwowo.... na jedzenie nie podejdzie?
  19. [quote name='Poker']Jak po południu ze smarkami? Może kolor z łapki przeskoczył na gile? Żeby cały Chomiczek nam nie zzieleniał :eviltong: Czy 7 zł dotarło ?[/QUOTE] muszę cię rozczarować - smarki nie są zielone ;) a 7 zł dotarło, dziękujemy :) na pierwszej juz wczoraj zapisałam; tusia się robi coraz bardziej zajadła; jak wczoraj wieczorem wyrwała z jazgotem na koniec działki to jej tz nie mógł dogonić; trzeba ją będzie wyprowadzać na smyczy nawet na siku przed dom, żeby sobie nic nie zrobiła w tę łapkę; smark rano był już mniejszy, może faktycznie się wszystko stabilizuje; czy stosowaliście może (albo słyszeliście, że się stosuje) jakieś preparaty, które wspomagają zrastanie kości? bo się bardzo martwię, że ta noga się nie będzie chciała zrosnąć (tfu tfu odpukać)... wczoraj zakropliłam tusię fiprexem; wcześniej skonsultowałam to z lekarzem z lecznicy w której była przeprowadzona operacja i powiedział po przejrzeniu tusinej karty, że co prawda operacja była stosunkowo niedawno, ale można kroplić, byle preparat nie dostał się bezpośrednio na szew; szczęśliwie dziura w skórze po operacji nie doć, że jest po drugiej stronie psa, to jeszcze pod opatrunkiem i prawdopodobnie zrośnięta, więc śmiało kropliłam; kupiliśmy też tusi obrożę foresto; za miesiąc jej założymy i będzie miała na 7 miesięcy spokój w tym temacie; nie dopisuję niczego do rachunku po stronie "wydatki" bo tż nie marudzi póki co;
  20. [quote name='andegawenka']Po tylu antybiotykach w końcu organizm zaczyna się oczyszczać.[/QUOTE] a czyli w tę stronę trzeba patrzeć... nie, że idą smarki, czyli się pogarsza, tylko, że się organizm oczyszcza po antybiotykach; no cóż, mnie to odpowiada i to bardzo :) zwłaszcza, że lekarze mówili, że ten shotapen powinien pomóc na wszystko jeśli jest jakis problem w organizmie w sensie infekcji;
  21. no wiem, mnie też to trochę martwi...
  22. chomik dziś rano puścił takiego smarka z nosa, że przeziębiony obszczymurek praski by się nie powstydził; juz nie wiem co mam robić, na co ją leczyć; czterech lekarzy ją osłuchiwało, badało temperaturę - wszystko wg nich jest w porządku; a gluty jak leciały tak lecą; może ona ma jakieś zatoki chore czy co? pies ma w ogóle zatoki?
  23. codziennie zaglądam z nadzieją...
  24. [quote name='inka33']Przywitać się przyszłam i pomiziać Kiwi :calus: ...i w ogóle nie powiem, jak co zielona nóżka na [URL="http://i47.tinypic.com/2hgv2hf.jpg"][B]tym zdjęciu[/B][/URL] wyglada... :evil_lol:[/QUOTE] inka jesteś po prostu niemożliwa; przecież tu dzieci mogą zaglądać :cool3: ;) ja święta nie jestem, ale z TYM to nie miałam skojarzeń :cool3: chomik śpi po spacerku i kolacji i nawet do głowy mu nie przyjdzie, że poważne ciotki tak świńtuszą na jego wątku... :oops::oops::oops:
  25. [quote name='Mysza2']Też mam nadzieję, że to będzie jakąś nauczką. A swoją drogą to szkoda że nie zdążyliśmy jej wysterylizować[/QUOTE] cholera, z ust mi wyjęłaś... :roll: no i chyba za bardzo intensywnie to oni jej nie szukali? przepraszam za te łyżkę dziegciu, ale takie mam wrażenie...
×
×
  • Create New...