-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
nadrobie zaleglosci w historii frodzika; codziennie masuje nozke zoperowana ok 45 minut i naswietlam ok 10 minut; te jeszcze nienaprawiona masuje krotcej i naswietlam tez krocej, ale cos tam przy niej robimy; plywamy ile sie da, skusilismy sie nawet na ryzykowna kapiel w 'akwenie' na polu mokotowskim ryzykujac choroby skory, ale jakos nic nam nie bylo, a zawsze nozka pocwiczyla troche; ogolnie frodzio czuje sie dobrze i dopisuje mu humor; musielismy juz spakowac nasze kanapki pod ktorymi frodzin lubil spac, wiec znalazl sobie nowe miejsce w tym rozgardiaszu :) [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/4088/p8120872mf0.jpg[/IMG]
-
dziekuje, napisze do margo w takim razie; szkoda, ze to nie margo05, ale nie mozna miec wszystkiego ;) ps co do pana andrzeja, to ja.... boje sie napisac :smhair2:, ale juz zbieram sily tylko najpierw sie musze zapoznac z tymi tytulami (juz oba kupilam); za duzo jest do stracenia, zeby cos zrobic na pol gwizdka...
-
[quote name='maggiejan'] Czy w tej skandalicznej sprawie bazarkowej pisałaś do administratora? Przecież to absurd żeby Frodzio nie miał operacji bo go przygarnęłaś a nie udawałaś tymczas...[/quote] maggie, a jak sie pisze do administratora? jak znalezc jego adres? moze faktycznie do niego napisze, moze cos sie uda zalatwic; a jak nie to najwyzej odmowi - i tak nic nie stracimy;
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
nie, nie, bez obaw dziewczyny, z milkiem sytuacja jest jaka byla, tyle, ze nie moge zagwarantowac, ze sie poprawi, a mialam nadzieje, ze sie uda; tak mi sie wypsnelo na forum bo dol mialam wczoraj straszliwy i sie sypnelo pare rzeczy u mnie (sypalo sie od jakiegos czasu prawde mowiac) przepraszam, ze narobilam zamieszania :roll: nie mialam takiego zamiaru -
bylby maly problem z taka praca, bo ja od wrzesnia bede najprawdopodobniej praktycznie off line :-( ale sie nie poddaje, jeszcze szukam, moze sie uda
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
kochany milku, niestety jest gorzej niz myslalam... :-( -
nie zapominajmy o maluchach...
-
zle wiesci... po jutrzejszej wizycie u pani izy skoncza sie frodziowe pieniazki; od lipcowej pensji (czyli od 1. sierpnia) zaczynamy juz splacac ogromny kredyt; poki nie znajde pracy bede musiala ograniczyc spotkania u pani izy do dwoch tygodniowo; niestety wlasnie dopadla mnie brutalna rzeczywistosc; ale mam dwie rece wiec bede frodzia masowac sama i lampe zeptera wiec bede go naswietlac; przepraszam, ale sierpien bedzie okropnie ciezki - stara praca za male pieniadze (w zaleznosci od miesiaca 900 - 1200 zlotych), niewynajete mieszkanie w wawie bo musimy tu zostac przynajmniej do wrzesnia (a pieniadze za wynajem maja stanowic znaczaca czesc srodkow do przezycia), kredyt do splacenia i remont domku i mieszkania (na szczescie to kwestia tylko odmalowania mieszkania, i niewielkich remontow domu, bo sprzet trzeba bedzie wziac na raty, inaczej nie da rady) pan doktor janicki i tak twierdzil, ze nie ma potrzeby profesjonalnej rehabilitacji i, ze sama dam sobie z tym rade wiec i tak te 24 spotkania byly na plus, a mogly dojsc do skutku dzieki wam i waszemu udzialowi w bazarkach; mam nadzieje, ze kiedy przeprowadzimy sie juz i wynajmiemy mieszkanie, a ja moze znajde jakas sesnsowna prace to wszystko wroci do normy i bedziemy mogli sobie pozwolic na ten basen (dojezdzac na cwiczenia w tygodniu raczej nie damy rady - bedziemy mieszkali ponad 30 km od wawy) a on i tak bedzie nie wczesniej niz w pazdzierniku; zobacze jeszcze czy nie uda mi sie jakos dorobic poki mieszkam w wawie, moze dam rade wyprowadzac odplatnie jakies pieski na spacer, ale bedzie z tym ciezko bo ludzie chca sie umawiac na systematyczne spacery, a ja pracuje na zmiany i nic nie moge zaplanowac, a juz na pewno nie jestem codziennie osiagalna o tej samej porze; kurcze, co tu zrobic... boje sie, ze nie znajde pracy do wrzesnia, a od wrzesnia juz nie bede mogla tu pracowac bo mamy tylko jeden samochod, a jak tu dojezdzac np na 15 i pracowac do 22 jak arek jezdzi na 8 do 16? dlatego szukam jakiejs pracy w godzinach 8-16, albo 9-17; az sie boje co bedzie jak nie znajde... ja juz nie jestem pierwszej mlodosci, mlodzi i superpewni siebie ludzie kroluja teraz na rynku pracy; jak tu sie przebic po archeologii srodziemnomorskiej, w dodatku z wyksztalceniem prezydenckim? oj, cos mnie dopadl jakis dolek chyba...
-
bardzo dziekuje za zyczenia :) domek z ogrodkiem juz czeka, tylko arek musi dowiezc mi jeszcze zielona swiece bo mam tylko biala i zolta; snilo mi sie dzis, ze frodzio lepiej chodzil; ze w koncu zauwazylam roznice miedzy 'przed' a 'po' i efekt byl naprawde widoczny, a nie wypatrzony na sile; dzis juz jestesmy po 'aerobiku', a jutro jedziemy na 8 rano; pozdrawiam was cieplo (w wawie gorac - nie sposob inaczej pozdrawiac jak cieplo ;))
-
w niedziele rano bylismy znow plywac; probowalismy z kapokiem, ale jakos nie wyszlo, frodziowi bylo niewygodnie i dalismy spokoj; pani iza powiedziala, ze skoro on dobrze plywa to kapok niepotrzebny; co innego jak plywa w miejscu w basenie - wtedy potrzebne sa specjalne szelki, ale w jeziorze mozna normalnie; teraz frodzik lezy pod swoja kanapka i odpoczywa po spacerku po krolikarni, a ja zbieram sily bo na 14:30 jedziemy do pani izy na cwiczenia; dzis sa moje imieniny wiec wirtualnie sie poczestujcie tortem ;) :tort: jest tylko urodzinowy ze swieczkami, ale tez smaczny :eviltong:
-
pani iza mowi, ze dopoki druga nozka nie bedzie zoperowana to frodzio nie bedzie lepiej chodzil; przyznam, ze mam chwile zwatpienia; nachodza mnie takie mysli, ze nawet doktor wiedzial, ze to bedzie cud jesli frodek zacznie chodzic, dlatego oddal czesc pieniedzy; cwiczyc zginanie byloby o wiele latwiej; efekty byloby widac od razu bo frodzio by sie podpieral na prostej (sztywnej) nozce; ja w tym roku nie zoperuje juz frodziowi drugiej nogi bo po prostu nawet nie mamy od kogo pozyczyc pieniedzy; jesli ja nie znajde pracy to bedzie bardzo kiepsko i nawet ten basen stanie wtedy pod znakiem zapytania; nie chce sie tu wyzalac, tylko wam pisze jak jest, bo moze wy czekacie na jeskies ruchy z mojej strony, a ja naprawde nie moge niczego obiecac, a nie chce was zwodzic obietnicami; szkoda, ze nie moge juz robic tych bazarkow, zawsze by sie troche uzbieralo, a tak to bedzie ciezko; no nic, nie ma co biadolic;
-
maggie, ja mam taka oto teorie: wezmy nasze nogi; wyobrazmy sobie, ze nie mozemy rozprostowac zadnej z nich; pomijajac umiejetnosc chodzenia na czworakach, wyobrazam sobie, ze to by bylo meczace uzywac ich bez rozprostowywania, bo miesnie zdrowych nog nie sa napiete ciagle, odpoczywaja kiedy kolano sie blokuje w wyproscie; i teraz sa dwie mozliwosci: albo na ciagle napietych miesniach i sciegnach (ktore ciagna nas w dol) probujemy chodzic prostujac nogi na ile to mozliwe (ale w sumie w imie czego? zeby byc wyzszym i ladniejszym?), albo decydujemy sie na chwile odpoczynku jakim jest calkowite przykucniecie i oparcie zadka na pietach, a nastepnie, celem przemieszczenia sie wyskok przy maksymalnym (tu: minimalnym) wyproscie konczyn; czyli zdrowe konczyny odpoczywaja w wyproscie (przynajmniej miesnie zwane zginaczami), a u frodzia na odwrot: przy maksymalnym przykucnieciu; tu dochodzi jeszcze (moim skromnym zdaniem) grawitacja; gdyby trzeba bylo sie uczyc zginac, czyli rozciagac te partie miesni, ktore sa z drugiej strony nogi (czyli z przodu) to przyciaganie ziemskie byloby naszym sojusznikiem, bo ciagneloby nas do ziemi, nieustajaco naciagajac to co za krotkie; tu natomiast latwiej jest sie poddac i opasc do przysiadu niz walczyc z bolem i grawitacja; napisze wam jeszcze, ze pierwotnie (tak sobie tlumacze teraz bo z lekarzem nie mamy kontaktu) zamiarem operacji bylo oczywiscie ulozenie rzepki w prawidlowym miejscu, przy zalozeniu, ze noga sie rozprostuje i trzeba bedzie cwiczyc tez rozciaganie, ale przy zginaniu; nie wystarczylo jednak tego sciegna z tylu, alby nozke wyprostowac; frodzio mial po operacji chodzic na sztywnej nozce, ktora bylaby mimo sztywnosci i niepelnej sprawnosci jednak wygodniejsza do uzywania, niz ta przykurczona; niestety to sie nie udalo; dlatego teraz tak musimy walczyc :-(
-
czy na gagarina sa dwie male suczki na wozkach? bo ja bywam tam na rehabilitacji bardzo czesto i widuje mala sunie ktora byla pogryziona przez onka, ale z tego co widzialam to ona sika na korytarzu podczas chodzenia; wy tu piszecie od samego poczatku, ze mala kontroluje fizjologie, a tymczasme sama widzialam jak zostawiala za soba cienka struzke na podlodze; moze to jakas inna sunia? jak bede jutro (o ile mi sie uda pojechac) to zapytam pania ize;
-
i czy funka ma jakis watek na dogo?
-
[quote name='Zmysł']to moja łapka. a jak jesteś często to możesz odwiedzić sparaliżowaną Funię;)[/quote] czy funia to jest ta malenka sunieczka , ktora jezdzi na wozku? ta, ktora pogryzl onek? wiem, ze wlascicielka onka, ktora przywiozla mala do lecznicy zastanawiala sie nad adopcja, ale jakos chyba sie rozmyslila; moze i dobrze, bo jesli ten pies juz raz pogryzl sunke to nie ma gwarancji, ze to sie nie powtorzy; jesli to ta sama sunka o ktorej ja mysle, to rehabilituje ja ta sama pani co mojego frodzika :p i wiem, ze sa postepy; minimalne, ale sa, wiec jest nadzieja na przyszlosc; malenstwo biega po lecznicy i zostawia za soba struzke moczu, ale dzielnie sobie radzi jak ja rano wypuszczaja na dworek; wszyscy sie tam o nia troszcza, wiec jest w dobrych rekach;
-
frodzin ma zakwasy po plywaniu, bo w niedziele bylismy jeszcze raz, z tym, ze malutek plywal tylko 11 minut (ze stoperem w reku); mierzylam mu czas od zanurzenia, przez plywanie w miejscu do doplyniecia do brzegu; pomiedzy byly przerwy na odpoczynek; ale frodzio byl troche zmeczony po poprzednim dniu (zakwasy?) wiec nie plywalismy 20minut tylko o polowe krocej; pani iza powiedziala, ze i tak to pomoglo; a teraz juz sie pogoda popsula, a w nastepny weekend ja pracuje :-( ale bedziemy sie masowac i cwiczyc chociaz; frodzio pozdrawia swoje ciotki :Rose:
-
[quote name='maggiejan']Marto, a w jakiej formie jest ta operowana nóżka? Czy ona się normalnie zgina? Widać poprawę po tych ćwiczeniach?[/quote] nie wiem czy to juz pisalam, ale noga jest przy cwiczeniach w coraz lepszym stanie, czyli kat z ostrego, zrobil sie juz rozwarty; mam na mysli kat miedzy koscia udowa, a piszczelowa, czyli zgiecie w stawie kolanowym; znaczy to, ze miesien zwany zginaczem, ten ktory zgina kolano, a ktory nie pozwalal go rozprostowac bo byl za krotki, teraz jest juz dluzszy; czyli przy cwiczeniach jest dobrze; niestety w chodzeniu nie ma wiekszej roznicy; dzis znowu plywalismy, frodzio przeplynal dystans ok 15-20 metrow 10 razy przy czym arek potrzymywal go przed puszczeniem do samodzielnego plyniecia, az policzylam do piecdziesieciu i w tym czasie frodzio machal kopytami w miejscu; tak sobie wykombinowalam, ze bedzie akurat, czyli rownowartosc 20 minut plywania w basenie; miedzy tymi kursami robilismy przerwy, czyli w sumie spedzilismy nad brzegiem ok. godziny; jutro tez pojedziemy jesli pogoda dopisze to znaczy jesli bedziew miare cieplo i nie bedzie padalo, bo slonce to nam nie potrzebne do niczego; dzis swiecilo i palilo za bardzo; ten basen w ogrodku sie przyda, ale dlugo nam nie bedzie sluzyl, bo przeprowadzamy sie dopiero we wrzesniu wiec bedzie zimno :-(
-
[quote name='terra']Kakadu, a gdyby kupić dmuchany basen, coś w tym stylu: [url]http://img1.aukcjoner.net/gallery/000392030/2_f.jpg[/url] to może spełniłby swoje zadanie?[/quote] a my juz myslelismy o takim basenie i chyba sie skusimy bo ogrodek duzy wiec basenik sie zmiesci; tz myslal nawet o wiekszym :roll:, takim zebysmy i my skorzystali, ale jeszcze nie wiem na czym stanie; wystarczylby taki, zeby mial glebokosc tak mniej wiecej nad kolano bo w plytszym to frodzin zaraz stanie przednimi na dnie i guzik bedzie z cwiczenia :evil_lol:
-
od pazdziernika pozostanie nowootwarty basen na gagarina za jedyne 24 zlote za... 10 minut (to taka wstepna cena, moze ulec zmianie, oby nie na wyzsza) wanna bedzie dopiero w pazdzierniku o ile sie nic nie obsunie w pracach; ale poki co mamy za darmo rozne akweny wodne, tyle, ze trzeba do nic dojezdzac kawal drogi :roll:
-
[quote name='Zmysł']no tak, ja ostatnio zdjąłem ogłoszenia Boryska z lecznicy na Gagarina[/quote] a ja sie wsciekalam, ze ktos zdjal :mad: ale myslalam, ze takie maja zasady, ze wisi iles tam czasu, a potem sie robi miejsce dla nastepnych; ostatnio bywam tam prawie codziennie i zawsze patrze na to miejsce gdzie wisialo i sie zastanawiam czyja lapka sie w tym maczala, a teraz juz wiadomo :eviltong: ;)
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
mileczku, co u ciebie slychac piesku...? -
[IMG]http://img363.imageshack.us/img363/5073/p7130654nf8.jpg[/IMG] a tu jest z kotem znajomych do ktorych pojechalismy po plywaniu: [IMG]http://img212.imageshack.us/img212/8926/p7130662qn1.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img179.imageshack.us/img179/5640/p7130646yx3.jpg[/IMG] [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/6534/p7130647iu7.jpg[/IMG]
-
pani iza pojechala na zasluzony weekend na dzialke ze swoim pieskiem wiec ratowalismy sie jak sie dalo; w piatek frodzio plywal w wannie, w sobote tylko go masowalam, ale za to w niedziele pojechalismy do zalesia na prawdziwe plywanie; pogoda byla taka sobie jesli chodzi o slonce, ale bylo za to bardzo cieplo wiec rano pojechalismy sobie i oprocz wedkarzy nie bylo wcale ludzi; okazalo sie, ze frodzio wcale nie boi sie wody jak to moglo wynikac z jego zachowania przy okazji wanny; arek wszedl d nim na glebsza wode i najpierw trzymal tak, zeby frodzik sobie pedalowal; potem jednak postanowilismy zaryzykowac i delikatnie go puscil, a frodzio pieknie przyplynal sobie do brzegu i zaczal bawic sie w kopanie dolkow :) potem wcale nie uciekal, jak arek podchodzil, zeby go jeszcze zaniesc na glebsza wode; nie jest moze fanatykiem wody bo sam do niej nie wchodzil, ale zupelnie sie nie boi plywania, a plywa lepiej niz kolka :crazyeye: gdyby sie bal to by uciekal po wyjsciu na brzeg (a, ze potrafi uciekac to juz wiemy :cool3:), a on sobie tylko sobie chodzil i zwiedzal :loveu: kilka razy tak go arek wyniosl wiec frodzio sobie calkiem niezle poplywal; zabawa byla naprawde dobra dla wszystkich; zreszta sami zobaczcie: [IMG]http://img382.imageshack.us/img382/8606/p7130636ut2.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/7628/p7130645sv2.jpg[/IMG]
-
Kola jak COLLIE KRÓTKOWŁOSA z Mielca - JUŻ W DOMKU W TORUNIU!!!
kakadu replied to Murka's topic in Już w nowym domu
az zazdroszcze takich relacji; moja kola nic nie robi ani frodkowi, ani kotu, jakos sie wszyscy dogaduja bez problemow, ale zeby tak sie przytulaly to nie ma szans... chyba sa zbyt wielkimi indywidualistami; musze sie zadowolic tym, ze nie ma wojny :roll: