Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. nie wydaje mi sie, zeby ten biedny psiaczek mial jakiekolwiek szanse na adopcje ;( [URL]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/schron/maj10/starszy3.jpg[/URL] Wygląda tak słodko i poczciwie, biedactwo! Missieek, a czy wiadomo skąd są przywiezione poszczególne psiaki? Albo chociaż niektóre...
  2. A ta matka to niby jakiej rasy???? Chyba coś naściemniał z tymi rodowodami.... U mnie DT zatkane szczeniakami, jakby był młodszy to możnaby go dopchać, ale z takimi małymi dzieciakami nie da rady, zamęczy je...:(
  3. Jakie śliczne dzieciaczki!!! Napewno będą rozchwytywane, więc zdrowiejcie maluchy :loveu:
  4. Mroowa, a nie masz jeszcze jakichś fajnych dzieciaków w Chrzanowie? Bo są takie jedne kiblujące szczeniaki spragnione ludzi ;) Murzynek ma prześliczne oczęta!!!!
  5. Szkoda, że nikt nie odpowiedział na moją prośbę o pomoc w socjalizacji maluchów. Ja naprawdę nie wyrabiam w tym wszystkim - praktyki w lecznicy w Krakowie, co zajmuje mi conajmniej 8h dziennie, swoje zwierzaki, coś trzeba w domu zrobić... Na szczeniaki zostaje max godzina wieczorem... Wtedy nie da się już zrobić ładnych fotek. Godzinka na zabawę, mizianie, jakiś spacerek albo chwilę w domu dla pojedynczegbo malucha. Tyle co nic. Ten rok jest całkiem inny niż poprzednie lata, kiedy nie zajmowałam się praktycznie niczym innym jak psy. Przykro mi z tego powodu, ale nie daję rady zapewnić maluchom tyle czasu ile one potrzebują...:( Kiedyś zgłaszały się jakieś dzieci - do wyprowadzania, zabaw, itd. Sama przyjemność!!! Szkoda, że teraz dzieci się nie zgłaszają. Maluchy są wspaniałe :) Chodzimy na spacerki wszyscy razem z Megi, one pilnują się ładnie, szaleją i bawią się. Potem wszystkie padają w trawę i odpoczywają. Nie zaczepiają obcych ludzi ani psów, przytulają się i proszą o smakołyki. Ludzie się patrzą, że idzie wariatka ze stadem psów :D Wczoraj było w miarę ładnie i dość długo jasno, więc siostra poszła z nami do parku i zrobiłyśmy kilka marnych fotek;) i filmik. Zobaczycie jakie one są kochane, dzieciaczki szalone. Jedzonko też się im skończyło suche, zostało jeszcze trochę makaronu i ryżu od Mroowy, a mięcho im sama dokupuje (tzn nie mięcho tylko łapki albo porcję ros. bo tanie) więc nie mają dużo... Ale jakoś sobie radzimy. Żyjemy nadzieją, że wreszcie znajdzie się jakiś domek i chociaż jeden maluszek będzie szczęśliwy u siebie. Dzisiaj była oglądać starsza pani z sąsiedztwa. Stwierdziła, że "nie w jej typie" i wolałaby jakąś miniaturkę. Do małych to one zdecydowanie nie należą ;) Czy to znaczy, że cała ich praca na marne i nie warte są pokochania? Nawet Czarnuszek zrobił się fajny! (i bardzo ładny).
  6. [quote name='Awit']Kiedy zaginął? Napisz coś więcej. W nocy był u Ciebie, w dzień u Monitty Ula, tak?[/QUOTE] U MoNitYY... nieprzerwanie od kilkunastu dni... Wydawało się, że już całkiem się przyzwyczaił, zachowywał się typowo domowo. Jednak skorzystał z niedomkniętej bramki... Może przypomniał sobie, gdzie mieszka? Nie wiemy... Zrobiłam plakaciki, niestety nie mogę sama zająć się poszukiwaniami z powodów o jakich pisałam na wątku szczeniaków (brak czasu i możliwości).
  7. Za bardzo się cieszyliśmy i zbyt pięknie to było... Żółta dzisiaj wróciła... Jutro opisze sytuacje. [B]Bardzo pilnie potrzebna osoba do pomocy w socjalizacji - sama przyjemność : głaskanie, przytulanie, zabawa, spacerki. [/B]No i[B] fotki do ogłoszeń. [/B]Proszę o pomoc, one są już duże, potrzebuję więcej indywidualnej opieki i zajęć, ja nie wyrabiam sama. Suczka z torów ma zaburzenia na tle nerwowym... Jutro wszystko opisze, dzisiaj padam. PS. Dziękuję za slowa o dziadku. Juz od dawna ciężko chorował i bardzo cierpiał. Wybawienie...
  8. Świetnie, że wreszcie wiadomo co jest Murzynkowi :) ...a do wyprowadzania szczeniaków nie ma czasem chętnych? Ja sama kompletnie już nie wyrabiam...
  9. To nie do wiary!!! Rzadko kiedy zdarza się taka możliwość domku dla dwupaka! Powodzenia parko! :)
  10. Mnie się chce płakać ze szczęścia, jaki cud spotkał tego psiaka... On był już 3 łapami i ogonem za tęczowym mostem, stary schorowany, ze świadomością, że jest niechciany i niepotrzebny... I to miejsce gdzie wylądował, ta rzeźnia, po której nikt nie dawał mu szans. Przyznaj się, podmieniłaś Lordzika :evil_lol::loveu: Słowa podziękowań - to za mało....
  11. Nie było dnia domowego ani fotek... Dzisiaj zmarł mój dziadek, więc pieski i inne sprawy zeszły nieco na dalszy plan.
  12. Czas na eutanazję jest do momentu otwierania oczu, więc nawet i tydzień. Jeśli jednak nikt z dogo nie miał wcześniej wpływu na los szczeniąt, to zwracam honor. Sterylka to podstawa! Jeśli ja pomagam komuś szukać domów dla szczeniąt to TYLKO pod takim warunkiem - niech najpierw daje kasę na sterylkę, ja wpłacam do lecznicy albo na fundację i człowiek ma iść w odpowiednim czasie na zabieg. Te lenie nieraz mimo to nie idą, trzeba jechać po sukę, przywieźć, odwieźć, a nawet "dziękuję" nie ma. Ważne, że nowych maluchów już też nie.
  13. A tu jeszcze jeden stary [url]http://www.dogomania.pl/threads/179932-Problem-z-psem-ze-schroniska[/url]
  14. Mam pytanie, jak zwykle to samo. Skoro te szczeniaki są niechciane to dlaczego nie zostały uśpione zaraz po urodzeniu, tylko mają zasilić niekończące się i tak szeregi bezdomniaków? Po raz kolejny dogomania przykłada rękę do bezdomności zwierząt... "Maszynka do mielenia psów" to perpetuum mobile.
  15. Mam dzisiaj wolny prawie cały dzień, a pogoda taka paskudna... fuj fuj. Już 2-gi raz odpadła maluchom profesjonalna sesja foto, no i z zabawy na ogródku też nici... Małe śpią i ani myślą wychodzić w innym celu niż do jedzenia... Zrobimy sobie dzień domowy. Będą byle jakie fotki ;)
  16. Standardowo. Ada-jeje, trzeba było trzymać się zasady ignorowania tego złośliwego trolla, to sobie pójdzie. A tak to znowu zacznie się zaśmiecanie kolejnego wątku durnym paplaniem.
  17. Byłam parę dni temu w odwiedzinach i.... padłam, po prostu mnie zatkało, a raczej zaparło dech!!! Hadesowi ubyło z 5 lat!!! Jest pięknie obrośnięty, kolorowy, gładziutki i lśniący!!! W życiu go takiego nie widziałam, nie sądziłam, że z tego starego chorego zniszczonego psa może zrobić się jeszcze okaz "wystawowy" :D Właściwie została jego tylko głowa charakterystycznie wielka, a ciało dostał od młodego psa! Panie dokonują cudów :) Szarek;) dostaje wspaniałe świeże jedzonko - kocha jajka na twardo, wędzone rybki, cielęcinkę i podroby cielęce. Gardzi ciastkami i słodyczami. Jeździ na spacerki za miasto z synem pani. Ma w domu 2 miejsca: fotel i łóżko, ale i tak woli siedzieć przy bramie i mieć oko na wszystko, a do domu wpada do domu tylko policzyć ludzi i na noc spać. Nie lubi czesania ("krzywo patrzy" - też to zauważyłam, on był chyba bity szczotką) więc pani zamówiła dla niego rękawicę. Lubi dzieciaki z rodziny i wszyscy są nim zachwyceni. Nareszcie biedny staruszek znalazł swój raj na ziemi, a mnie łzy leciały jak od niego wracałam, bo te panie same nie mają wiele, ale widać, że Hadesik to prawdziwe oczko w głowie... Zresztą to, co mówią ludzie mniej znaczy zawsze. Liczy się to jak psiak wygląda i jak się zachowuje... A jemu się nawet wyraz pysia i oczek zmienił. Odzyskał blask, stał się taki rozluźniony... Czuje się bezpiecznie. Obserwuje teren, a jednocześnie jest na skinienie swojej pani. Wystarczy, że cicho powie coś do niego, a on od razu podchodzi i "pyta" oczami o co chodzi. Idealne porozumienie:) Oby więcej takich adopcji, naprawdę wraca chęć do życia widząc coś takiego.
  18. Mam prośbę - jeśli jednak okazałoby się, że pan z Trzebini zadzwoni i nie zapsicie go, dajcie znać. Może któreś z naszych mu się spodoba, są i dorosłe i szczeniaki i biedny chory Murzynek, który lada moment straci DT :(
  19. Kraków!:) A pani zgłosiła się z ogłoszenia Burki na gumtree. Burka od dawna w domku, choć i tak za duża by była dla tej pani, a wyświadczyła mniejszej koleżance wielką przysługę. Następna w kolejności powinna być Świnka, o małej czarnej z torów nie wspominając. Czarnulek najdłużej sobie u mnie posiedzi - aż nauczy się swobodnego zachowania w mieszkaniu i może spacerki jakieś spróbujemy.
  20. Same błędy wychowawcze i nic innego... Dużo aktywności na spacerach, w domu spokój i rutyna, konsekwentne zasady - i będzie złoto psiak. Nivea na czarną listę!!!
  21. Żółciutka spędza swoją pierwszą noc w nowym domeczku :) Szczerze mówiąc, to tym razem bardziej martwię się o jej pańcię, niż o nią ;) bo pani od samego początku bardzo głęboko przeżywała fakt adopcji właśnie tej suni. Zakochała się w niej od 1-szego wejrzenia, mimo tego jak malutka się zachowywała i jakie mogą być możliwe scenariusze (trudności) w jej dorastaniu... Pisałam do pani elaboraty, a pani dzielnie wszystko czytała, kompletowała wyprawkę, bo dla tej małej muszą być specjalne rzeczy w domu, aby stworzyć poczucie bezpieczeństwa. Momentami było mi głupio, ale jeśli A to i B. I udało się :) Sunia mieszka z młodą panią informatyczką i jej mamą w mieszkaniu z ogródkiem (takie nowe budownictwo). Fajnie, że ma ogródeczek, bo już ładnie się załatwia na zewnątrz i lubi śmigać po trawce. Na razie spodziewamy się nawet 3 dni nie wychodzenia z kontenerka i konieczność karmienia i pojenia w środku, ale liczymy, że jednak sunia szybko ośmieli się. Pani chyba wogóle nie zaśnie tej nocy ;) Za kilka dni powinna być jakaś relacja, może jakieś pytania czy wątpliwości, może fotki :) Malutka zwymiotowała na samym końcu drogi, a tak to ładnie przespała w kontenerku. Kontenerek pożyczyłam pani, mała dostała też "dziwną" wyprawkę;) Świnka i Czarnuszek za nią tęskniły - do momentu aż dostały michę, przy której mają luźniej teraz;) No i więcej czasu będę mogła teraz poświęcić czarnemu "odludkowi".
×
×
  • Create New...