Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Pani dzisiaj była oglądać Burkę. Zakochała się bardzo w małej i zgodziła się na wszystko, wręcz prosiła o to by jej zaufać i dała słowo, że malutka nie będzie się czuła samotna - nie będzie na stałe w kojcu, będzie biegała po wielkim ogrodzie. Pani nie pracuje, ma dorosłe dzieci. Ma czas. Dużo czasu spędza w swoim wielkim ogrodzie, z pieskiem oczywiście. Sterylki też dopilnuje (o tym wspomniała już sama, duży plus). Pytała o stosunek do kotków, bo ma młodego kocurka który za kilka dni będzie kastrowany. Więc nie tak całkiem po wiejsku to wygląda. Pani bardzo zaprasza, zobaczyć wszystko, porobić zdjęcie żeby "wszystkich przekonać", zaprasza później "na kontrole"... Temu gościowi z wczoraj niby też zależało, ale jakoś dzisiaj już nie zadzwonił po usłyszeniu wymagań adopcyjnych. Pani wydzwania i pyta, czy "już się naradziłam z resztą fundacji" ;). Jutro bym tam podjechała z Bureczką przy okazji odwożenia Zuzi do domku, to po drodze. Co o tym myślicie? Dać pani szansę?
  2. [quote name='mica_el']i jak tam adopcja psiaczków ? Dzięki Ulii nareszcie odszukałem ten wątek Do niedzieli jestem u siebie w domu więc jakby była jakaś pomoc potrzebna to z miłą chęcią pomogę[/QUOTE] Przyda się! Ale nie powiem co, bo nie przyjedziesz :evil_lol: [SIZE=1]kojec trzeba posprzątać, tzn ja sprzątam Ty zabawiasz małe[/SIZE] ;)
  3. [quote name='kasiek_ona']Z tego co mówiła wetka to nasz Psiak wraca do zdrowia :) o wiele lepiej wygląda niz przy poprzedniej wizycie, nabrał sił. Rokowania są jak najlepsze :) Coraz więcej chodzi, da sie głaskać, cieszy sie przy tym, ale niestety nie ma tak jak inne psy, że liże głaskających go ludzi :([/QUOTE] Lizanie to często oznaka znerwicowania... Taki nadbudowany uspokajacz. Dobrze, że tego nie robi, bo i po co ma czyjeś brudne łapska swoim ślicznym jęzorkiem dotykać ;) Najważniejsze, że mu się polepszyło (po sterydach normalne akurat) i że jest bezpieczny!
  4. Nie chcę jej dać do kojca. Jej siostra też nie żyje i nie będzie żyła w kojcu. Burka teraz siedzi w kojcu z innymi szczeniakami i rozpacza za człowiekiem, a co będzie gdy zostanie sama? Nie wyobrażam sobie tego. Ufny radosny szczeniak stanie się smutnym, zawiedzionym psem - albo zwariuje. Czy w ogłoszeniu nie jest napisane, że Burka nie nadaje się do kojca? Wydaje mi się, że w tekściku na stronkę to ujęłam, ale ludziska widocznie jak zwykle nie czytają tylko na fotki patrzą...
  5. Tak, to ten domek :) Nie można na razie Zuzi zaszczepić, bo była dzisiaj odrobaczona 2-gi raz. Pani obiecała, że zaszczepi. A Burka ma jutro kolejną wizytę. Pani z Mętkowa. Ma piękny dom, piękny ogród... i piękny kojec z piękną budą :( Bureczka chyba nie może liczyć na nic więcej, taki pospolity kundelek... Szkoda mi jej, jest taka kochana. Dla człowieka zostawia nawet michę, zabawa ze szczeniakami jej nie zajmuje... Człowiek człowiek człowiek... Patrzy w oczy i rozpacza, kiedy się ją zostawia. Z drugiej strony, pani przez 17 lat miała psa (w tym kojcu??? nie dopytałam). W Mętkowie chyba się nie chodzi na spacery...
  6. Burka już po odwiedzinach, ale nic z tego - nie takich domów szukam dla swoich szczeniaków z DT. Jakieś miejsca pod schodami, zastanawianie się jak duża urośnie i do czego podobna.... Burka szuka dalej kogoś♦, kto ją pokocha i zajmie się nią - a nie puści na ogródek i będzie wyliczał jedzenie. Za to w sobotę jadę z Zuzią zobaczyć nowy potencjalny domek. Jeśli mi się spodoba, to już tam zostanie, księżniczka moja mała. Zapowiada się nieźle, ale ma być idealnie dla kochanego maluszka. Zuzia: [IMG]http://i44.tinypic.com/4lszfq.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/wioo02.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/jkg9so.jpg[/IMG]
  7. Kaftanik nie pomoże. W schronie to on może nawet nie dożyć zimy. Dobek to pies jednego pana, w dodatku rutyniarz i pracoholik. W schroniskach dobcie chorują i umierają... z braku człowieka. Moja mama ma dobkę z Marmurowej w Łodzi. Sonia była chora na nosówkę, miała kamienie w nerkach, łysiała i miała stan zapalny niemal każdego narządu. Oceniono ją na 10 lat, miała umrzeć najdalej po 6 m-cach. Jest z nami prawie 4 lata. Od tamtego wyleczenia, nie dolega jej NIC. Odmłodniała o te 4 lata... On musi mieć dom, dom dom.... Może Niemcy? To ich rasa, może chcieliby go zabrać? W Polsce one wciąż mają złą opinię :(
  8. Jednego oddawać na łańcuch po to, by brać następnego? Sorry, ale dla mnie to trochę chore. Tymbardziej, że na łańcuch ma iść taki domowy już piesek... Nie wszystkim możemy pomóc, więc choć starajmy się nie szkodzić.
  9. Na kanapie wyglądają jak poduchy ;) Tylko jedna jakaś nie pod kolor :D A z tym naśladowaniem ludzi... to jakiś czas temu był fajny artykuł w "Moim Psie" chyba. To ponoć kolejny dowód na to, że psy w miarę upływu czasu coraz bardziej się uczłowieczają, żyjąc tak blisko ludzi. Pod względem tempa "ewolucji" przystosowania gatunkowego są w czołówce - razem ze zwierzętami, które spotykamy w miastach - ale one robią to, by przeżyć (szczury, szopy, nietoperze, ptaki drapieżne), kiedy znikają ich naturalne środowiska. Psy - żeby być lepszymi przyjaciółmi :) Miłego dnia!
  10. IKA, czy Burka była w Przełomie? Dzwonili ludzie z bliskich okolic. Myślę, że dobrze będzie zaszczepić szczeniaki, aby nie potęgować ich stresu po adopcji. Dzisiaj znowu odrobaczę pierwszą trójkę i pomyślimy już o szukaniu domu dla Zuzi, ona najlepiej radzi sobie w nowych sytuacjach. Chyba osiwieję z nerwów przy tylu adopcjach maluszków moich kochanych naraz! :(Będą zbliżone w czasie, bo wszystkie dzieciaki z dnia na dzień robią milowe postępy... Tyko Świnka jest nieco w tyle, w dodatku pozostałe szczeniaki zaczęły się na niej wyżywać, a ona się nie broni. Od początku była ciapkowata, a teraz to już wogóle. I ma duży problem z nowymi sytuacjami, miejscami, oddzieleniem od rodzeństwa. Dzisiaj będzie jej dzień domowy. Przydałyby się korki do uszu.
  11. Prawda... Czy ma zdarte paluszki? Krówkowi trzeba było amputować kilka, oby to się nie powtórzyło, tfu tfu, straszna sprawa.
  12. Krówcio był po wypadku, wpadł pod TIRa i miał złamaną miednicę. Tu jest jego wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/110371-Kr%C3%B3wek-mix-Dalmat.-Krew-mu-nie-krzepnie-n%C3%B3%C5%BCka-obcinana-po-kawa%C5%82ku...MA-DOM[/url]
  13. [quote name='Pipi']Ulaa,chyba trochę kokietujesz z tą chudością.One są tak w sam raz,śliczne wesołe,szczęśliwe.Jesteś wspaniałą ciocią dla nich,zdaję sobie sprawę ile trzeba się nachodzić przy takich maluchach.Świetnie sobie radzisz i dziękuję Ci za nich.Miały szczęście.A kojec jaki fajny??????gdzie można kupić coś takiego i jeśli możesz,to zdradź cenę.[/QUOTE] Niestety, nie ściemniam. One są chude, mają zapadnięte boczki, obwisłe brzuszki i żebra na wierzchu. Piesek bardziej. Ale dzielnie nadrabiają :) Cały czas słyszę warkoty i szczeki, a gdy wchodzę do pokoju nie próbują się schować tylko patrzą ciekawie :lol: [B][SIZE=4] Ogromne podziękowania dla Mroowy!!!!!![/SIZE][/B] Obdarowała nas dzisiaj taką ilością jedzonka, że chyba wystarczy jeszcze na następne tymczasy :loveu::loveu::loveu: Makarony, kasze, ryż, mięcha przeróżne :multi: MALUSZKI DZIĘKUJĄ! A mnie było bardzo miło Cię poznać Mroowa :loveu: Koniecznie wpadnij na dłużej, z dzieciakami, niech mi psy pomęczą trochę :cool3: Dziękuję za ogłoszenia Burki. Są telefony, a jutro nawet odwiedzinki. Może coś z tego będzie.
  14. Zawija paluszki? Tak jak Krówek? Na tym filmiku widać, jak Krówek podwija paluszki i ma zdartą skórę [url]http://www.youtube.com/watch?v=I1UkzjjwzFE[/url] Podobnie?
  15. Mogło tak być... Dlatego boi się być sam :( Trzeba będzie szukać nowego domku, biedak...Nie wie, że jego tułaczka jeszcze się nie skończyła. MoNitAA dzięki za obserwacje! przydadzą się przy ogłaszaniu. Zdejmę mu tę obrożę, może dlatego trze nosek i kicha, bo strasznie mu śmierdzi;) Żal mi go. Nie chce wracać do mnie i siedzieć sam... On chce być czyjś :( Jutro zrobię mu tekst do ogłoszeń a w przyszłym tygodniu spróbuję zorganizować kastrację.
  16. Udało się:) Snopiczek miał dzisiaj domowy dzień i chwilę spędził z maluchami w ich kojcu. Tak je rozruszał :multi: [video=youtube;LnD6I4sVJQY]http://www.youtube.com/watch?v=LnD6I4sVJQY[/video] Czarny piesek w rzeczywistości zapowiada się na większego pieska niż Snopiczek. Jednak obecnie jest taki rachityczny, że zdaje się być mniejszy przy braciszku - zdrowej, wybieganej, wyćwiczonej kulce. Beżowa sunia również zrobiła ogromny postęp - jak widać, obudziła się w niej ciekawość świata i charakterek :evil_lol: Do adopcji jeszcze daleka droga... Ale uda się :multi:
  17. Szczerze mowiac zapomnialam o konsultacji, byla nawal roboty. Sunia wyglada swietnie, napewno nie jak schorowana staruszka, to inny piesek :) a ta psinka na zdjeciu z posta 97 ma zabojczy usmiech :D
  18. Jusstyna dziękuję! Wiek to ok 7 lat. Mój nr 510 846 660 mail [email][email protected][/email]
  19. Przeprowadzka dwójki maluchów z łazienki do kojca w pokoju była dobrym pomysłem:multi: Jak się załaduje niespodzianka, to zobaczycie :loveu: A na razie... dzieciaki same wychodzą do jedzenia: [img]http://i43.tinypic.com/2vj2b94.jpg[/img] Widać teraz jakie są chude i zwiotczałe od tego ciągłego leżenia. Mam nadzieję, że wreszcie w ciągu najbliższych dni zaczną ćwiczyć łapki, jak przystoi sceniokom :p
  20. [quote name='IKA & SONIA']...zrobił się bardziej jamnikowaty. (...)[/QUOTE] ... i jakiś taki Pajacykowaty z mordki... :razz: a tam niedaleko mieszka jamnikopodobne coś. Kłamstwo ma krótkie nogi :angryy: A maluszek śliczny, wspaniały ma domek :loveu::multi:
  21. Ja jutro jestem w domu tak do 11:00 - 11:30. Potem wybieram się do Krakowa załatwić jedną szybką (mam nadzieję) sprawę zawodowo-edukacyjną;) i znowu jestem. Chętnie poznam Mroowe, w końcu :) IKA Ty też wpadnij kiedy zechcesz, teraz jest dla nich taki czas, że im więcej rąk i kontaktu z ludźmi, tym lepiej.:multi: [SIZE=1] Niespodzianka się nie chce załadować:angryy:[/SIZE]
  22. Zagadkowa sprawa... Czarodziej musiał mieć dobrego kochającego człowieka, jest naprawdę bardzo rozumnym, ufnym i dobrze wychowanym pieskiem. To nie jest pies od budy, ani nauczony życia samopas. Jednocześnie - nikt go nie szuka... Ilość kleszczy na ciele (wczoraj wyjęłam 7, dzisiaj 21) wskazuje, że musiał przyjść z jakichś pól albo łąk. W mieście ani nawet w parku nie miałby jak tyle nałapać. Ma też pchły. No i ta zaciśnięta ma maxa obroża... Co sprawiło, że stał się bezdomny? :-( Wymiziałam Czarusia i już nie szczeka, i położył się spać koło swojego grzejniczka. On potrzebuje uwagi i miłości, zasługuje na to, mimo że jest takim zwyczajnie wyglądającym przeciętnym starszym kundelkiem... Cieszy się nawet do obcych ludzi, słucha co się do niego mówi, MoNitAA mówiła, że cieszył się i zapraszał do zabawy jak szczeniak :loveu: Ze zdrowotnych obserwacji- Niestety Czaruś jest wnętrem... Z tego względu, niezależnie od tego czy znajdzie się właściciel czy nie, należałoby go szybko wykastrować. Najwyżej właściciel zwróci potem koszt. Na kleszcze i pchły dałam mu kropelkę Fiprex, który został mi po Snopiczku [*], ale Czaruś jest większy i nie zadziałało albo Fiprex był już stary. Dostał więc obrożę. Może tak uda się przegonić pchły.
  23. Rozumiem. Nie doczytałam o jajku ;)
  24. O tym może napisze MoNitAA... W każdym bądź razie, od godziny - czyli od kiedy wrócił - cały czas szczeka i tęskni... Za swoim poprzednim domem tak nie tęsknił. U sąsiadek ma chyba najlepsze chwile swojego życia...
×
×
  • Create New...