-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Fredziak ma już dość bycia u mnie, on chce się wyprowadzić :razz: Ludzie wychodzili i on się wymknął przed chwilą - zwiał "na spacerek" i latał między domami :roll: Myślicie, że on coś czuje? Nigdy tak nie robił, zawsze jak wyszedł to tylko nasikał na płot sąsiada i wracał natychmiast, a dzisiaj w długą przed siebie :hmmmm:
-
[quote name='maciaszek']To może pies nr 5 z drugiego postu z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75461[/URL][/quote] Myślę, że mógłby być ("straszy" wyglądem :lol:). Pan zadzwoni jutro, więc pogadam z nim. Proszę o więcej info o tym psie na pw. PS. Widzę, że macie szczeniaki. Potrzebny jest jeden do 3 m-cy który będzie duży lub średni i jest już odrobaczony (w domu dziecko 9 lat).
-
Ja robiłam u nas badania Soni. Zanosi się do diabetu, nie mówiłam, że psie ;) a potem z wynikami do lecznicy.
-
Dorothy odpisała :multi: Skontrolują. A przed chwilą zanim wyszłam odebrałam jeszcze 2 tel. i wizytę państwa z małymi kaczuszkami :evil_lol: Kupili, bo im się żal zrobiło, na upale bez wody. Podobno ktoś zadzownił na policję, policja przyjechała i wywiązała się awantura, że kaczki są ledwo żywe. Czasem możnma jednak wierzyć w ludzi. Państwo z racji kaczuszek muszą z Fredka zrezygnować, ale tym samym jest dom dla dużego psa w wieku 1-2 lat. Ludzie w porządku.
-
Oj pani Jolu, jak Pani mnie przyciśnie :evil_lol: Zdradzę troszkę, bo naprawdę muszę szybko wyjść. Dzwonił pan z allegro, stracił dalmatka (coś z płucami, chyba rak), z rozmowy - genialnie! na rękach bym mu tego psa zaniosła. Ale trzeba sprawdzić. Napisałam do Dorothy, która jest z Bielska Białej z prośbą o kontrolę. Pan przyjedzie do nas jutro.
-
Teraz muszę wyjść szybko, ale obiecuję, że już wkrótce :p
-
Słuchajcie, chyba TO JEST TO :multi::multi::multi: Niemal mam łzy w oczach ze szczęścia, bo o kimś takim dla Fredziaka marzyłam :loveu:...........boję się napisać, żeby nie zapeszyć :loveu:
-
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Nie wiedziałam, że ta sunia taka :crazyeye: Zupełnie inne wrażenie robiła "u siebie", a to wszystko co jej właścicielka mówiła, było na potrzebę chwili widocznie :angryy: Dobrze, że Kora poszła najpierw do Ciebie Ewo, aż strach pomyśleć, gdyby faktycznie od razu wylądowała w domu z małymi dziećmi... Czemu ludzie nie rozumieją, że w takich przypadkach tzreba mówić całą prawdę o psie... dla jego dobra. PS. A jest taka szansa, że Kasia mogłaby...? Byłoby super :multi: -
[quote name='Ada-jeje']Ulka przeciez dobrze wiesz ze na mnie mozesz liczyc jesli chodzi o samochod,to przeciez z toba podjade gdzie trzeba. Je´szcze jedno swego czasu Mecka tez miala cos wspolnego z dalmatami, trzeba by ja powiadomic.[/quote] Dziękuję :multi: nie chciałam zawracać głowy, ma Pani tyle spraw... Do Mecki pisałam. Niestety wszyscy wokół już zakropkowani :razz:
-
Przestałam się martwić. Wczoraj odebrałam chyba z 8 telefonów, a po 23:00 zadzwonił jakiś nawalony dziad. Czasem się niedobrze robi, jak się myśli o tym :shake: Dzisiaj rano dzwonią już od 7:00. Domyślam się, że ukazało się ogłoszenie w żółtym jeżu, a to tygodnik bezpłatny i leży wszędzie. Z niektórymi ludźmi się umawiam. Najgorsze jest to, że nie mam już dostępu do samochodu i ciężko będzie mi sprawdzić warunki, jeśli nie będzie to w mieście albo w Trzebini, Libiążu, Jaworznie - dokąd można dojechać autobusem. Sporo osób dzwoni z okolicznych wsi. Jak miałam do wydania kundelki to nigdy nie było aż takiego zainteresowania :roll: Przy okazji: potrzebny szczeniak obojętne jakiej rasy lub nierasowy, ma urosnąć średni lub duży.
-
[quote name='grazyna9915'] Ulaa ON ma jeszcze wiele lat życia przed sobą, a takie starsze psiaki potrafią wnieść w nasze życie wiele spokoju i ciepła. ONE POTRAFIĄ PRAWDZIWIE I SZCZERZE KOCHAĆ TAK BEZWARUNKOWO![/quote] Ja to wiem, ta osoba też (jakbyście wiedzieli kto to, nieźle byście się zdziwili :lol: ) i tymbardziej nie będę namawiać - właśnie dlatego, że ta osoba wie o charakterach i zachowaniach psów chyba wszystko :loveu: Problem tkwi w dzieciach, które się przyzwyczają a potem znów bylaby rozpacz... Mówię - poczekajmy.
-
Bernardyn i jamnik zostały z mamą/teściową, bo to były jej psy. Oni chcą swojego (co jest najzupełniej normalne chyba - u nas też każdy ma "swojego" psa :evil_lol:). Ale wybrzydzam, bo wolałabym mniej spokojnych, bo ta spokojność czasem bywa podejrzana :roll:
-
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Zaproponowałam Korę młodemu małżeństwu z 2 letnim dzieckiem, którzy przyjechali obejrzeć dalmatka. Byłaby dla nich odpowiednia, bo Fredek mógłby niechcący zrobić krzywdę dziewczynce. Na razie nie podjęli żadnej decyzji - ale ten domek będę mieć na uwadze, bo oni się przeprowadzają i tak czy inaczej jakiegoś psa wezmą. -
Już po. Młode małżeństwo, powiedziałabym bardzo młode (chyba młodsi nawet ode mnie :razz:), bardzo spokojni. Do tego troszkę, powiedziałabym... hmm prości. Co oczywiście nie eliminuje ich. Jako jedyni do tej pory stwierdzili, że pies jest na lata i ma swoje potrzeby i oni muszą się zastanowić, zaproponowałam im oczywiście spacerek jak już coś wymyślą. Mieli psy, ale teraz przeprowadzają się do nowego domu, a bernardyn i jamnik zostały u mamy. Nie miałby u nich źle, ale mógłby wejść na głowę :roll: Żal mi tej malutkiej dziewczynki by było, gdyby ją przewrócił czy popchnął w zabawie, ona ma główkę na wysokości jego mordencji :evil_lol: Ale widać, że oswojona z psami, zero strachu gdy otoczył ją "komitet powitalny" 4 olbrzymów - słodki widok! Przyznam, że mam cichą nadzieję, że jeszcze się odezwą i pójdziemy na ten spacer chociaż. Czuje się niezdolna do podjęcia decyzji. Boje się, że źle wybiorę. :shake: Pierwszy raz mam "to" tak nasilone... :flaming: Co myślicie?
-
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ja dawałam siemię lniane (w wersji galaretki) gdy Abra w młodości też miała "fochy" :roll: i jadła tylko karmiona łyżką. A może po prostu trzeba zrobić jej z 2 dni głodówki? Potem postawić michę i zje albo nie. Nie bez powodu mówi się, że zdrowy pies przy pełnej misce z głodu nie zdechnie ;) Wybrzydzania jest nauczona, a ludziska ulegają więc czemu miałaby przestać :razz: -
[quote name='maciaszek']A jakby nie wrócił? Wzięłaś coś w zastaw ;)?[/quote] D.O. tego pana. Ta historia była w skrócie. Gdyym opisała całość, nie uwierzyliyście, normalnie parodia jakaś :mdleje: nawet zawsze opanowany i trzeźwo myślący TZ ze 3 razy dostał ciśnienia. :shithappens: Zaraz lecimy do weta na zastrzyk, nie jest już tak gorąco więc Fredziak odzyskał przytomność. Potem wizyta rodzinki. Znów adrenalina :razz:
-
Na razie czekamy... Jednak Frodo okaże się chyba troszkę za stary, znów by była rozpacz... :-(:-(:-(
-
No i lipa :angryy: Czemu ludzie są tacy durni :angryy: Pan, któy tak dobrze się zapowiadał, wczoraj pojechałpo krawędzi. Zadzwonił do mnie przed 20, gdy byłam z TZem w sklepie kupić coś na kolację i mówi, że "był pod domem, ale nikt go nie wpuścił tylko dziewczyny zjeść chciały, a on przyjechał zabrać dalmatyńczyka na spacer". W dodatku zaczął rozmowę "cześć, to ja", tak jakby był moim kolegą jakimś albo miałabym w głowie wszystkie numery. Kazałam mu przyjechac za pół godz. Wróciliśmy siedliśmy z TZem przed domem i czekamy. A tutaj nagle podjeżdża auto huczące w rytm "ymcy-ymcy" :-o obok faceta laska. Tak wyglądaliśmy z TZem :crazyeye: No ale ubrałam Fredziaka i zaczęłam tłumaczyć gościowi, co ma zrobić, żeby Fredzio nie ciągnął, jak się zachować gdy zobaczy innego psa, żeby go nie puszczał ze smyczy itd. A gościu nawet nie miał zamiaru słuchać, prawie wyrwal mi go z ręki i jakieś swoje komendy "powrót" chyba z powietrza :angryy: Wpuścił go do auta, a ja mówię, że o 21 wychodzimy (a była jakaś 20:25) i ma szybko wrócić (nie dlatego, że musieliśmy wyjść :roll: ). Facet pojechał, my jak na szpilkach, dostałam od TZa opienicz, że jak ja mogłam takiego kogoś wogóle za płot wpuścić. Wypaliliśmy z nerwów chyba po pół paczki papierochów. Wrócił punktualnie i mówi "jutro przyjadę po niego z synem". Jezu jakiej ja furii dostałam :angryy: Facet się tłumaczył, że on poważny bo już wnuczkę ma i wogóle. Ale więcej już Fredka więcej nie dotknie nawet. Napewno jest gdzieś jakiś pies dla niego, ale nie taki nerwowy biedak po przejściach, a jakoś nie wyobrażam sobie, by ten gość go tulił i dał mu poczucie bezpieczeństwa. Tylko musztre. No i nazwał swojego poprzedniego psa "wibrator" :-o Do końca wieczora już trzęsłam się z nerwów. TZ nie pozwolił nawet na dogo wejść i pisać, bo wiedział, że wtedy to już cała noc z głowy, jakbym się nakręciła :roll: Była kupka pozorów, a nie przyszły właściciel. Jak dobrze, że kazałam mu przyjechać drugi raz, aż mnie ciary przechodzą, na myśl o tym, że mogłabym oddać go od razu komuś takiemu :smhair2: No więc szukamy dalej. O 17:00 przyjadą ci z dzieckiem. Fredzisław cały dzień niemal przesypia, gorąco mu. Dostaje hopla wieczorem :p ale on się kochany zrobił, nie uwierzylibyście :loveu:. Nawet nie kradnie jedzenia jak zostaje na blacie w kuchni! I naśladuje Sonię - a to dobrze, bo ona jest ideałem dobrego wychowania (niech tylko berneńczyków nie naśladuje :evil_lol:). Nie liże nerwicowo, tylko delikatnie ociera noskiem jak coś chce i paaatrzy cudnie. Przed zapięciem smyczy i jedzeniem - siada (nie nakręca się już szaleńczo). Dzisiaj idziemy do weta po południu na ostatni zastrzyk. A wg planu jutro powinno Fredzia nie być :razz: no ale coś tam wymyślę. NAPEWNO GO NIE ODDAM BYLE KOMU!!!!!!! Do dzisiaj mam ciśnienie. Facet kilka razy powiedział "ale skurczybyk ładny", a ja na to - tak, i to jest jego pechem życiowym...
-
Abra dostała kapok i mamy za sobą już 2 sesje pływania :multi:
-
[quote name='bea_m']Ulaa a co się stało z tym facetem. Podobno konkretny był.[/quote] Jak na razie jedyny konkretny - on chciał brać po 24 ale spacerki miały być!! :shake: Jutro przyjeżdżają o 17:00 oglądać go jacyś ludzie, którzy mają 2-letnie dziecko. No ale uparli się i ja im go pokażę, ale raczej nie wydam do dziecka. Nie chce potem mieć na sumieniu pogryzienia dziecka (jego wystarczy za ucho mocniej złapać, żeby się bronił, a takiemu maluchowi przecież się nie wytłumaczy, że nie wolno...)
-
[quote name='Ruth']Albo wielbicielka ;)...[/quote] Dziękuję :Rose: Teraz z Trzebini wydzwaniają jak opętani :evil_lol:
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Ulaa replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5]Czy można tam zadzwonić??? Poproszę o nr.[/SIZE] Jak pytać o Sonię, opisać czy ma jakieś oznaczenie? -
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']To Madzia@pies ma domek dla pieska tylko ze dzis juz z ta osoba sie nie spotkala. Musimy poczekac cierpliwie do jutra.[/quote] Co to za domek? -
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewadr']Kora od wczoraj jest u mnie. To miły i grzeczny psiak. Strasznie bojazliwy, wczoraj mąż najpierw godzine probował zachecic żeby weszła do domu i w koncu wniósł ją na rekach. Ale dzis jest juz dobrze. Mam u siebie na tymsczasie Zaka Labradora pani Kasi, która jest na wakacjach. Dogadali się świetnie, cały dzień ganiaja po ogrodzie, spią razem i razem jedzą. Kora martwi mnie właśnie z jedzeniem. Je malutko i jest strasznie chudziutka, spróbuję ją podtuczyć.[/quote] Jej pani mówiła, że jest bardzo wybredna. Lubi kefir :p -
Młoda sunia prawie-GOLDEN śliczna i kochana /Chrzanów - MA WSPANIAŁY DOM!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Przypominam o miłej, dobrze wychowanej i czyściutkiej suni w sam raz dla rodziny z dziećmi :)