Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Aza nie nadaje się na żadne eksperymenty :shake: W tym celu trzeba było "użyć" Szirki, jak jeszcze była.
  2. [I]Fundacja szuka nowych domów dla psów: rottweiler, chart angielski, amstaff, pit bull, mieszańce duże i małe oraz koty w różnym wieku i kolorach. [/I]Może być?
  3. To efekt długotrwałego braku skł. mineralnych albo odmrożenie... Powinno pomóc to, co daje się szczeniętom dużych ras, gdy rosną: fosforan wapnia, glukozaminę i siarczan chondroityny, galaretkę z kurzych łapek. Wszystko, co dobrze robi na chrząstkę :cool3:
  4. Takie ogólne o psach i kotach czy z wymienionymi rasami?
  5. Ale jeśli istniej szansa, by została u Margotki na zawsze, to nie ma na co czekać :lol: Czy Margotka ma budę?
  6. [quote name='Ada-jeje']Do wiosny to my jeszcze nie jednego psa bedziemy miec a Azuni tez juz szybko cos szukac trzeba bo ona sie juz tak bardzo nudzi w tym garazu ze gdyby miala mozliwosc zniszczenia czegos konkretnego to by sie nie uchowalo a moje proby otwieranie bramy i wyciagniecia jej na zewnatrz schodza na niczym. Wczoraj rzmawialam z margotka zgodzila sie wziasc sunie do siebie na DT, myslisz Ulka ze to dobry pomysl.[/quote] Jak na razie jedyny... Jednak wydaje mi się, że jakiekolwiek zmuszanie Azuni do czegokolwiek całkowicie niweczy jej zaufanie do ludzi. Gdy będzie tak prerzucana z miejsca do miejsca, za jakiś czas będzie nadawać się już tylko do eutanazji, bo takiego dzikiego przerażonego psa nikt nie weźmie... Chyba, że zostanie u Margotki, bo na tymczas to raczej nie ma sensu. Wczoraj o tym myślałam. Jej wogóle nie ma sensu dawać na inny tymczas, tylko od razu do domku stałego. Ogłoszenie w Jeżu powinno rozwiązać problem, jest tylu chętnych na ONki że Aza napewno znajdzie dom.
  7. Jaki tam jest adres do tego psa? Na kiedy umówić się z chłopem? Musimy przecież być przy tym. A jeśli okaże się, że auto ma za małe, to ja albo Dominika musimy zawieźć tego psa w kombi. Poza tym trzeba umówić się na ten sam dzień z babą, aby założyła psu kaganiec, ew. dać mu Sedalin na czas podróży.
  8. No tak, ale ja nie mam nawet żeby założyć. Po prostu pustka.
  9. Zapytałam, a jakże. Niestety nie, im jeden piesek wystarcza. Poświęcają Sabuni bardzo dużo czasu i ona by na tym straciła, gdyby przyszedl jeszcze drugi pies... Poza tym nie wiem czy ponowne zetknięcie miałoby dobry wpływ na obydwie sunie. Zapytałam więc, czy mają może równie wspaniałych znajomych lub rodzinę. Mają, ale z rocznym dzieckiem, więc wzięliby pieska dopiero na wiosnę.
  10. Super. Ja też mam coś na odpchlanie, co przywiozła mi Dominika, chyba od Ewy.
  11. Chętnie, tylko ja mam jedyne 5 zł na ksera plakacików Giny - taki jest wkład mojej mamy w szukanie domu dla niej :lol: a jak wiadomo ogłoszenia w Jeżu są płatne :shake: jestem kompletnie spłukana co do grosza...
  12. Wczoraj Dominika zawiozła Kostusiowi ponad 10 kg karmy Bosch.
  13. Dzisiaj wieczorem trzeba zadzwonić do tego rolnika. Ja mam to zrobić, czy pani chce? Bo on jest skłommy jechać po psa choćby natychmiast. Z tego, co mówił - warunki wystaczające - w dzień kojec, spuszczanie na noc, a czasem i na dzień jak np nikogo nie ma w domu.
  14. Łudzę się, że będę reklamować Pitusia przy okazji telefonów na ogłoszenia amstaffki Giny. Jednak o Ginę też nie ma żadnych normalnych telefonów... Wiecie co, chyba nie trzeba mówić że to amstaff i pit bull. Tylko "łagodna miła pręgowana suczka" i "młody duży biały pies do mieszkania".
  15. [quote name='Ada-jeje']Ulka czy to znaczy ze Zorka wydobrzala juz na tyle zeby mozna zrobic jej termin na sterylke.[/quote] Nie, zdecydowanie nie. Jeszcze ze 2 tyg tak na moje oko. Ale możnaby ją już zaszczepić. Dominika nie robiła wczoraj fotek, bo było już bardzo ciemno.
  16. To poproś kogoś aby rozwiesił plakaty w okolicy tego miejsca. Przecież nie można tak po prostu wywieźć czyjegoś psa, nawet jeśli został potrącony trzeba zmierzać do odnalezienia właściciela... To jest chyba mieszaniec Beagla :lol:
  17. Zrób mu fotki i rozwieś plakacik w okolicy miejsca potrącenia oraz na okolicznych osiedlach. 2 razy zdarzyło mi się tak, że przed oczami auto potrąciło psa, a ja wzięłam te psy i rozwiesiłam im plakaty na które zgłosili się właściciele. To pierwszy krok napewno.
  18. Byłyśmy dzisiaj z Dominiką zawieść trochę karmy. Okazało się, że sunia jest sama, drugiego psiaka nie ma - a więc został w nowym domu :multi: Można chyba tam pojechać i podpisać umowę adopcyjną. Suczka dostała po nim ten dłuuugaaaaśny łańcuch i ma teraz ogromne pole chodzenia. Bardzo przytyła. Pan mówi, że to dlatego, że ma teraz całe jedzenie dla siebie. Ale dla mnie ta grubość jakoś podejrzanie wygląda... Dobrze by było przyspieszyć myślenie o jej sterylce. Suni nadal jest zimno. Ona jest krótkowłosa, a buda jaka była taka jest rozwalona, słoma przywieziona przez nas także się już udeptała i wygrzebała. Pan mówi, że zrobi budę sam, ponieważ zna się na tym (jest z budowlanki) tylko nie ma z czego... Tzn styropian i eternit ma, tylko desek nie ma skąd wziąć. Więc jeśli byłaby możliwość zdobycia desek, to mamy z głowy zbudowanie budki. Oni naprawdę zaczęli dbać o tą sunię po naszych wizytach. Szkoda tylko, że jest tak potwornie zimno teraz :shake:
  19. [B]ala35[/B] dawno się tak nie uśmiałam z relacji z nowego domku :lol::lol::lol: . Jeszcze Dorixx jest w tym dobra, by radośnie opisywać destrukcyjne wyczyny Zuzi, więc dochodze do wniosku że właściciele małych białych piesków maniacko kochają wszystko co zrobią ich maskotki :evil_lol: Cokolwiek by to było... Jest słodkie. Jak mały biały piesek. :p
  20. Jesteście pewne, że on ma 10 lat? Ząbki jak młodzieniaszek :cool3: No i ten zniewalając uśmiech :loveu: Uwaga bo jeszcze trochę i będziecie musieli go kastrować gdy rozkocha wszystkie suczki w okolicy :evil_lol:
  21. Dzisiaj byłyśmy z Dominiką u Sabuni. Nie wierzyłam własnym oczom!!!!! Sabunia jest innym psem!!! Jej mordka ma całkowicie inny wyraz, taki ciekawsko-szczęśliwy :loveu: Zrobiła się prześliczna!! Błyszcząca, zgrabniutka... Niestety nie pozwoliła się podziwiać, bo uciekła zaraz do swojego kącika. Ma tam koszyczek z kołdrą i poduchami, istne łoże :lol: oraz miseczki z różnym rodzajem jedzonka i wodą :loveu: Zdrowe jedzonko, zauważyłam sporo marcheweczek :lol: Pani i pan opowiadali, że Sabunia boi się gości, ale jest bardzo szczęśliwa kiedy wyjdą. Bryka wtedy i cieszy się. Ona chyba boi się, że ją zabiorą stamtąd albo zabiorą jej panią albo pana... Jest w nich wpatrzona i już kocha najbardziej na świecie! Sabunia chodzi na spacerki i pilnuje się tak, że smyczy nie potrzeba :cool3: Gdy biega po ogrodzie, a pan zagwizda specjalnym gwizdkiem to Saba już jest przy nim. Robi się z niej bardzo wesoła sunia, drażni się już, zaprasza do zabawy i nawet zaszczekała na pana jak miał pyszne jedzonko i nie chciał jej dać. Bardzo lubi być czesana i wyciąga wtedy szyjkę by ją czesać pod spodem :loveu: Wita państwa gdy przyjeżdżają samochodem, a na początku nawet bała się podejść do auta. Nawet nie macie pojęcia, jak cudny domek ma Sabunia. Los wynagrodził jej każdy dzień smutku, strachu i cierpienia po stokroć!!!!! Państwo są niesamowitymi ludźmi, sama bym chciała aby mnie adoptowali... Spałabym przy tym kominku :loveu: Dominika jak wejdzie i znajdzie wątek, to napewno wstawi fotki Sabuni :loveu:
  22. Jest szansa na dom dla psa w gospodarstwie koło Ojcowa!!!!!!!
  23. 230 odwiedzin, 0 obserwatorów. Nie mamy już wiele czasu... W końcu pan odda psa byle komu :shake:
×
×
  • Create New...