-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Nietypowo umaszczony Kajtuś w końcu ma swój szczęśliwy dom :)
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Obserwator na allegro. Mam nadzieję, że nikt z Was :mad: -
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Krówek dalej czeka na WSPANIAŁY dom. Na allegro obserwator. Mam nadzieję, że nikt z dogo :mad: -
Racja Hanek, on miał do oddania kota. Oddał go już. Teraz żałuje, bo jego własny jeden zginął. Pomyliłam :oops: ====================== Cegiełki kociątek: [URL="http://www.allegro.pl/item465558825_16_kotow_wyrzuconych_wlesie_charytatywna_leczenie.html"]16 kotów wyrzuconych wLesie-CHARYTATYWNA LECZENIE (465558825) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] wątek na MIAU: [URL="http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3621586#3621586"]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=82979&start=0&postdays=0&postorder=asc&highlight=[/URL]
-
Wet na 100% będzie któryś z Arki w Krakowie. Spróbuję dopchać się do dra Derkowskiego, z nadzieją, że nie uzna Koszałka przypadek za zbyt prosty i możliwy do wykonania przez innego weta ;) Dla mnie dr Derkowski to cudotwórca :modla: Kam, a gdzie operowałaś swojego staruszka? Jeszcze dzisiaj zadzwonię (ponownie, bo przedtem pytałam tylko czy mają wziewną) i spróbuję umówić Koszałka na przyszły tydzień. W ten weekend jadę do szkoły, więc umarłabym ze strachu o niego. Zresztą pewnie i tak nie ma tak szybkiego terminu na operację. Mikadominika, fajny sen :) I bardzo realny. Koszałek faktycznie mówi, tylko dość niewyraźnie, pewnie przez brak zębów ;) Ma głos jak Wiktor Zborowski za 30 lat.
-
Nie tylko mała kicia jest zamówiona :) Ale też kocurki u sąsiadek są "zbyt kochane i zżyte ze sobą aby je rozdzielać i oddawać" :lol: [SIZE=1](wiedziałam, że tak będzie;))[/SIZE] [SIZE=2]Niestety nie byli jeszcze u weta i nie wiedzą o świerzbowcach :shake: Mam nadzieję, że to nie wpłynie na decyzję... Hanek stronki kociątek są rewelacyjne!!! :cool2: Zabieram się za allegro, proszę na meila fotki z lasu (tego drugiego kosza też). =========================== Dzwonił pan z UM w Trzebini (ten, z którym Ada-jeje też już rozmawiała) w spr, swojego zaginionego kota. Prosił, by zdjąć z ogłoszeń bo kot się odnalazł. Jednak pan ma podejrzenie, że ktoś w okolicy małego rynku kaleczy i zabija koty. Opisał mi szereg przypadków okaleczonych kotów swoich i sąsiadów. Zaczęliśmy obmyślać plan przyłapania tego kogoś, gdy wyszło na jaw, że tylko niekastrowane kocury wracają pokaleczone albo wcale. Pan nie mógł uwierzyć, że koty mogą tak potwornie się okaleczyć podczas walk. Poradziłam oczywiście kastrację (pan nie wiedział, że to może wpłynąć na ograniczenie walk i włóczęgostwa) i wówczas rozwinął się temat kastracji sterylek bezdomnych. Możemy przyjść na zebranie komisji rady miasta i opowiedzieć o tym pomyśle. Pan także jest przeciwny przeprowadzania zabiegów przez schronisko w Olkuszu. Niestety nie umiał powiedzieć, która komisja odpowiada za bezdomne zwierzęta (nie ma takiej od usług komunalnych, więc może środowiska?), ale można zadzwonić do UM i dowiedzieć się. Być może też pan adoptuje jeszcze jakiegoś kotka, oczywiście gdy zrobi porządek z kastracją tych które już ma ;) [/SIZE]
-
[quote name='malgos']Ulaa, kiedy łapiemy te z Oświęcimskiej? Mam jeszcze wolną piwniczkę ;)[/quote] Malgos, tam najlepiej podjechać wieczorem, zaopatrzyć się w latarkę i klatkę łapkę.
-
To jest to pismo do prokuratury gotowe czy nie w końcu? :cool1:
-
Rokowania są takie, że jeśli Koszałek przeżyje operacje i wymęczy się te kilka dni w okropnym bólu po operacji, to mu się życie napewno przedłuży i jego jakość poprawi. Bo teraz jego boli cały czas. Nie tak jak na początku, że się ruszać nie mógł, ale ta przepuklina powoduje znaczny dyskomfort, do tego prostata... Więc ma przed sobą albo krótsze życie w bólu albo dłuższe bez bólu... jeśli przeżyje operację i kilka dni po niej. Na Koszałka nie ma na razie wpłat oprócz tej od Fony, ale dziadeczek ma poza dogo kogoś, kto ofiarował mu pomoc finansową. Nie wiem dokładnie we jakiej wysokości, jednak myślę, że wspólnymi siłami damy radę. U Koszałka to by była operacja przedłużająca życie... A z kicią dobrze zrobiłaś :kciuki: Co robił? :lol:
-
Dżeki - mix Belga już w najwspanialszym domku pod słońcem! :)
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Cała lecznica słyszała jak się drze, obdzierany ze skóry :razz: Miałam okazję zobaczyć Dżekiego. Jest rzeczywiście śliczny, do tego sprawia wrażenie bardzo uległego i posłusznego. Cały czas c'sował w lecznicy, brak mu pewności siebie. Ale nic dziwnego, jak taki horror go tam spotyka. Ja bym mu nie dała 2 lat po ogólnej fizjonomii i zachowaniu. Rok, półtora... -
Bez cegiełek się nie obejdzie :razz:
-
Ja nie pójdę tylko sąsiadki. Teraz wychodzę założyć Snopikowi książeczkę to spytam.
-
W Przełomie jest następująca informacja, o tytule [B]"Dla dobra czworonogów"[/B] W dniach 30-31 października w Libiążu odbędzie się akcja wyłapywania wałęsających się i bezdomnych psów. Wyłapane psy przewiezione będą do schroniska w Olkuszu, które zapewni zwierzętom opiekę. Kiepski żart. Bardzo kiepski... W dodatku umyślne wprowadzanie ludzi w błąd :mdleje:
-
To można jednocześnie na pchły i na robale?
-
Koszałek dostał kosz do spania. Olbrzymi, bo berneńczykowy :cool3: a ponieważ nasz dziadunio uważa się za wielkiego psa, poczuł się jak król w koszu. Dumnie do niego wchodzi i wywala się w różnych dziwnych pozach :) Kosz zrobił konkurencję fotelowi i łóżku mojemu ;) i całe szczęście, bo Koszałek jest wygodnicki i znalazł sobie sposób na skracanie drogi: z fotela na łóżko przez stolik. Wszystko wtedy oczywiście depta i rozwala, a jest tak bezczelny że łazi nawet przy mnie :mad: I nic nie można z tym zrobić. Jego mordka po prostu uniemożliwia jakąkolwiek krytykę :eviltong: Nie Eva, to dzięki Wam i deklaracjom pomocy. Ja mu tyko domu użyczam i wiktuałów ;) A bez deklaracji pomocy nie wzięłabym Koszałcia. Gula na brzuchu mu się zmniejszyła. Myślałam, że może mniej go będzie boleć dzięki temu, ale nadal ma gorsze dni. Na szczęście te dni, keidy zapadał się w sobie, spał i nie reagował, już minęły. Odjęło mu kolejnych kilka lat i już całymi dniami funkcjonuje sobie normalnie. Coraz mniej powstrzymuje przed operacją... Ale nie dziwcie się proszę, że ciężko mi z tą decyzją. Wiecie, z czym wiąże się operacja dla staruszka, a po niej też przecież będzie go bolało, będzie smutny i cierpiący... A teraz jest taki pogodny. Ciężko mi odebrać mu to szczęście, na które zasłużył. Zmuście mnie jakoś, bo Koszałek nigdy tej operacji nie będzie miał :scared:
-
Kocurki u moich sąsiadek jak się okazało, mają pchły. Jeden nie potrafi jeść, ale karmią go. Dzisiaj pójdą z nimi na odrobaczanie, a co z pchłami? Ja nic nie mam w domu :shake: Tyko kocie obróżki z paczki Evy, ale one są dla dorosłych. Kocięcia ogłoszone w Przełomie.
-
Dżeki - mix Belga już w najwspanialszym domku pod słońcem! :)
Ulaa replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Dżeki in Przełom ;) -
Moje rany dowodem mojej wiernosci.7miesieczny Filet Ma DOM :)
Ulaa replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wsiąknął mi wątek :mad: Uszy są boskie!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu::multi: Natalia, a czy Filecik będzie odjajkowany? -
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
One mają plakat. -
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Możnaby pokazac suczki tej pani, która zgłosiła się do lecznicy. Jest chętna do adopcji młodej suczki do bloku. -
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[url]http://proanimals.org/pet_img/633.jpg[/url] :roflt::roflt::roflt: Mufinka jaka mina