Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Art. z zeszłego tygodnia :lol: Ruth ten hotelik to jest u p. Tomka, Dziadziuś tam mieszkał :p
  2. Jedna pani dzwoniła i chciała najbiedniejszego. Opowiedziałam o Kajtku, wzięłaby od ręki - gdyby nie to, że poluje na koty :shake: W tym tygodniu ma wybrac innego.
  3. [quote name='Ruth']A widziałaś Jego ogon? :loveu:[/quote] Jeśli to do mnie pytanie, to niestety nie widziałam, bo w lecznicy Kędzior ze strachu nie miał ogona :eviltong:
  4. [quote name='mamucik1']Co do kocurka, to nie mam takich dobrych wieści :shake: Od wczorajszego wieczoru nie wyszedł z kącika, jedzenia i wody nie tknął [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] nawet qoopkę zrobił chyba pod siebie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Jutro zawiozę go na kastrację i chyba trzeba go wypuścić z powrotem.[/quote] To chyba będzie dla niego najlepsze rozwiązanie, skoro jest całkiem dziki. Sąsiadka będzie napewno go dokarmiać, może on znajdzie sobie jakieś schronienie zimą...
  5. Od kilku godzin piesek jest już w drodze do nowego domu :)
  6. aktualnie: 5 psów, 2 koty i 3 świnki morskie ja też tak robię właśnie, ale Koszałka chciałam potraktowac bardziej ulgowo ;) jak widac -nie warto go oszczędzac :roll:;)
  7. Mamucik to znaczy, że masz kocurka??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Rany, jesteś niesamowita!!! A pieseczek jutro zaczyna nowe życie :bigcool:
  8. Zdjęcia, które są na 1 stronie nie były zrobione wczoraj, tylko conajmniej kilka dni temu. Psiak ma na nich jeszcze sierść, jeszcze jest w stanie siedzieć, stać. Podejrzewamy, że osoba zrobiła je wcześniej, potem wahała się czy zgłosić, a wczoraj widząc stan psiaka, przestała się wahać i zgłosiła. Nie mogę dojść do siebie. To było tak nierealne, że gdyby nie fotki, nie wierzyłabym że to było naprawdę. Koszmar, który skończył się równie szybko jak zaczął... Ale nie dla niego. Jego koszmar trwał długo. Zbyt długo, by można było sobie to wogóle wyobrazić.... :placz:
  9. Zdjęcia, które są na 1 stronie nie były zrobione wczoraj, tylko conajmniej kilka dni temu. Psiak ma na nich jeszcze sierść, jeszcze jest w stanie siedzieć, stać. Podejrzewamy, że osoba zrobiła je wcześniej, potem wahała się czy zgłosić, a wczoraj widząc stan psiaka, przestała się wahać i zgłosiła. Nie mogę dojść do siebie. To było tak nierealne, że gdyby nie fotki, nie wierzyłabym że to było naprawdę. Koszmar, który skończył się równie szybko jak zaczął... Ale nie dla niego. Jego koszmar trwał długo. Zbyt długo, by można było sobie to wogóle wyobrazić.... :placz:
  10. Być może poznamy odpowiedzi na te pytania.
  11. Może wstrzymajcie się z osądami do wyników sekcji i do czasu zebrania większej ilości informacji na temat tej "rodziny" i psiaka???? Staruszka, tak jak napisała Ika, po prostu NIE WIEDZIAŁA co ma robić. Oczywiście, niewiedza nie jest usprawiedliwieniem. Ale robiła co mogła - okryła psiaka kocykiem, dawała mu jedzenie, wodę. Miał obrożę przeciwpchelną i porządną skórzaną obróżkę, a w budzie koce. Już po 1 pytaniu do niej, czy ma psa, sama zaczęła, że niepotrzebnie go wzięli, że nie wiedzą jak mu pomóc... Foksterier był znaleziony kilka miesięcy temu. Możliwe, że już wtedy był chory, a jego stan szybko się pogarzał. Oczywiście reakcją na to powinna być natychmiastowa wizyta u weta i leczenie lub humanitarne uśpienie, zamiast pozwalać się męczyć miesiącami. Porównanie ze sprawą Rebita nie jest właściwe - tamci ludzie nie chcieli pomóc psu, byli butni i uparci. Ta pani nie. Bezradna i zrezygnowana. Nie bronię nikogo, ale także nie jestem za wydawaniem przedwczesnych osądów bez dostatecznej wiedzy.
  12. Trzeba tam jeszcze podjechać, pogadać z tym synem i zobaczyć drugiego psa, który podobno mieszka w domu. Starsza kobiecina nie jest moim zdaniem winna, oczywiście Ika i Hanek mogą mieć swoje zdanie na ten temat, ale odniosłam wrażenie, że ten syn to jakiś tyran i staruszka za bardzo się z nim liczy.
  13. Nie znajduję słów. Malutki piesek, a raczej to co z niego zostało... psie zwłoki oddychające i od czasu do czasu bezwiednie poruszające głową... Bez oczu, łyse ciało z widoczną każdą kością, pokryte odleżynami, ranami i strupami. Resztki sierści wychodzące kłębem, polepione w potworne kołtuny... Zimny i sztywny. Od dawna martwy, a jednak wciąż bezsensownie żywy... Nie ma możliwości by opisać, co człowiek czuje widząc i dotykając stworzenie, które nasuwa jedynie podobieństwo do jakiegoś potwora z horroru. Wiedząc, że nawet kilka dni temu już byłoby za późno... A jednak nie wybaczę sobie tego, że nie pojechaliśmy wczoraj. Już byłby za TM, a nie musiał bezsensownie czekać tą noc. Wetka podejrzewa u niego zespół skórno-wątrobowy. Określiła, że trzeba by naprawdę bardzo bardzo się starać, aby doprowadzić psiaka do takiego stanu. Tymbardziej, że on miał wodę, dużo jedzenia, leżał przy tej budzie okryty kocykiem... Staruszka widać, że sama nie wiedziała co robić, psiaka-znajdę przyniósł syn... Jedyne, czego nie dopełnili jak należy, to że nie pozwolili mu odejść dużo, dużo wcześniej. Ale nie ma co wyrokować, przed wynikami sekcji. Mają być we wtorek.
  14. Dobrze, bo wypluł antybiotyk i znalazłam go dzisiaj rano na podłodze :mad:
  15. Nie było najmniejszej szansy, aby go uratować... [*]
  16. Meila z pw odebrałam w środku nocy zaraz przed wyjazdem, a miałam zablokowany tel. i nie wchodziłam już na dogo, bo nie było czasu. Dziękujemy za witaminki :loveu::multi:
  17. [quote name='basia0607']Pies powinien już być zabrany dzisiaj ! Nigdy nie zostawiam psa w takim stanie !!! [quote name='Dorothy']zabierzcie go stamtad!!! znajdziemy tymczas, albo miejce w hoteliku mojego weta (Bielsko) czy gdziekolwiek, on nie moze tam zostac!!!!!!! Propozycje tymczasów i transportu mile widziane, bo u nas nie wygląda to różowo :-( delikatnie mówiąc, więc proszę powstrzymajcie się od tonu rozkazującego...
  18. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Pani dzwoniła. Tak jak przypuszczałam, są na działce i psiska szaleją do woli! Bigiel ma teraz na imię Maksymilian :) Jest więc Maksymilian i Anatol :cool3: Świetnie się dogadują, nasz bigiel od razu zrobił to, co do niego należało, czyli rozruszał Tolka i wyciągnął z depresji po stracie przyjaciela. Podobno maluch nie odstępuje pani na krok, za mną piszczał tyko pół godziny :) Spał w nocy na fotelu, pogryzł pamiątkę rodzinną :oops: i jest okropnym żarłokiem (nic dziwnego, jak Royal w misce :cool3:). Jeszcze w tym tygodniu obydwa będą miały wszczepione chipy, mimo iż nie są spuszczane ze smyczy, na wszelki wypadek. Na działce szaleje tak samo jak u mnie robił, czyli lata w kółko, kradnie rzeczy, kopie doły :D Szczęśliwy pies! Ma wreszcie swoich ludzi bliziutko, na wyciągnięcie noska, kiedy tylko zapragnie, ma łagodnego i zabawowego kolegę, ma ciepło i pyszne jedzonko... Będzie kochany, zadbany i zaopiekowany tak, jak na to zasługuje :multi: Najlepsze jest to, że córka pani, która wypatrzyła malucha w necie jest na urlopie i nic nie wie, że psiak przyjechał! Ale będzie miała niespodziankę :loveu: A Bigiel-Max domek z marzeń :sweetCyb:
  19. Jedziemy tam z Ika&Sonia i Hanek i natychmiast zrobimy co się będzie dało. Jeśli opis z smsa oddaje prawdę, to ogromu cierpienia tego psiaka nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić...
  20. Na razie bez żadnych szczegółów. Wszystko okaże się jutro. Wątek miał pokazać zgłoszenie, co wiadomo o tym psiaku.
  21. Ika i Hanek, to on: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=121465
  22. Treść smsa obrazuje wszystko...
  23. Koszał jest strasznym uciekinierem! Dupcia mu odżyła i tylko patrzy, żeby między nogami chybnąć na ulicę :roll: A jak szybko biega! Koniecznie trzeba go wykastrować, jemu chodzi o zapachy, bo jak tylko jakiś zapach znajdzie, to się zatrzymuje i można go spokojnie zabrać, nawet cieszy się, że ktoś "nagle" się przy nim pojawił :evil_lol: Snopikowi nic nie jest, a dzisiaj wzięłam nowe antybiotyki Koszałowi i mu zaraz podam. Na razie nic nie potrzeba. No, może witaminki dla staruszków, jakby ktoś miał na zbyciu ;)
  24. Koszał jest strasznym uciekinierem! Dupcia mu odżyła i tylko patrzy, żeby między nogami chybnąć na ulicę :roll: A jak szybko biega! Koniecznie trzeba go wykastrować, jemu chodzi o zapachy, bo jak tylko jakiś zapach znajdzie, to się zatrzymuje i można go spokojnie zabrać, nawet cieszy się, że ktoś "nagle" się przy nim pojawił :evil_lol: Snopikowi nic nie jest, a dzisiaj wzięłam nowe antybiotyki Koszałowi i mu zaraz podam. Na razie nic nie potrzeba. No, może witaminki dla staruszków, jakby ktoś miał na zbyciu ;)
  25. Jutro być może się wyjaśni w spr. psiaka, a o pozostałe koty spytam Mamucik. Wybierała się tam przedwczoraj, ale nie wiem z jakim skutkiem. Złapana kicia, która mieszka u Mamucik na DT jest ponoć cudowna!
×
×
  • Create New...