Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [quote name='Evelka'] A może ma Ktoś jeszcze dostęp do jakiś innych gazet?[/QUOTE] Ja mogę go do Przełomu posłać, na powiat chrzanowski. Proszę o krótkie info: wiek, wielkość, dzieci tak/nie, buda tak/nie, blok tak/nie, koty tak/nie.
  2. [IMG]http://oi55.tinypic.com/1zo7tjr.jpg[/IMG]
  3. A taki domek by mu pasował? [url]http://www.dogomania.pl/threads/199176-ONek-piesek-lub-sunia-max-1-rok.-Ma%C5%82opolska.-Domek-sprawdzony-[/url])
  4. No tak, dba o pańcie, niech do diabli! Mamie zeżarł po jednym papuciu z każdej pary, ale tak mądrze, że zostały 2 różne i mama chodzi w jednym kremowym, a drugim bordowym :D A smyczy to już nie byłoby żadnej, ani obroży dla żadnego psa, gdyby nie "dary" od koleżanki dla Megi:) Ta obroża, co ją mały ma na sobie, trzyma się na 1 nitce ;) zobaczymy jak długo. Nie wiem czy gadać o tym do ludzi, czy trzymać gębę na kłódke i narazić kogoś na szkody... Bo u nas to on pare ładnych stówek już zeżarł, zbój paskudny.
  5. Evelka to ja wrzucę foto z mmsa, ok? Historia z busa... rany, miałam ze 3 takie... Raz nas nie wziął kierowca, bo pies był brudny i śmierdział. Szliśmy z "jednym takim" 12 km na nogach, aż się jakiś stop zatrzymał i nas zabrał. Po tym jednym Ci już z górki pójdzie;)
  6. Widziałam go jeszcze na kwarantannie... Był tak okropnie smutny i zrezygnowany :( Dziekuję, że Mu pomogliście!!
  7. Tak, koniecznie dobre fotki, chwytające za serce i na fb! Na bank domki znajdą. Sama bym 3-łapka wzięła, pewnie nie zdemoluje tak mieszkania jak czterołap ;)
  8. [quote name='karusiap']Powinni kazdego czlonka tej rodziny poobijac piec razy mocniej,zeby mieli traume na cale zycie i chowali sie ze strachu. Od tego gnoja do najstarszych czlonkow tej jebnietej rodziny.[/QUOTE] Gdyby to był facebook, zrobiłabym "lubie to" ;) Swoją drogą, jest jakiś sposób aby wyciągnąć skądś ich dane? Przecież ci ludzie gdzieś pracują, starszy bahor chodzi gdzieś do szkoły. Ludzie, którzy obok nich żyją, sąsiedzi, powinni wiedzieć z jakimi psycholami mają do czynienia i odpowiednio umilić im życie oraz obserwować, czy nie torturują kolejnych zwierząt... Ciekawa jestem jakimi słowami ci bandyci będą się usprawiedliwiać... Przecież skoro mieli tyle zwierząt, to chyba decydowali o tym starzy. Oni dawali $ na jedzenie, weta (?), zajmowali się. Nie widzieli że zwierzęta są wystraszone? A może tak samo postępowali... Skądś ten młody zkurviel nabrał zachowań... Niech wyzdycha cała ta zdegenerowana rodzina.
  9. No istny rozwydrzony bahor :mad: kradnie wszystko co w jego zasięgu i przerabia na sieczkę, a puszki ukradł z pojemnika bo lubi piwo! Musiał wcześniej gdzieś się nauczyć, bo z takim gustem wyrobionym już do nas trafił :roll: O ile recykling kocyków, koszyka, smyczy, torebki da się jakoś przeżyć, to zutylizowanie moich ostatnich zimowych butów nie napawa optymizmem wobec kończącego się wolnego :shake:
  10. 15 latek to nie jest żadne dziecko!!! To jest człowiek świadomy swojego postępowania, ale lubiący sprawdzać "granice" na ile może sobie pozwolić, dążący do bycia w centrum zainteresowania, chojrakujący! 3 latek powinien dostać solidne lanie! Do dziecka w tym wieku nie docierają żadne tłumaczenia! "Boli? Jego też boli to co mu robisz!" - może to zadziała! Swoją drogą, nie wiem co trzeba robić, żeby takie gnoje wychować, codziennie karmić i ubierać, a potem obudzić się z nożem w plecach... 2 psy i 4 koty.... Biedactwa :-( Dobrze, że już bezpieczne...
  11. [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs049.snc6/167943_143173442402787_100001303974452_217502_5585778_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1140.snc4/148232_143173962402735_100001303974452_217506_4863423_n.jpg[/IMG]
  12. To musi być potworny widok... Ciężko będzie wyadoptować psa w takim stanie bez mega-giga kampanii reklamowej :shake: A jak z załatwianiem się? Radzi sobie?
  13. [quote name='weszka']Codziennie jeżdżę tym przeklętym rondem. Aż dziwne że na mnie nie trafił ;)[/QUOTE] Weszka, wszystko przed Tobą ;) jeżeli w takim tempie będzie wszystko zżerał :diabloti:
  14. On jest fajny i kochany, ale jeśli zrobi w nowym domu to, co robi u nas, to znajdzie się na ulicy po max 3 dniach... Zżera wszystko, łącznie z tubką butaprenu!
  15. Dzieciak prawie belguś, czeka już tak długo... Podrzućcie chociaż czasem na dogo, może jakieś ogłoszenia ktoś by pomógł? [url]http://www.dogomania.pl/threads/198981-ZNUDZI%C5%81E%C5%9A-SI%C4%98-WYNOCHA-NA-ULIC%C4%98!-4mies.-szczeniak-w-typie-owczarka-belgijskiego[/url] Chłopaczek fajniutki, ale nie dla każdego się nada ze swoim charakterkiem ;)
  16. Dziękujemy ogonku. To wątek szczeniora, który jest u nas już od miesiąca... proszę, podrzućcie chociaż czasem... [url]http://www.dogomania.pl/threads/198981-ZNUDZI%C5%81E%C5%9A-SI%C4%98-WYNOCHA-NA-ULIC%C4%98!-4mies.-szczeniak-w-typie-owczarka-belgijskiego[/url] Nikt go nie chce, bo w zimie niewygodnie brać psa... To on Bacusia podszarpywał, łobuziak.
  17. Proszę, podrzućcie choć czasem... Maluch spod Ikei, wciąż u nas. [url]http://www.dogomania.pl/threads/198981-ZNUDZI%C5%81E%C5%9A-SI%C4%98-WYNOCHA-NA-ULIC%C4%98!-4mies.-szczeniak-w-typie-owczarka-belgijskiego[/url]
  18. [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1170.snc4/154253_138719426181522_100001303974452_195144_786877_n.jpg[/IMG] Mam tylko 3 miesiące. Jestem psim dzieckiem, które potraktowano jak śmiecia, albo starą zabawkę... Znudzili się mną i wyrzucili, tak po prostu. Byłem chudy i wystraszony. Ale jestem bardzo mądrym i bystrym psiakiem, szybko się uczę i będę wspaniałym przyjacielem :) [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1225.snc4/155779_138719406181524_100001303974452_195143_3047403_n.jpg[/IMG] Lubię się bawić i GRYŹĆ! ...zaniedługo będę zmieniał zęby więc najweselsze przed nami :) [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1199.snc4/155106_138719442848187_100001303974452_195145_868822_n.jpg[/IMG] Lubię też komfort :) [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs1199.snc4/155163_138720392848092_100001303974452_195146_1947131_n.jpg[/IMG] Kiedy się boję, chcę być brany na rączki i przytulany - mimo, iż będę dużym psem. Jestem słodki. Nawet ludzie na ulicy tak mówią, bo ciągle ich zaczepiam - może ktoś w końcu mnie pokocha? Już na zawsze... [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs003.snc6/165321_140548542665277_100001303974452_202920_5863543_n.jpg[/IMG] [B][I]Tekścik do ewentualnych ogłoszeń:cool3:[/I][/B] SZCZENIACZEK SZUKA DOMU!!! Przygarnij maluszka na Nowy Rok... i resztę życia :) 3 miesięczny maluch został wyrzucony na ulicę w Krakowie. Błąkał się między samochodami z kawałkiem sznurka na szyi... W taki sposób "cywilizowani ludzie" pozbywają się niechcianych "przedmiotów". Obecnie jest w domu tymczasowym, szuka kogoś, kto zechce zaopiekować się nim na stałe. To kochany, wesoły i pojętny maluch. Niczego się nie boi, jest bardzo kontaktowy. Nadaje się zarówno do bloku jak i domu z ogródkiem (prawie nauczony czystości - sygnalizuje chęć wyjścia). NIE DO BUDY - ma delikatną sierść i trzęsie się z zimna poza domem. Bardzo aktywny, uwielbia się bawić w aportowanie, gonitwy i szarpanko;) Potrafi ładnie zostawać sam, nie wyje - jednak jest obecnie na etapie zmiany zębów (ma 4 miesiące) i cenne przedmioty należy przed nim chować, gdy ma zostać bez nadzoru. Ktoś, kto go adoptuje, zyska wspaniałego przyjaciela :) Możliwość dowozu w każde miejsce, pod warunkiem zapewnienia psiakowi dobrych warunków, opieki i miłości do końca jego życia.
  19. [SIZE=3][B]Szczeniaczek porzucony w listopadzie w śniegu, zimnie i ciemnościach na rondzie obok Ikea, ze sznurkiem na szyi. To wspaniały maluch :[/B][/SIZE] - inteligentny - z poczuciem humoru - kreatywny - nauczony wszystkiego, co potrzebne: czystości, smyczy, siad, na miejsce, zostawania samemu, jeżdżenia pociągiem/autobusem/tramwajem, przychodzenia na wołanie.... i spania w łóżku :cool3: Same zalety. Nic tylko brać i kochać :loveu: Piesek jest odrobaczony, ale nie szczepiony. [edit 17.01] Nowe fotki na następnej stronie. [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4145/portos3.jpg[/IMG]
  20. ...ja też trzymam niektóre psy "w sieni" ;)
  21. Co za słodkie stworzonko. Brak łapki nie powinien stanowić problemu w jej przypadku adopcji, jest tak słodka i z "kształtu" nawet trochę yorkowata;)
  22. Dziękuję za miłe słowa o Nim i wspomnienia... Evelko, nie wyrzucaj sobie niczego. Byłaś z nim myślami, każde Twoje ciepłe słowo o nim brałam mocno do serca, mówiłam też mamie ile osób na dogo interesuje się Bacusiem, przychodziły paczki z karmą i witaminkami dla niego, pieniążki na leki i jego potrzeby. To wszystko złożyło się na te Jego i nasze pół roku... Jutro wracam do domu. Wcale mi się nie chce. Przez telefon z głosu mamy słyszę, że odsapnęła. Nie mogę mieć do niej żalu. Jestem wdzięczna za to, co robiła... Nie mówi mi, ale wiem, że jest jej brak Bacusia. Powiedziała to Marcinowi i on mi przekazał także jej słowa, gdy zabierał misia do grobu, aż mi szczęka zadrżała. Mama chyba wini się za coś... Nie będę poruszać z nią tego tematu. Nie umiem. Są święta, nie chcę już płakać, choć pewnie będę, gdy zobaczę jego miejsca i rzeczy... koszyczek, kocyki, a nawet te cholerne mopy, bo to wszystko są skojarzenia z jego mordeczką i oczkami kochanymi. O, takimi: [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/3711/93378101.jpg[/IMG] :-( Szczeniak, który gryzie i zjada wszystko, nadal u nas jest. On podobno podgryzał Bacusia, wieszał się na nim, szarpał za futerko na szyi wściekle warcząc, a Gwiazdek nie umiał się obronić, bo nawet nie mógł się ruszyć żeby choćby odejść. Nie było mnie w jego ostatnich dniach. Nic tego nie zmieni i nie ukoi. Nie tak to miało wyglądać. Miał dostać prezenty na święta, jak każdy NASZ zwierzak... Z siostrą śmiałyśmy się, że dostanie masło albo galaretę bo nie ma zębów i gdy inne psy będą sobie chrupać prezenty, on będzie ciamkał swoje... Ech. Nie będzie:( Dziękuję raz jeszcze. Bez Was nie byłoby ani jednego dnia Bacusia u nas, a Lavinka nie miałaby domu. Kolejny przykład ile rąk buduje mur, bo pojedyncze mogą conajwyżej podnieść cegłę. Ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Nie mogę się z tym pogodzić, że psy cierpią i odchodzą. Ludzie tak, ale nie psy :( Przepraszam za takiego posta, musiałam się wygadać :-(
  23. Po wypuszczeniu z kojca nie ucieka już dalej, tylko leży spokojnie?
  24. [IMG]http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs715.snc4/63545_140308422689289_100001303974452_202010_6942947_n.jpg[/IMG] Bacuś... [*] 15.12.2010. Nie wiemy, ile miał lat... Dziadeczku... Nie dostałeś od życia nic. Nic z tego, na co zasługiwałeś... Marny żywot psa parkingowego, gdzie tak dzielnie służyłeś... Zawsze wierny i pogodny, nie potrzebowałeś wiele. Dostałeś jeszcze mniej. Zaniedbanie, a wskutek niego choroby... Twoja "zasłużona emerytura" po całym długim życiu w służbie człowiekowi - to schronisko. Dlaczego? Bo stary pies się zużył, stał się zbędny. Odprowadzili Cię i zostawili, nie dbając o to, co się z Tobą stanie. A Ty - niedowidzący, niedosłyszący, obolały, przerażony... Nie rozumiejący co się dzieje - wylądowałeś w miejscu, gdzie Twoje życie nie znaczyło już nic dla nikogo. Gdy Cię zobaczyłam, stałeś nieruchomo, bojąc się zrobić choćby krok, nie mogłeś usiąść ani położyć się - choć Twe chore łapki uginały się z bólu, nie wiedziałeś gdzie się schronić, nic nie widziałeś w ciemnym boksie, psy biegały naokoło, potrącały Cię... Dusiłeś się, Twoje słabe chore serduszko nie miało siły... Wyciągałeś swój zniekształcony nosek wysoko do góry, ale nikt nie widział. Ludzie przechodzili, mijali bez słowa, wybierając młodsze, ładniejsze, sprawniejsze... Ty miałeś umrzeć tam, stojąc - po prostu paść w błoto, nie zawracając głowy nikomu. Ale nie stało się tak. Wzięłam Cię stamtąd - razem z Lavinką, Was - "odpady", których nikt nie chciał, zbyt stare, zbyt brzydkie, by żyć... a Wy pokazaliście, że starsze pieski też chcą i potrafią docenić życie - cieszyć się, uczyć nowych rzeczy, pragną być ważne, kochane i szczęśliwe. Lavinka znalazła nawet swój nowy dom. Ty Dziadeczku zostałeś, a każdego dnia ubywało Ci lat, mordeczka śmiała się, odkrywałeś swoje drobne przyjemności... Byłeś u nas tylko pół roku - ze swojego 15-letniego życia... Dziękuję, że byłeś. Mam nadzieję, że śpiąc beztrosko na swej kanapie, zapomniałeś o strachu i bólu, jaki był Twym udziałem zbyt długo. Nie umarł w schronisku, niechciany, samotny i zapomniany. Odszedł w domu. Jego domu... Dziękuję wszystkim Jego (i moim?) Przyjaciołom - z Dogomanii i "reala" - którzy tak bardzo pomagali... Żegnaj kochany puchaty misiu. Będę tęsknić za Twoim wielkim łebkiem, bezzębnym pysiem, którym mlaskałeś zawsze licząc na jakiś kąsek... Przepraszam. Nie mogłam zrobić więcej. Nie mogliśmy... Nikt nie mógł... Zawsze będę Cię kochać i pamiętać. Dziękuję, że byłeś, Dziadeczku. [*]
  25. Nie ma już Dziadeczka........ nie było mnie przy nim... nie wierzę, że już nie będzie wpychał noska pod rękę mlaskając pycholkiem :placz:
×
×
  • Create New...