Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Dzieci urodziły się przedwczoraj między 18:30 a 20. Pierwszy w moim zyciu taki szybciutki poród. Historia porodu jest cudna. Wyobraźcie sobie, że był u mnie znajomy, który po południu postanowil sie zdrzemnąć, poszedł więc do sypialni, a Iriska dzielnie za nim Cały dzień biegała zresztą jak oszalałą, wiedziałam więc, że już zaraz się zacznie, ale że aż tak... Myślałam, że raczej wieczorem, to jej trzeci poród i wydawało mi się, że ją dobrze znam. Siedzieliśmy z resztą psów na podwórku, coby wypoczywającemu nie przeszkadzać i po jakiejś godzinie wyszedł zadowolony i wypoczęty, a my biegiem do sypialni, bo coś suczki nie widać... A na łóżku, w rozkopanej narzucie, na podusi pierwszy chłopiec. Urodziła przy obcym człowieku, na łóżku, a on spał i nic... Zaskakuje mnie, że obdarzyła go takim zaufaniem! Suczka to moja kochana Pl Ch. Iris Neris, a ojcem jest Bert z Manetinskie Stanice. Mamy trzech chłopców, zamówienia JAK ZWYKLE odwrotnie, czyli na suczki, ale się nie przejmujemy. A imion NIE MA jeszcze! Pomocy! Powinny byc na R.
  2. A czy powitacie w gronie przegubowców nowe małe kluski? [IMG]http://img458.imageshack.us/img458/7981/jamniorki002wm5.jpg[/IMG]
  3. Boże, czy pani Seweryn wie komu sprzedała suczkę? Może trzeba ja zawiadomić?
  4. A tak w ogóle, czy Sara ma jakieś szczepienia? Będę w piątek w hurtowni i ewentualnie moge jej kupić.
  5. Neris moi kochani nie pracuje. I zajmowanie się psami to największe szczęście, jakie mogło ją spotkać w życiu. Zdarzało jej się siedzieć 7 nocy przy gnijącym żywcem psie, wyjmować mu musze larwy, przemywać, okładać, a teraz Miodzio jest piękny, no fakt, blizna straszna, ale kochamy się nawzajem nad życie. A klusek jest TRZY! I matka się nimi wspaniale zajmuje. A my wstajemy rano, karmimy towarzycho, ogarniamy dom, idziemy nad rzekę z pierwszą ratą piesów, wracamy, lenimy się trochę, idziemy nad rzekę z drugą ratą... lenimy się, gotujemy piesom, karmimy towarzycho wieczorem... i co, pozazdrościć, prawda? No ale niestety muszę stwierdzić, że Łapek i Sara to koniec możliwości mieszkaniowych. Więc to będą ostatnie tymczasy na razie.
  6. Kochani, jeśli ktoś umie napisać odpowiednio "łzawy" tekst, może naprawdę warto wystawić Łapka na Allegro? Z jakąś małą zrzutką, na przykład po 2-3 złote.
  7. Oj, przepraszam, CIOTECZKI chciałam powiedzieć, a tu taka wpadka...
  8. Oczywiście, że Misio tez jest piekny. I do tego zakochany! Moja jamniczka długowłosa zaczęła właśnie cieczkę i Mis już od 7 rano szczekał w przedpokoju twierdząc, że już się wyspał, a do tego nudzi mu się i natychmiast proszę go stamtąd wypuścić! A śpi tam sam, bo jeszcze nie jestem pewna, czy można go z moim stadem zostawiać na całą noc. I teraz czeka pod drzwiami sypialni, bardzo zadowolony z odmiany w zyciu. Cikoteczki z Lublina, nie wiecie w jakich okolicznościach stracił dolne zęby?
  9. Malutki Łapek... Trzymam kciuki!
  10. Neris

    DRACULA DOG SHOW

    Witam, czy ktoś posiada może wyniki jamników szorstkowłosych miniatur i króliczych?
  11. Miś zasługuje na najlepszy domek, gdzie będzie Jedynym, Najukochańszym Misiem.
  12. Trzymam kciuki. Daj znać co się dzieje. Czy ketozę udało się opanować?
  13. Czekamy na jakiś transport... A nie mozna jej jakoś połączyć z transportem Łapka?
  14. Och, uwielbiam kluseczki, a potem jak rosną i wszystko obgryzają, robi się coraz weselej w domu... A mały nieśmiały Miś szczeka coraz bardziej. I jak wyszłam dzisiaj rano z sypialni to obskakiwał mnie radośnie. Jeszcze moment i śmiertelnie się w nim zakocham. Bardzo się cieszę, że nie gania moich kotków, szczerze mówiąc zachowuje się jakby sięich nieco brzydził.
  15. Jo37, dziękuję w imieniu Łapka. Wszystko zaczyna się układać, KarOla widzisz, mówiłam...
  16. Na stronie "hodowli" jest info o miocie z grudnia 2005 i maja 2006. Kiełkuje we mnie podejrzenie, że baba produkuje jeden miot "papierowy" i za pół roku bez papierów. A jakby ją na maila zahaczyć i jakieś informacje z niej wydostać, to nie będzie jakiś dowód dla ZK?
  17. Oto jamniczki w wieku 2 godzin. Zjdęcie jakości słabej, ale nie chciałam matki lampą denerwować, ona psychicznie jest dość delikatna. A mały Miś radośnie sobie szczeka nie bacząc na porę i okoliczności. Oj, chyba lekcja manier się przyda... I dzisiaj po raz pierwszy pokazał słynny "misiowy chód" - przednie nogi szły, a tylne jechaaaały z tyłu. Ależ to śmiesznie wygląda!
  18. Próbowałam wejść na stronę tej niby-hodowli, ale nic się stamtąd nie da dowiedzieć. Korci mnie żeby zadzwonić i panią podpuścić, niech poopowiada...
  19. Oczywiście dzidzia oszczeniła się na łóżku... Chwila nieuwagi i...
  20. Wstrętny ten komputer, nie pozwala nam nic wysyłać, ciągle się zawiesza... Dzisiaj Misio pomagał panom w stawianiu nowego płotka. Wszystko wąchał, przełaził przez niedokończoną konstrukcję, w końcu gotowy płotek obsiusiał i stwierdził, ze skoro jest tak pięknie "ochrzczony", to można sobie teraz poszczekać na Miodzia, który z drugiej strony robił to samo. Poza tym proponuje zmienić tytuł wątku. Po pierwsze Miś może i mały, ale niegłupi, nie daje sobie w kaszę dmuchać. Mati próbował mu zajrzeć do miski i dostał wciry, leżał na grzbiecie i nie mógł dojść do siebie ze zdziwienia. Po drugie Misia możnaby zareklamować jako nadwornego łapacza much. Miś bowiem much NIE ZNOSI. Leży sobie w przedpokoju i kłapie ze złością zębami (tymi, co mu zostały, bo przód na dole bezzębny) jak tylko jakaś przelatuje. Teraz zaś Misio śpi smacznie na kanapie, a my rodzimy, więc zostawiliśmy go samego. Na razie trzy jamnicze przecinkie płci męskiej. Prosimy o trzymanie kciuków.
  21. Szczepienie jest z datą 19/04/2006 i jest z pieczątką schroniska.
×
×
  • Create New...