Basiu kochana, pani oddała Zuzę...
Dostałam alarmującego maila i w związku z tym, że nie miałam jak pojechać do Warszawy, poprosiłam o pomoc Tanitkę i ona już właśnie jedzie z małą do siebiew do domu.
Zuza źle zniosła pozostawienie w domu, o ile dobrze zrozumiałam - nadgryzła okładzinę z drzwi. Mieszkanie wynajęte, pani bała się że jak wyjdzie do pracy następnym razem, Zuza dokonczy drzwi i zabierze się za podłogę.