Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Czy to znaczy że on dostał jakieś leki choćby przeciwstrząsowe? NIe widzę takiej informacji, więc nie wiem...
  2. Niech on żyje, tyle wycierpiał...
  3. Do Brazowej dzwoniłam z samego rana, ale ci państwo już mają jamnika.
  4. Cioteczki kochane, następna bieda... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4163126#post4163126[/URL] Kto nie zaglądał jest serdecznie proszony o zajrzenie i rozpropagowanie...
  5. Chrupek, zajrzyj do książeczki, sprawdź ile ma lat i datę szczepienia na wirusówki. Pani z Poznania jest bardzo fajna, ale nieszczepionego psa wziąć nie może...
  6. O, Ania ma net! Mam nadzieję że Milva naprawdę sobie dobrze będzie radzić... a moja watke mówi żeby po tym lespevecie zrobić badania, zobaczyć czy wyniki drgnęły, jeśli tak - nie jest źle. Trza porządnie zdiagnozować.
  7. Dyzio słodziaczek dzisiaj sobie ładnie dreptał po podwórku, były ciotki i robiły zdjęcia, może się podzielą?
  8. Biedna jest bardzo ta mała Zuza... KarOla przekazała mi kontakt do pani zainteresowanej jamnikiem. Pani niedawno kupiła szczeniaka, który miał fałszywą książeczkę szczepień, szczeniaczek niestety umarł na parwo... Pani marzy o innym jamniku, weterynarze powiedzieli że pies powyżej 6 miesięcy i z ważnymi szczepieniami nie będzie zagrożony. Muszę jeszcze zapytać mojej wetki. A może... Zuza musiałaby jeszcze przejść test na dzieci. Na razie się do tego nie nadaje, jest zupełnie przerażona.
  9. Zwykła spokojna sobota jak zwykle.... Telefon od Chrupka: Do lecznicy w Warszawie przyszedł facet z jamniczką i tekstem "albo ją uśpicie albo wywożę do lasu i przywiązuję". Na pytania o powód takiej decyzji pan bardzo kulturalnie odpowiadał "wkur.... mnie". Panie z kliniki natychmiast zadzwoniły do Chrupka, ona do mnie, decyzja została podjęta przez los, wiadomo było że nie damy jej uśpić... W taki oto sposó Zuza zawitała w moje progi. Jest ciężko przerażona, nie odnajduje się w nowej sytuacji, trzęsie się, płacze... Siedzi sama w łazience. Ułożyła się w swoim posłanku i wreszcie uspokoiła. jednak sytuacja jest alarmowa, bo Zuza pokazuje zęby ze strachu, więc o konflikt łatwo... a ile może w tej łazience siedzieć? Oto Zuza. Wiem że zdjęcia kiepskie, ale nie chcę jej jeszcze bardziej stresować fleszem, Chrupek pewnie ma więcej zdjęć to wstawi jak wróci do domu. [IMG]http://images21.fotosik.pl/87/1710d6a026a34987med.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/87/d80cfb0ebdbd643bmed.jpg[/IMG]
  10. Sabinko, nie będziesz mi kupować żadnego ostrza! To od Oli wypróbuję i jak będzie dobre to się zepnę i kupię... Jak to mówi mój kochany brat - damy raaaaadę...
  11. Nie, nie kasuj Canona z bannerka! Jak wtedy znajdzie domek???? Zrób sobie podwójny. A ja jestem ciągle w takim niedoczasie, że mój bannerek jeszce niekompletny.
  12. Reno 2001, a Canonek znowu się śmieje, możesz odwrócić bannerek!!!!
  13. Trochę sie przejechałam po Dyziu tą nową maszynką... Z tyłu szczególnie, bo tam ta sierść kiepska. Canon ma takie kłęby sierści że to ostrze się nie przebije. Ola pozyczy mi ostrze, mówiła że ma podwójne świeżo naostrzone nr 8 1/2, 2mm (cokolwiek to by nie miało znaczyć). Podobno to da radę się przebić przez kołtunki. Wykonałam na Canonie próbę maszynki żeby zobaczyć czy w ogóle da się nią dotknąć. Okazuje się że spokojnie pozwala na wszelkie operacje, na początku tylko nerwowo się oglądał.
  14. Dyzio ciągle utyka. Chyba wezmę go jednak pociągiem do Warszawy, może w poniedziałek, on jest lżejszy niż moje jamniki. Guz pod szczęką zamienił się w coś wielkości pryszcza. To ślad po SPORYM zębie. Dzisiaj udało nam się obciąć dwa pazury, ale tyle było przy tym histerii, że dwa następne jutro. Muszę sobie dawkować emocje...
  15. Słodkie małe glutki... powinna już stać dłuuuuuuuuuga kolejka!!!!
  16. Dziewczyny, nowy adres mailowy pani u której były suczynki to [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Możecie jej wysłać parę wiadomości o małych, jakieś zdjęcia, na pewno się ucieszy.
  17. Komputer naprawiony, nerwów było wiele ale na szczęście już dobrze... Przyszła przesyłka od Sabinki, przez telefon przeczytałam wszystko o tej maszynce moje koleżance która ma salon fryzjersji dla psów i powiedziała że to super rzecz!!!! Kochana Sabinko, nie wiem jak Ci dziekować. Wywiedziałam sie już o długości ostrzy itp. Do sfilcowanej sierści musi być ostrze 1 lub 2 mm, Ola mi takie pożyczy i możemy szaleć! A Canonek żebrze przy stole...:evil_lol:
  18. A wiecie co cioteczki... ja kupiłam moją Inkę z jednej z najlepszych hodowli, miała byc superhiperwystawowa.... i byłaby pewnie, tylko że jej zeby nie wyrosły. No i co z tego? Nie jest przez to mniej warta, tak samo słodko mnie rano budzi (chociaż wtykanie języka do ucha uważam za przesadę), tak samo radośnie oszczekuje porywane wiatrem liście... KASIU! Zrób dwa oddzielne obrazki, tak jakby DWA bannerki i każdy podlinkuj. Do podpisu wklej najpierw jeden a potem drugi i już. Zejdą się same.
  19. Śliczne te Twoje dziewuchy!!!!! Cudne!!!! I jak dobrze im się żyje...
  20. Mam nadzieję że łobuz się wyspowiada JAK tego dokonał!!!!
  21. Jeju taka malizna... w chronisku będzie z nim kiepsko.
  22. HA!!!!!!!!!!!!!!!! HA!!!!!!!!! Żaden głupi komputer jeszcze ze mną nie wygrał!!!! to nie dysk, to system... ale coś mi kazałi wsadzić, jakieś service pack, wsadziłam, odpaliłam, poszło! (chyba z tego dysku ale co tam)
  23. Śpij maleńki... tyle ludzi wokół siebie zebrałeś, cieszysz się pewnie z tego, patrzysz na nas i bieeeeeeeeegniesz, nareszcie biegniesz wolny.
  24. Canon nie szczękuje kotków, udało mu się złapać tylko za brzeg mojego rękawa (jakoś nie trafiliśmy...), ale myślę że dom bez kotów będzie dla niego lepszy.
×
×
  • Create New...