POJECHAŁ!!!!
Przyjechała bardzo miła pani, Jeżyk co prawda uciekał strasznie i wyraźnie się bał, jednak dał się przekupić smakołykami. On jest jednak niezwykle delikatny psychicznie, biedak nie chciał się dać pogłaskać, taka bida wystraszona siedziała...
Dzisiaj wieczorem mam dostać pierwszego maila z wieściami jak się Jeżyk przyjął w nowym domu.
Nie ma zdjęć, ja w nerwach zawsze gdzieś aparat zapodziewam... ale pani obiecała przesłać zdjęcia mailem.