-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
kopiuję z miau Cichy, spokojny poranek... Wypuściłam psy na dwór, zrobiłam sobie herbatę i poszłam do kociaków... Doris jak zwykle przywitała mnie głośnym skrzeczeniem. NIestety, nie wróżę jej kariery śpiewaczej... Usiadłam na kanapie i obłożyłam się footerkami... ale to fajne uczucie... zrobiło się tak błogo... I nagle - w tej zupełnej ciszy - bez ostrzeżenia zupełnie - jakieś miliony ostrych szpilek wbiły mi się w nagie ramiona! To kolega Dymek postanowil zajść mnie od tyłu i dać wyraz swoim uczuciom... kiedy się już wspiął bo moich skąpo odzianych plecach, usiadł mi na ramieniu i wymruczał piękne przeprosiny... Mam nauczkę - chesz przytulić kotka - załóż ze trzy swetry.
-
Co drugi pies na ulicy jest do niego podobny... Tyle bym dała żeby móc cofnąć czas. Może jakimś cudem bym go uratowała...
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Brwinów i Jabłonna są ze dwa razy dalej niż Pomiechowek... dlaczego nie może odłowić ten facet z Pomiechówka? -
Ale te psy są tam na łacuchach, to naprawdę takie warte naśladowania?
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Ale to nie ja!:diabloti: To pani Antonina... -
Ślepaczek Alex zostaje na zawsze w DT u Sinei :)))
Neris replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Ale spójrzcie jaki ma potencjał... widać że pod tym wszystkim jest ładnyi puchaty. -
Ślepaczek Alex zostaje na zawsze w DT u Sinei :)))
Neris replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Ja też mam małe kotki... -
Szukamy domu... była dzisiaj pani, ale obejrzeć tylko. Ja wbrew pozorom NIE MAM zoo... Oświadczam wszystkim, że Synek jest blondynką! Dzisiaj kicia Marysia wskoczyła na szafę i tam sobie siedziała, a potem postanowiła swoim zwyczajem zrzucać na podłogę co popadnie. Wtedy ja jej gderam a ona miauczy. Synek na miauczenie zerwał się z kanapy, podleciał do szafy i usilował włożyć głowę ZA. I wyraźnie twierdził, że kot jest ZA szafą...
-
[FONT=Times New Roman]-CO TY TU ROBISZ ŚMIERDZIELU?[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]-Widły weź, widłami go pogoń![/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie mam już siły uciekać, czy oni nie rozumieją? Jak pójdą wczołgam się z powrotem do ich szklarni, umrę tam w spokoju…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie pamiętam już jak to było… chyba biegłem przez drogę i uderzyło mnie coś. Ból był straszny, to jedno pamiętam. A potem jeszcze te stada much krążące wokół mnie. Czego one chcą? Wiem, jestem jedną wielką raną…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Noce już zimne, ta szklarnia to jedyne ciepłe miejsce jakie znalazłem. Muszę tu zostać do końca…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale co to? Znowu tu idą…Błagam, nie…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Późnym wieczorem zadzwoniła do mnie sąsiadka. W ich szklarni umierał okaleczony pies, kilka razy wyganiali go widłami a on wracał… całą tylną łapę miał obdartą ze skóry, z zewnątrz i od wewnątrz… brakowało olbrzymiego kawała skóry, rany były stare, wdała się martwica… kiedy weszłam do tej szklarni smród był tak niesamowity że nie wiedziałam czy dam radę. Ale popatrzyłam na niego i wiedziałam że dam…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pamiętam te chwile dokładnie, każdy moment niesienia do auta i całe posiedzenie u wetów. Uciekające w głąb czaszki oczy umęczonego stworzenia… myślałam że właściwie jedziemy mu już tylko ulżyć. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Po kilkugodzinnym opatrywaniu nogi pozwolono nam zabrać psa, weterynarz stwierdził że przy tak koszmarnym wychudzeniu i ubytku tkanek nie ma szans…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pamiętam pierwszą noc – położyłam go na kocu obok mojego łóżka i próbowałam zasnąć w koszmarnym smrodzie… bałam się że rano obudzę się obok martwego psa. Spaliśmy obok siebie, potem pies przespał cały kolejny dzień, nie budził się nawet na kroplówki i zastrzyki... takie zawieszenie trwało 3 dni.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nigdy też nie zapomnę nocy w której ten skrajnie wycieńczony pies doczołgał się do mnie żeby mnie polizać po ręce… [/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Będę żyć, babo, już nade mną nie rycz.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Przez cały czas cierpliwie znosił zabiegi pielęgnacyjne, usuwanie martwej tkanki, wyciąganie tkwiących pomiędzy mięśniami larw much…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]A potem już było z górki.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Najlepszy na świecie obrońca[/FONT] [FONT=Times New Roman]Oddałby za mnie życie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Na jakikolwiek znak agresji z czyjejkolwiek strony stawał tuż obok i pokazywał, że jest…[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Mój Miodzio[/FONT] [FONT=Times New Roman]Moje kochane złote słońce.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Odeszło równo rok temu[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Cała rodzina go wspomina… wszyscy goście pamiętają psa bez sierści na jednej nodze.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]I ja go nigdy nie zapomnę.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Miodzio… mój stróżu[/FONT] [FONT=Times New Roman]Rok temu pobiegłeś w stronę światła.[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wiem, jest tyle innych, ale Ty zawsze będziesz na specjalnym miejscu…[/FONT] mój wesołek... Leniuch... żebrak... Uszatek wygodniś... Kto inny ma tak pięknie krzywe łapy?
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, rozmawiałam z wetką i mówiła mi żejakaś pani z Pomiechówka usiłuje złapać tę sunię i zabrać do siebie do domu. Jest już tak zdecydowana, że szuka pomocy profresjonalnego "łapacza" To chyba nikt z nas? -
Skacz kochanie...
-
"Chiłek" malutki dzieciak z nozka w gorze.Ma DOM w sasiednim kraju :)
Neris replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Wiem Tundro, ja zreszta swoje tymczasowe i stałe psy kastruję i sterylizuję, jestem tego gorącą zwolenniczką. A jeśli jądra są uwięźnięte wewnątrz to naprawde może spowodować problemy. -
Nie mam fotek na razie, ale mam kilka pytań do świata Skoro to są malce NIEWYCHODZĄCE, nie mają skąd wnosić brudu. DLACZEGO WIĘC podloga jest taka brudna? Pełno jakichś żwirków,silikonków, chrupki kocie latają po całej podłodze. DLACZEGO wszystkie stoją przy drzwiach i jak tylko je otwieram wylatują jak oszalałe? A potem lecą do pralki i do niej zaglądają. Dzisiaj się hipnotyzowały wirującą bielizną. DLACZEGO pięć maleńkich kociąt przez noc produkuje tysiąc kupek?
-
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
A nie lepiej najpierw spróbować klatką - łapką? Ja to się boję tych usypiaczy... -
Coś w ogłoszeniach musi przyciągać, a może dopiero potem mówić o leczeniu? Na Allegro ciiiiiisza, niktnawet nie zadzwonił...nie wiem ile razy mozna to samo wystawiać? Gdybym mogła wzięłabym Sofkę do siebie, ale konsultowałyśmy to z Maupą wielokrotnie i jednak jest ryzyko że moje psy zechcą jej zrobić krzywdę.
-
Kielce - mały, porzucony 2,5 mies rudy jamniś! JUZ W DOMU!!!!
Neris replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Cudny maluszek... mam nadzieję że szybko znajdzie dom. -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
W okolicach Pomiechówka jest osoba odławiająca psy. Nie wiem ile by chciała za tę usługę, mogę Wamdać kontakt. Czyli mam mówić trenerce że sprawa nieaktualna? -
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
Neris replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tigeer nie ma w necie, pewnie zalatana w tej swojej straży... -
"Chiłek" malutki dzieciak z nozka w gorze.Ma DOM w sasiednim kraju :)
Neris replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ajjjjj, ja zawsze mówiłam że oni muszą płacić za bilet... dziwne ze zawsze taka sama cena. A jest grzeczny? -
Chelsee ze stacji Statoil już we własnym domu:)
Neris replied to mycha101's topic in Już w nowym domu
Ktoś już tu wcześniej pisał i ja chyba też, że podanie sedalinu może doprowadzić do dramatycznych skutków - zniesienia bariery agresji itp. Klatka łapka to taka, do której się wkłada jedzenie, pies wchodzi i klatka się zatrzaskuje.