Dofi jak chce wyjść to albo wybija szybę - mam stare drewniane okno w sypialnii - albo włazi na blat kuchenny i tak długo szarpie klamkę od okna, ze albo je całe wyjmuje z zawiasów albo otwiera.
Albo jak okno nie chce się dać otworzyć, idzie i zrywa boazerię w przedpokoju. ALbo drapie tynk tak, że rysy są na 5 mm... mieszkam normalnie w melinie i nie wiem co robić.
Synek niby niewinny, a na kuchnię gazową bardzo ładnie włazi i szamie na przykład rosołek...