Dzwonił do mnie brat - przy drodze w Zielonce znalazł potrąconego psa. natychmiast zabrał go do weta - okazało się, że sunia jest tylko poobijana, dostała leki przeciwzapalne i antybiotyki.
Ona nie może u nich zostać.
Chyba ma zapalenie pęcherza, posikuje co godzinę, dzisiaj w nocy wychodziła na balkon i tam się załatwiała.
Powinna chyba mieć dom z ogrodem.
Błagam o DT dla niej, ja nie liczę już nawet psów które są u mnie.
Chociaż na kilka dni, tydzień...
ja fizycznie nie mam jej gdzie dać, mimo najszczerszych chęci...
[IMG]http://images27.fotosik.pl/168/d66dbaa03e9d7050med.jpg[/IMG]
[IMG]http://images23.fotosik.pl/168/1384f73ef0621e9cmed.jpg[/IMG]