Dorcia napisała na miau, że Maltunia umiera, że jest martwica wątroby i nic już nie mozna zrobić. Doktor nie daje szans. Można tylko przedłużyć jej życie płukaniem albo przeszczepić wątrobę.
Nie tak to miało być, wcale nie tak...
Słuchajcie jemu się opalił grzbiet! I rosnie mu brązowawa sierść tam.
A dzisiaj jak poszłam z Inką i z Karolkiem na łąkę stał przy siatce i tęsknie patrzył. Ale dziad wzięty na smyczy stoi i węszy, a bez smyczy go nie wezmę bo pójdzie gdzie oczy poniosą.
No właśnie, ale wrócą...
Żałuję, że moja sytuacja finansowa diametralnie się zmieniła i nie mogę mu zasponsorować hotelu jak Lilkowi, ciężko mi z tym, byłby bezpieczny!
Leży mi ten wielkopies na sercu.
Krzyczą na mnie że mam pozwolić Ci odejść...
Pytał o Ciebie doktor Piotr, nie sposób zapomnieć PSA.
Nie chcę zapomnieć tego chłodnego dotyku jedwabistej sierści.
Nie wiem co zrobić żeby Cię uwolnić Synku...
Eee tam głośna, to nie szkodzi aż tak!
Moja Shiva jak mówię: "powiedz RAUS bo inni są niedobrzy" wydaje z siebie jedno głośne HAU!
[I]ONki są mondre i jósz.[/I]