Jump to content
Dogomania

agusiazet

Members
  • Posts

    30680
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agusiazet

  1. Jezu przenajświętszy - łapcie i do porządnego weta lub kliniki dla zwierząt, on nie może być zostawiony w takim stanie. Piszcie do dziewczyn z AFN-u na pewno nie pożałują grosza. Jeśli trzeba, jestem gotowa coś wpłacić. Poproście Brucio o banerek, robi szybko i ładne!! Ale, błagam nie zostawcie go tak. Napiszcie Pw do pajuniu, może weźmie mamę i dzieciaka na ranczo. Byle szybko coś zrobić!!!
  2. To znaczy, że Grzybkowi trzeba szukać DT nawet płatnego!!!
  3. Takie dzieciaczki śliczne i nikt odpowiedzialny ich nie chce? Mają jakieś ogłoszenia?
  4. Luka, przecież Ty już mu nadałaś/eś(?) imię - to Ludwiczek!!! Jest naprawdę olśniewająco biały. To zadziwiające jak na warunki schroniskowe!!! Ma ogłoszenia?
  5. Marlenko, śliczne psie dziecko! Czy gdzieś ją ogłaszałaś?
  6. Faktycznie przepiękny pies i mimo warunków arystokrata. Jest chyba oferta domu dla koli na dam dom, można go tam wkleić - może na niego właśnie czekają. Czy ma jakieś ogłoszenia?
  7. Już się udało!!! Z pomocą, ale jest! Grzybek na pierwszą - pięknie prosi o pomoc finansową lub bazarkową!!!
  8. Gdzie te dobre wieści, no gdzie?
  9. Gosia, pamiętaj też o mnie!!!
  10. [quote name='*zaba*']zaznaczasz lewym na niebiesko banerek,klikasz kopiuj,w panelu uzytkownika wchodzisz w edytuj podpis i wklejasz :)[/quote] Buuu, nie umiem! POMOCY!!! Nie da się zaznaczyć na niebiesko!
  11. Niki, powiem szczerze, jeśli zapadnie decyzja wzięcia Giny, to dla mnie najlepiej byłoby wziąć ją jeszcze w sierpniu, bo mam wolne - wakacje (ja pracuję w szkole). Mogłabym mieć oko na stosunek Sonego do nowego domownika - to nie jest specjalnie przyjacielski pies, choć z Jetką zaprzyjaźnił się nadzwyczaj szybko! Wolę pilnować. Poza tym nauka czystości idzie lepiej, gdy się siedzi w domu. Zresztą Ty to wszystko przecież wiesz!!!
  12. Wrócę, wrócę tego 18 sierpnia - tak łatwo się mnie nie pozbędziecie:diabloti:. Jestem jak zły szeląg i zawsze wracam!
  13. Ja wracam do domu w najbliższą sobotę, czyli 18 sierpnia. Zaraz po powrocie zacznę urabiać Martę na przyjęcie Giny! Na pewno dam znać!
  14. Proszę o instrukcję jak mam ten banerek wkleić do podpisu, bo nie pamiętam! Czy nie macie nic przeciwko, żebym pomęczyła Dogomaniaków listami w sprawie pomocy finansowej dla Grzybka? Oczywiście tylko dobra wola, żadnego przymusu!!!
  15. I jeździ pociąg Hetman, ale w godzinach nocno -porannych, zupełnie nie dla mnie!
  16. Czy brak wieści oznacza dobre wieści?
  17. Niki, jak możesz do Rzeszowa, to możesz i do Mielca. Jak tylko będę wiedziała, że mogę Ginę wziąć pokryję koszty transportu, chyba nie będą niebotyczne?
  18. Niki, rewelacyjny pomysł - ty dziewczyno cała jesteś taka z pomysłami? Co czyni młodość!!!
  19. Dlatego trzeba ją ratować!!! Ja wiem, że nie zbawię całego świata - nie da się - ale każde życie jest ważne i małej Ginki też. Niki, Martuś ile ona może ważyć, bo może kupiłabym klatkę i pojechała po nią pociągiem lub autobusem? Chociaż jak nie ma szczepień, to mogą być problemy!!! Sama nie wiem, co z tym transportem!!!
  20. Śliczniutkie to maleństwo, chyba też młodziutkie. Mój Sony ma już skończone 8 lat, ale zdrowy jak rydz, byle jak najdłużej tak było. Mam nadzieję, że białej suczce się udało i nic złego już ją nie spotka!!!
  21. Jaka szkoda!!!! A dla innego psiaka szczęście! Moja środkowa córka, Tina, obejrzała właśnie zdjęcia Giny i powiedziała, że zgadza się na ten tymczas i obiecuje z psami wychodzić codziennie po szkole. Więcej nie, bo chce studiować medycynę i musi się uczyć- idzie do liceum!! He, he , myślałby kto! Teraz do urobienia została mi tylko najstarsza Marta, ale wierzę, że i ona się zgodzi, bo Gina jest kochana i zasługuje na naszą pomoc. Tak, że chyba zostaje nam martwić się o transport do Mielca lub gdzieś w miarę blisko (Dębica, Rzeszów) po moim powrocie do Polski. Chyba, że niezastąpiona, nieoceniona i nadzwyczaj zaradna Niki znajdzie chętnego na sunię na miejscu, co jak widać wcale nie jest niemożliwe!!!
  22. Córka mojej koleżanki studiuje weterynarię, chyba właśnie na SGGW, ale nie wiem tego na 100 %. Jak wrócę do Polski, bo teraz jeszcze klikam z Anglii, popytam - może zgodziła by się pomóc Grzybkowi. Ona jest teraz po pierwszym roku i oni chyba mają tam praktyki. Niczego nie wiem na pewno, ale spróbować warto. Wprawdzie to koniara, ale kogoż nie wzruszy taki biedny Grzybek. Ja z Mielca niewiele mogę pomóc, w zasadzie mogę próbować zdobywać pieniądze, bo z innych wątków wiem, że leczenie tam psa z całodziennym pobytem to spore koszty!
  23. Dzięki, chyba oślepłam, bo nie zaglądałam na pierwszą - kto wesprze Grzybka!!! Ja zaraz coś przeleję!!
  24. Nawet jak nic nie wyjdzie, to trudno, choć tak bardzo chciałabym widzieć Ginę w dobrym domku, u dobrych ludzi!!! Może jednak się uda!!!
×
×
  • Create New...