Romku, wszystko się rozbija o to, że moja córka nie chce psa na tymczas, nie mogę wziąć psa nie mając zgody na to wszystkich domowników, to warunek męża!!! Do Zamościa raczej nie pojadę, bo nie mam czym, a podróż z Alą, a potem Alą i psem do Mielca pociągiem lub autobusem, to poroniony pomysł. Ala ma problemy z chorobą lokomocyjną, a bałabym się zostawić ją w domu z dziewczynami. Ale vice versa - ja zapraszam do Mielca!!! Ale nie mam grilla, nawet porządnego balkonu, tylko spore mieszkanie. Jeśli nie uda mi się być dla niej DT, co myślicie o wyciągnięciu jej do hoteliku w Niepołomicach? Koszty muszą być zebrane na 1 miesić z góry, chyba też na sterylkę. Ale dziewczyny tam są super i cudne domy zwierzakom znajdują. Sama już nie wiem, co robić!!! PROSZĘ O RADY!!!