Ja osobiście nic nie słyszałam o wywożeniu mieleckich psów przez pajunią, ale ja to jestem nikt, więc mogłam nie słyszeć,ale znając mieleckiego kierownika schroniska i jego stosunek do zwierząt, nie wierzę, aby wydał psy komuś nieznanemu, niezaufanemu i nie sprawdzonemu. Psy są wydawane tylko za pośrednictwem tej Fundacji i Ulka18 zawsze zamieszcza zdjęcia i informacje o tych adopcjach na wątku mieleckim.
Myślę, że warto poczekać, co Arka się dowie w rozmowie z lekarzem powiatowym i być może coś będzie można zdziałać!!!