Kurczę, to niech ona pod żadnym pozorem tych okien nie myje, brudne okna niewielki problem, potłuczona lub nie daj Boże połamana Pani Irenka to spory problem! Może jakaś dobra dusza ze Szczecina umyłaby Pani Irence te okna? Kasy nie dam, bo w tej chwili nie mam, ale może jakaś młoda osóbka za jakieś markowe perfumy lub kosmetyki pomoglaby starszej Pani w tym względzie? Macie może córki chętne do takiej wymiany? Jakby co napiszcie!