Widzę, że Elizka nastroiła ciotki filozoficznie, ale - napiszę szczerze - ja też mam takie myśli, co będzie z moim zwierzyńcem, jakbym odeszła - ten, co w domu, pewnie bez problemów, bo to pies rodzinny, ale te wszystkie dogomanieckie..... ech, nawet nie chcę myśleć:(