Ciotki łapcie małą koniecznie, u mnie w domu nastąpił cud i mąż w zasadzie bez większych problemów zgodził się na jej tymczasowanie! Mam tylko przekonać córki do pomocy, najstarsza Marta już powiedziała ok. Ala będzie zachwycona, więc też jest za , tylko Tinkę muszę poprosić, ale jej w tej chwili nie ma, myślę, że bez problemów się zgodzi. Tylko błagam złapcie i przywieźcie do Mielca, do transportu mogę się dorzucić na paliwo - i potem proszę ogłaszajcie intensywnie!!!