Jump to content
Dogomania

martik b

Members
  • Posts

    2869
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martik b

  1. Jestem w kontakcie z lucyją i fundacją, dziś właśnie rozmawiałyśmy, że najpierw najlepiej jesli by zostały wysterylizowane żeby ponownie w takie nieodpowiednie ręce nie trafić ale tez wiadomo czasu tu niestety jest napięty i nagli...jak byłam dziś u dziada i się pytałam a co z ptactwem bo sa tam kury, bażanty, gołębie zaproponowałam, że też mogę je ogłosić to powiedział, że nie bo on jest byłym myśliwym i sobie już z tym inwentarzem poradzi, że do saren nawet kiedyś strzelał i ptactwo to nie jest problem, bo idzie na stracenie :roll: boję się o te psy, z reszta też właściwie nie wiadomo co zrobił, trzeba jak najszybciej je zabrać od dziada więc szukamy dt/taniego hotelu/cokolwiek żeby tylko dziewczyny były bezpieczne... ktoś kojarzy coś na terenie kuj-pom? wiem o ani z brodnicy od nas z dogo ale kurcze nikt mi więcej do głowy nie przychodzi... kkasiiiar dziękuję :loveu: [quote name='Ania i Kajber']Napiszcie do asik007, tel. wyślę SMS-em do martik b. Szkoda, że nie zdążyłyście uratować tego drugiego OnKA:-(.[/QUOTE] bardzo szkoda...to była starsza już, spokojna sunia, naprawdę mi przykro..niestety pewnie nic dobrego ją nie spotkało :( trzeba teraz ratować te które zostały żeby je nei spotkał podobny los :shake: [quote name='maja602']Takie piękne, kochane psy. W jakich warunkach ten DZIAD je trzyma.[/QUOTE] Warunki średnie aczkolwiek na interwencjach widziałam juz gorsze..cały teren ogólnie w bałaganie, od sąsiadki wiem że było gorzej jak miał te kilkanaście psów, bo kojców tylko kilka z czego zauważyłam, że w każdym tylko 1 buda więc psy za ciekawie to tam nie miały...poza tym nigdy nie widziałam ich na spacerze, wypuszczał je żeby sobie biegały po terenie ale on tam tez ciągle nie przebywa, tylko wynajmuje ten teren i przyjeżdża do nich, latem to go często widziałam, zimą rzadziej więc psy praktycznie większość czasu biedne same siedziały widać, że te collaki szukają kontaktu z człowiekiem, rozpiera je energia, przecież taki pies potrzebuje przestrzeni, ruchu a nie całe życie w zamknięciu :shake: ale całe szczęście nie są wychudzone i dziada się nie boją przypuszczam więc, że bite nie były choć taki plus :roll: ale dziad jest dziwny, niby na pierwszy rzut oka bardzo miły i przyjemny ale coś mi tu nie pasuje bo kręci..nie chce go naciskać żeby powiedział co się stało z pozostałymi psami, bo jak będę za bardzo wścibska to następnym razem zamiast wejść na jego teren to mi podziękuje więc postępuje delikatnie żeby go do siebie nie zrazić choć bym miała ochotę byc całkiem inna...ma też 2 koty na posesji to o kotach ma takie zdanie że przeciez to zwierze sobie zawsze wszędzie poradzi i np koty zostawia same sobie i to w grudniu jeszcze niby jak one mają sobie wtedy poradzić chyba śniegiem się nie najedzą :angryy: ale już mu nic nie mówimy i stwierdziłyśmy z sąsiadką że będziemy im tam codziennie jedzenie zanosić jak się już facet z terenu wyniesie..poza tym sąsiadka ma budkę drewnianą dla kotów więc będziemy je do niej przyzwyczajać
  2. Mam też filmy ale to już wstawię wieczorkiem.
  3. Mam nowe foty..sunie są cunde: [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2930/sv209346.jpg[/IMG] [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/993/sv209347.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/8992/sv209340.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9907/sv209344.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/3383/sv209345.jpg[/IMG][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/9869/sv209349.jpg[/IMG]
  4. Pójdę dziś do nich i mam nadzieję, że dziad będzie na posesji i uda mi się porobić wyraźniejsze fotki.
  5. Dziękuję! Mój tel 502098388. Psiaki są w Bydgoszczy. Chwilowo jestem bez auta ale szukam nowego więc jeśli jakiś transport psów by był potrzebny to coś wymyślę i je zawiozę byle by bezpieczne były. Dałam ponownie ogłoszenie w gazecie może będzie jakiś odzew, once się udało im tez musi, są takie kochane...
  6. Ciocie chcę uratować dwa owczarki szkockie...dziad mieszkający niedaleko likwiduje psy ponieważ kończy mu się w grudniu umowa dzierżawy terenu :shake: Ma dwie suczki owczarka szkockiego 5-letnia biało-czarna Lessi oraz 3-letnia rudo- biała Panienka. Panienka niestety nie ma przedniej łapy, podobno straciła kiedyś w walce z innym psem i o nią się najbardziej boję, że przez tą niepełnosprawność ciężej o dom będzie. A suńka radzi sobie super na tych trzech łapuchnach, biega, skacze, w niczym jej ten brak łapki nie przeszkadza. Oba psy są bardzo posłuszne, mądre, łagodne, troszkę bojaźliwe przy pierwszym kontakcie ale bardzo miłe. Tolerują inne zwierzęta, na terenie są również 2 koty oraz ptactwo i wszystkie zwierzaki żyją w zgodzie. Żal psów...najpierw były maszynką do rodzenia dzieci a teraz wisi nad nimi wyrok, bo facet musi teren opuścić a z psami nie ma co zrobić:-( Oto dziewczynki: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/9808/sv209262.jpg[/IMG] HELP:( Link do wątku : [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217041-Uratujmy-dwa-owczarki-szkockie%21-Mamy-ma%C5%82o-czasu...wyrok-ju%C5%BC-w-grudniu-%28"]http://www.dogomania.pl/threads/217041-Uratujmy-dwa-owczarki-szkockie!-Mamy-ma%C5%82o-czasu...wyrok-ju%C5%BC-w-grudniu-%28[/URL]
  7. Foty jakoś takie mało wyraźne..pójdę do nich na dniach i porobię nowe poza kojcem żeby psy były bardziej widoczne...
  8. Kilka dni temu dostałam info od sąsiadki, że dziad mieszkający niedaleko likwiduje psy ponieważ kończy mu się w grudniu umowa dzierżawy terenu. Na posesji miał kilka psów, głownie owczarków niemieckich, facet jest byłym policjantem, na terenie miał również psy które służyły w policji, rozmnażał je i sprzedawał. Niestety nie wiem dokładnie co z wszystkimi zrobił, twierdzi, że wydał ale z sąsiadką nie mamy do niego zaufania. Jak poszłyśmy pierwszy raz do niego z pytaniem czy możemy jakoś pomóc w ogłaszaniu tych zwierzaków to na terenie były 2 onki i 2 collie, będąc drugi raz w odwiedzinach nie było już jednego onka a na pytanie gdzie jest pies stwierdził, że go poprzednim razem nie było i on miał teraz już tylko jednego owczarka:( Hymm... dokładnie razem z sąsiadką widziałyśmy w kojcu dwa onki ale dziad się upiera, że nam się wydawało i się mylimy:/ Nie wiem więc dokładnie co się stało z tym biednym psem i boję się o te które mu zostały:( Dałam więc już ogłoszenie w gazecie i Nuka (onek) znalazła już nowy dom. Zostały dwie suczki owczarka szkockiego 5-letnia biało-czarna Lessi oraz 3-letnia rudo- biała Panienka. Panienka niestety nie ma przedniej łapy, podobno straciła kiedyś w walce z innym psem i o nią się najbardziej boję, że przez tą niepełnosprawność ciężej o dom będzie. A suńka radzi sobie super na tych trzech łapuchnach, biega, skacze, w niczym jej ten brak łapki nie przeszkadza. Oba psy są bardzo posłuszne, mądre, łagodne, troszkę bojaźliwe przy pierwszym kontakcie ale bardzo miłe. Tolerują inne zwierzęta, na terenie są również 2 koty oraz ptactwo i wszystkie zwierzaki żyją w zgodzie. Są tu jacyś wielbiciele tej rasy, żal mi tych psów, najpierw były maszynką do rodzenia dzieci a teraz wisi nad nimi wyrok, bo facet musi teren opuścić a z psami nie ma co zrobić:( Ja już kolejnego na dt nie mogę wziąć bo mam obecnie na tymczasie chorego na SUK kota, królika i suńkę Sonie... Nie mam pomysłu co z tymi biednymi zwierzami robić :placz: Oto dziewczyny: [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/207/sv209258.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/207/sv209258.jpg/[/IMG][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/2025/sv209258j.jpg[/IMG] [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/543/sv209260.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/9808/sv209262.jpg[/IMG] [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/2205/sv209264.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/1994/sv209284.jpg[/IMG]
  9. Czy ciocie od mopsów wiedzą o nim? jest na ich forum?
  10. [quote name='rafantynka']Ja odchowałam yorka na mleku royala, nie zgadzam się , że jest jak budyń . Jak zrobiłam na początku gęściejsze , bo wydawało mi się , że będzie lepiej to po gęstym było zaparcie było zaparcie. Nie pamiętam proporcji podanych na ulotce , ale stosując się do niej nie wychodziło gęste.[/QUOTE] ale ja odchowuje na royal convalescence a nie na mlekozastępczym royalu i to jest w formie budyniu...to są dwa inne produkty;)
  11. no zastanawiałam się nad laktulozą i ten debridat o którym pisałam ma podobne działanie do laktulozy i go już sobie właśnie wykupiłam...a Ty podawałaś codziennie laktulozę? co do rzadkiego mleka i tak już mu robię troszkę rzadsze, bo ten royal jest w formie bardziej budyniu niż mleka a za rzadkiego tez nie chcę mu zrobić żebym nie rozcieńczyć za bardzo aby miało jeszcze jakieś wartości odżywcze, bo jesli się rozrabia takim maluchom preparaty mlekozastepcze w nieprawidłowych proporcjach to i bieguka ale też i zaparcia mogą wtedy wystąpić....ja się już modle żeby miał te 3-4 tygodnie, bo wczoraj brzuch był ładny ale dziś coś mi się zdaje, że jest znowu już gorzej i przechodzę stopniowo na inne mleko bo może rzeczywiście ma jakąś nietolerancję...kilkadziesiąt odchowanych znosiło dobrze co nie oznacza że wszystkie przecież muszą i może mi się właśnie taki trafił...ja mam nadzieje, ze to tylko to :roll:
  12. ale ja pracuję w lecznicy jestem asystentem lek wet ;) wiele takich maluchów już odchowałam i wiem z doświadczenia, że neonatologia nie jest dziedziną na której znają się dobrze lek wet więcej cennych porad dotyczących odchowu dostałam od innych matek-karmicielek i zdobyłam sama w trakcie takiego odchowu a nie od lekarzy niestety :roll: u dorosłego kota podaje się leki, można zrobić lewatywę a tu niestety mam mniejsze pole manewru ale jesli chodzi o termometr to jest mały- weterynaryjny a musiałam ten gęsty czop jakoś trochę rozbić, choć trochę tego stolca wyciągnąć dlatego stwierdziłam że użyję termometr z parafiną bo już sama nie wiedziałam co robić a na termoforze też trzymam go cały czas...podałam mu trochę wtedy też debridatu i na szczęście w ten sam dzień wieczorem mój kociak się załatwił :) no-spę i metoclopramidum zabrałam z lecznicy do domu ale w końcu nie podalam, moi lekarze z którymi pracuję bo konsultowałam to oczywiście z nimi powiedzieli żeby podać ale to ja właśnie jestem dość sceptyczna i ostrożna z podawaniem leków u takich maluchów żeby nie wylać dziecka razem z kąpielą i przy duzych kłopotach wole mimo wszystko konsultowac to z kimś kto ma w takim odchowniu maluchów większe doświadczenie, bo praktyka czyni mistrza i od takich osób uważam można dowiedzieć się najwięcej, sama po sobie widze jak kiedyś najmniejsza nieprawidłowośc sprawiała mi kłopot i była wielkim wyzwaniem a teraz juk już przeżyłam i zachłystowe zapalenie płuc i zaparcia i biegunki i leczenie tego wszystkiego to z większością problemów potrafię radzić sobie już sama ale to mnie teraz przerosło, bo masowałam już na wszystkie możliwe sposoby, podałam herbatkę, espumian, standardowe kroki a stolca biedak oddać nadal nie mógł.... więc jeśli chodzi o dorosły zwierzyniec to jak najbardziej mam wielkie zaufanie do moich wetów ale niestety jesli chodzi o takie oseski to niekoniecznie... royal convalescence którym karmię też jest z polecenia ciotek z miau, już dawno jak kiedyś pierwszy taki miot karmiłam mlekozastepczym mixolem którego właśnie lek wet mi polecili to spowodował mi taką nietolerancje pokarmową u kociaków- wzdęte brzuchy, straszne zaparcia na zmianę z biegunkami, śmierdzące, zielone stolce, bardzo wtedy o ten miot walczyłam i zalogowałam się na miau o porady bo weci już ręce rozkładali a wiele osób na miau jak czytałam się skarżyło właśnie na ten mlekozastępczy preparat i zaproponowali convalescenc i od tego czasu podaję tego royala nigdy nie miałam problemów na tym pokarmie a tu teraz mam takie kłopoty... brzuch wczoraj był dość ładny ale dziś znowu jest twardy, napięty stopniowo zmieniam więc rodzaj mleka, bo chyba widać że mi go nie toleruje....
  13. arima poczytałam sobie o tej powiększonej okrężnicy rzeczywiście nieciekawie to schorzenie wygląda :roll: ale on chyba tego nie ma..w niedziele stolec oddał normalnie a czytałam, że przy tej chorobie stolce są zniekształcone, cuchnące, zdarzają się wymioty, na zmianę jest biegunka lub brak stolca a tu to nie wystąpiło...z doświadczenia wiem, że na sztucznym chowie najczęstsze problemy to zachłystowe zapalenie płuc lub właśnie problemy z żołądkowo-jelitowe..kiedyś jak karmiłam koci miot mixolem to też straszne zaparcia, zielone, śmierdzące kupki były, brzuchy jak balony miały od tego czasu nie używam już tego mleka i teraz na tym royalu nigdy problemów takich nie miałam a tu trafił mi się taki przypadek :shake: jak taki maluszek cierpi to człowiek razem z nim i tą swoją bezsilnością...już wczoraj to miałam takie nerwy, bo ten brzuch był tak napięty, tak mi się ten kociak prężył, tak cierpiał ale zrobił wreszcie kupkę wieczorem!!!ależ mi to radość sprawiło:) ale będę czujna w związku z tą chorobą, bo czytałam że właśnie się pojawia u takich maluchów, jeśli będzie się to powtarzać to rzeczywiście RTG warto będzie zrobić....
  14. Od piątku mam na odchowaniu małego kotka. W chwili obecnej ma dziś 12 dzień zycia, to nie jest pierwszy kociak którego odchowuje ale pierwszy raz mam aż taki problem z brzuszkiem:-( Otóż ostatni stolec oddał w niedziele późnym wieczorem i do teraz walczymy aby się po raz kolejny wypróżnił. Brzuch napięty, bardzo bolesny, prze ale nie może oddać stolca. Masuje masuje i jeszcze raz masuje brzuch i krocze ale nic to nie daje, strasznie cierpi. Podałam mu już herbatkę z kopru, espumisan, dziś parafinę, stymuluje termometrem z parafiną, trochę mi się udało tym termometrem wydobyć stolca ale to taka mała pupcia że nie daje rady zbyt wiele. Zastanawiam się nad podaniem no-spy i metoclopramidu ale wiadomo jak to z lekami u takich maluchów, trzeba ostrożne. Czy ktoś może ma jakieś cenne uwagi, ciotki karmiące takie niemowlaki co podawałyście na takie zaparcie, stosował ktoś u takich małych kotów debridat? To jest dobre na zaparcia u niemowlaków i zastanawiam się nad podaniem.... Dodam że mam go na royalu convalescence, nigdy nie miałam kłopotów po tym jedzeniu, bardziej preparaty mlekozastępcze sprawiały, że były problemy żołądkowo-jelitowe. Pomocy bo on mi się wykończy... ja już nie wiem jak mam mu pomóc w tym bólu:-(
  15. Od piątku mam na odchowaniu małego kotka. W chwili obecnej ma dziś 12 dzień zycia, to nie jest pierwszy kociak którego odchowuje ale pierwszy raz mam aż taki problem z brzuszkiem:( Otóż ostatni stolec oddał w niedziele późnym wieczorem i do teraz walczymy aby się po raz kolejny wypróżnił. Brzuch napięty, bardzo bolesny, prze ale nie może oddać stolca. Masuje masuje i jeszcze raz masuje brzuch i krocze ale nic to nie daje, strasznie cierpi. Podałam mu już herbatkę z kopru, espumisan, dziś parafinę, stymuluje termometrem z parafiną, trochę mi się udało tym termometrem wydobyć stolca ale to taka mała pupcia że nie daje rady zbyt wiele. Zastanawiam się nad podaniem no-spy i metoclopramidu ale wiadomo jak to z lekami u takich maluchów, trzeba ostrożne. Czy ktoś może ma jakieś cenne uwagi, ciotki karmiące takie niemowlaki co podawałyście na takie zaparcie, stosował ktoś u takich małych kotów debridat? To jest dobre na zaparcia u niemowlaków i zastanawiam się nad podaniem.... Dodam że mam go na royalu convalescence, nigdy nie miałam kłopotów po tym jedzeniu, bardziej preparaty mlekozastępcze sprawiały, że były problemy żołądkowo-jelitowe. Pomocy bo on mi się wykończy... ja już nie wiem jak mam mu pomóc w tym bólu:(
  16. Piękny kudłacz :) A była już może ogłaszana w naszych kuj-pom anonsach? jesli nie to mogę dać ogłoszenie do gazety
  17. No to trzymamy!!! :)
  18. w głowie się nie mieści :shake: do w-wy daleko ale mam nadzieje, że warszawiacy nie zawiodą i będą tłumy...
  19. piszesz że przechodzi kurację cartrophenem on daje bardzo dobre efekty tylko nie natychmiast przy około 3-4 zastrzyku powinno sie poprawiać czyli przy końcówce kuracji, bo nie wiem ile już dostał 4 zastrzyki powinny być w odstępach 5-7 dniowych... pies jest starszy nie wiem jak są wydolne jego narządy głównie wątroba/nerki ale jeśli są w miarę ok to w takim przypadku można by jeszcze podać sterydowe leki przeciwzapalne, bo wymieniasz tylko że był na niesteroidowych przeciwzapalnych a one mają zdecydowanie słabsze działanie...
  20. Piękny Misiak:) Tutaj na dogo ciężko znaleźć dom wszyscy są zapsieni;/ ma allegro i inne ogłoszenia? bo trzeba ogłaszać jak najwięcej, tym bardziej, że tak jak piszesz pies jest charakterny więc musi trafić w odpowiednie ręce, najlepiej do miłośnika rasy badź kogoś kto ją dobrze zna żeby umiał nad takim psem zapanować...
  21. Chociaż jednego nieszczęścia mniej..super :loveu:
  22. nie wygląda na wychudzoną...może jest kogoś, wiadomo jak to ludzie nie pilnują swoich psiaków i biegają samopas, może warto popytać pracowników marketu czy wiedzą coś o psie ...
  23. Brawo za akcje Policji..super podejście:) ...reszta mundurowych powinna brać z nich przykład....
  24. TOZ powinien te psy odebrać właścicielowi i złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa..dziad przecież powinien ponieść karę za takie zaniedbanie :shake:
×
×
  • Create New...